Fitbit Edge nadchodzi! Google w końcu ma następcę popularnej opaski

Fitbit Edge nadchodzi! Google w końcu ma następcę popularnej opaski
źródło: Android Headlines

Google najwyraźniej nie zamierza pozostawić segmentu opasek fitness bez nowego przedstawiciela. Po tegorocznej premierze bezekranowego Fitbit Air oraz debiucie Pixel Watch 5 przyszedł czas na urządzenie, które ma znaleźć się gdzieś pomiędzy tymi produktami. Fitbit Edge pojawił się właśnie na renderach, a ujawnione informacje sugerują, że jego premiera jest już naprawdę blisko.

Fitbit Edge wygląda jak następca kultowego Fitbit Charge

Za wyciek odpowiada serwis Android Headlines, który opublikował rendery przedstawiające Fitbit Edge. Sam wygląd urządzenia sugeruje, że Google postawiło na smukłą i stosunkowo dyskretną konstrukcję z niewielkim wyświetlaczem. Stylistycznie nowość ma być nieco bardziej obła od poprzedników, dzięki czemu całość może przypominać połączenie bezekranowego Fitbit Air z bardziej klasycznym smartwatchem Pixel Watch 5.

Nie będzie to jednak bezpośredni odpowiednik zegarka Google, bowiem Fitbit Edge ma raczej wypełnić lukę, która od dłuższego czasu znajduje się w ofercie marki. Ostatnim przedstawicielem popularnej serii Charge był Fitbit Charge 6, który był zaprezentowany pod koniec 2023 roku. Nowy model można więc traktować jako jego duchowego następcę, choć producent najwyraźniej zamierza zaoferować przy okazji nieco inne podejście do urządzeń ubieralnych.

To właśnie ekran będzie jednym z najważniejszych elementów całej konstrukcji, ponieważ Fitbit Air został zaprojektowany jako opaska pozbawiona wyświetlacza, a Pixel Watch 5 jest już pełnoprawnym smartwatchem. Fitbit Edge ma być rozwiązaniem dla osób, które chcą podejrzeć informacje bezpośrednio na nadgarstku, ale jednocześnie nie potrzebują wszystkich możliwości dużego zegarka.

GPS, czujnik PPG i nawet 7 dni pracy

Pod względem możliwości Fitbit Edge zapowiada się zdecydowanie bardziej konkretnie niż zwykła opaska do liczenia kroków. Według ujawnionych informacji urządzenie otrzyma nowy czujnik PPG odpowiedzialny za pomiary związane z pracą serca, a także GPS i wysokościomierz. Nie zabraknie również Bluetooth, dzięki któremu opaska będzie mogła komunikować się ze smartfonem i obsługiwać część jego funkcji.

Google ma stawiać także na integrację z platformą Google Health. W praktyce Fitbit Edge powinien więc służyć nie tylko do monitorowania aktywności, ale również zdrowia i snu. W przeciekach pojawia się ponadto temat usług wykorzystujących sztuczną inteligencję, w tym trenera AI opartego na Google Gemini. Na ten moment warto jednak zachować pewien dystans, ponieważ szczegóły dotyczące tej funkcji nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone.

Ciekawie wygląda kwestia czasu pracy. Fitbit Edge ma działać na jednym ładowaniu nawet przez 7 dni, co jest jednym z argumentów przemawiających za wyborem opaski zamiast smartwatcha. Przy okazji urządzenie zaoferuje dostęp do kilku praktycznych funkcji. Wśród wymienianych możliwości znajdują się Google Maps, Find My Phone oraz sterowanie multimediami, w tym odtwarzaniem muzyki w YouTube Music. Sprzęt będzie również wyświetlał powiadomienia ze smartfona.

Fitbit Edge nie będzie tylko dla użytkowników Androida

Co ważne, Google nie zamierza zamykać Fitbit Edge wyłącznie w swoim ekosystemie i  według przecieków urządzenie będzie kompatybilne zarówno ze smartfonami z Androidem, jak i iPhone’ami. To istotna informacja, ponieważ dzięki temu potencjalna grupa odbiorców będzie znacznie większa. Naturalnym partnerem dla Fitbit Edge będą oczywiście smartfony Pixel. Szczególnie dobrze nowa opaska ma komponować się z modelami Pixel 11 Pro i Pixel 11 Pro XL, z którymi ma być dostępna również w dopasowanych wariantach kolorystycznych. Z przecieków wynika, że użytkownicy powinni otrzymać co najmniej trzy wersje: czarną, oliwkową oraz brzoskwiniową.

Całość zapowiada się więc interesująco, ale nie oznacza to automatycznie, że Fitbit Edge będzie bezkonkurencyjny. W podobnej cenie można znaleźć już pełnoprawne smartwatche, które oferują znacznie większe ekrany i szerszy zestaw funkcji. Przykładem jest Amazfit Balance 2 XT, który kosztuje około 800 złotych. Fitbit Edge będzie musiał więc przekonać klientów przede wszystkim kompaktową formą, długim czasem pracy oraz funkcjami zdrowotnymi.

Cena Fitbit Edge może nie być tak niska, jak można by oczekiwać

Według Android Headlines premiera Fitbit Edge ma odbyć się jeszcze przed końcem października, a więc Google może podzielić się oficjalnymi informacjami już bardzo niedługo. Cena urządzenia ma wynosić od 149 do 199 dolarów, co po bezpośrednim przeliczeniu daje około 580-780 złotych, ale w Polsce rzeczywista kwota może być wyższa. 

To właśnie cena może być jednym z bardziej dyskusyjnych elementów nowego Fitbit. Z jednej strony otrzymamy ekran, GPS, czujniki zdrowotne, integrację z usługami Google, obsługę Androida i iOS oraz nawet tydzień działania. Z drugiej strony rynek opasek i tańszych smartwatchy jest obecnie bardzo konkurencyjny, więc przekroczenie granicy 700 złotych może wymagać od Google naprawdę dobrej argumentacji.

Jeżeli przecieki się potwierdzą, to Fitbit Edge będzie ciekawym uzupełnieniem portfolio Google. Firma otrzyma urządzenie plasujące się pomiędzy minimalistycznym Fitbit Air a rozbudowanym Pixel Watch 5. Dla osób, które chcą korzystać z podstawowych funkcji smartwatcha, monitorować zdrowie i aktywność, a jednocześnie nie mają ochoty codziennie ładować zegarka, taka konstrukcja może okazać się znacznie bardziej interesująca niż kolejny duży smartwatch.

Źródło: Android Headlines

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!
Dodaj komentarz