Google Pixel 11a na pierwszych renderach! Google znów stawia na sprawdzony design

Google Pixel 11a na pierwszych renderach! Google znów stawia na sprawdzony design
źródło: Android Headlines

Google Pixel 11a nie został jeszcze oficjalnie zaprezentowany, ale smartfon już teraz pojawia się w przeciekach. Do sieci trafiły rendery przygotowane na podstawie plików CAD, dzięki którym możemy przyjrzeć się konstrukcji następcy Pixela 10a. Informacje dotyczą również jego wymiarów oraz części specyfikacji technicznej. Wygląda na to, że tym razem Google skupi się przede wszystkim na zmianach wewnątrz urządzenia, podczas gdy obudowa pozostanie bardzo dobrze znana.

Google Pixel 11a wygląda znajomo. Rewolucji w obudowie nie będzie

Rendery Google Pixel 11a przygotowane na podstawie plików CAD zostały opublikowane przez serwis Android Headlines. Za materiałami stoi Steve H. McFly, który jest znany szerzej jako @OnLeaks. Jeżeli przecieki okażą się prawdziwe, to nowy średniak Google będzie bardzo mocno przypominał poprzednie generacje serii A. Trudno więc mówić o rewolucji, a producent najwyraźniej uznał, że dotychczasowa konstrukcja nadal spełnia swoje zadanie.

Google Pixel 11a na pierwszych renderach! Google znów stawia na sprawdzony design
źródło: Android Headlines

Z przodu znajdziemy 6,3-calowy ekran otoczony stosunkowo szerokimi, choć symetrycznymi ramkami. Z tyłu ponownie pojawi się płaska pokrywa oraz niewielka wyspa fotograficzna, która nie będzie mocno wystawała ponad obudowę. Same aparaty zostaną umieszczone w charakterystycznym, niewielkim obramowaniu. Według renderów może ono zajmować nieco większą powierzchnię niż w poprzedniku, ale ogólny wygląd pozostanie bardzo podobny do Pixela 10a, a nawet wcześniejszego Pixela 9a

Ciekawiej przedstawiają się dokładne wymiary, bowiem Google Pixel 11a ma mierzyć około 153,46×72,35×9 mm. Dla porównania Pixel 10a ma wymiary 153,9×73×9 mm, co oznacza, że nowy model będzie nieco niższy i węższy, ale zachowa jednocześnie identyczną grubość. Przy tej samej przekątnej ekranu można więc spodziewać się delikatnego ograniczenia ramek. Różnice nie będą jednak na tyle duże, aby całkowicie zmienić charakter urządzenia. Warto też pamiętać, że przez zmianę wymiarów etui przeznaczone dla Pixela 10a najprawdopodobniej nie będą pasować do jego następcy.

Tensor G6 i 3350 nitów. Specyfikacja Pixela 11a wygląda ciekawiej

Wszystko wskazuje na to, że największe zmiany mają znajdować się pod obudową. Według przecieków Google Pixel 11a otrzyma układ Tensor G6, czyli procesor nowszej generacji niż ten zastosowany w Pixelu 10a. Warto wspomnieć, że wcześniejsze informacje dotyczące urządzenia o nazwie kodowej „Formosan” wskazywały również na modem MediaTek M90 oraz układ bezpieczeństwa Titan M3. Całość ma być uzupełniona przez 8 GB pamięci RAM.

Jeżeli chodzi o ekran, to Google ma pozostać przy panelu o przekątnej 6,3 cala. Rozdzielczość ma wynosić 1080×2424 pikseli, a częstotliwość odświeżania ma pracować w zakresie od 60 do 120 Hz. Nie zmieni się więc podstawowa charakterystyka wyświetlacza względem poprzednika, ale producent ma natomiast poprawić jego maksymalną jasność i przecieki mówią o wartości sięgającej 3350 nitów, podczas gdy Pixel 10a oferuje deklarowane 3000 nitów. Jeżeli te informacje się potwierdzą, będzie to jedna z bardziej zauważalnych zmian w codziennym użytkowaniu, szczególnie podczas korzystania ze smartfona na zewnątrz.

Pewną niewiadomą pozostaje akumulator, ponieważ w przeciekach pojawia się minimalna pojemność 4870 mAh, a w przypadku Pixela 10a Google podaje minimum na poziomie 5000 mAh. Nie oznacza to jeszcze, że rzeczywisty czas pracy będzie gorszy, bo nowy Tensor G6 może charakteryzować się lepszą efektywnością energetyczną i dlatego ostateczną ocenę będzie można wystawić dopiero po premierze. Nie wiadomo natomiast, jaką moc ładowania zaoferuje Pixel 11a.

Aparaty, pamięć i cena nadal są niewiadomą

Google nie zdradziło jeszcze, jaki dokładnie zestaw aparatów znajdzie się z tyłu Pixela 11a. Możliwe, że producent zdecyduje się na rozwiązanie zbliżone do tego zastosowanego w Pixelu 10a, ale na obecnym etapie nie ma wystarczających informacji, aby potwierdzić konkretne sensory. Nie znamy również dostępnych wariantów pamięci wewnętrznej, ale można spodziewać się wersji 8 GB/128 GB, a być może również 8 GB/256 GB, ale warto pamiętać,  że są to na razie jedynie oczekiwania wynikające z poprzednika.

Google Pixel 11a na pierwszych renderach! Google znów stawia na sprawdzony design
źródło: Android Headlines

Źródła wspominają o nowej jednostce na froncie urzadzenia, ale jej rozdzielczość i dokładne możliwości nie zostały jeszcze ujawnione. Dla przypomnienia, Pixel 10a ma z przodu aparat 13 Mpx. Nie wiadomo również, czy Google zdecyduje się na jakiekolwiek większe zmiany w zakresie możliwości fotograficznych tylnego zestawu.

Na uwagę zasługuje także kwestia aktualizacji, ponieważ oficjalnej deklaracji dla Pixela 11a jeszcze nie ma, ale można spodziewać się siedmioletniego wsparcia obejmującego aktualizacje systemu i zabezpieczeń, podobnie jak w przypadku innych współczesnych smartfonów Google. Byłby to zresztą jeden z argumentów przemawiających za wyborem tego modelu w dłuższej perspektywie.

Google Pixel 11a może pojawić się na początku 2027 roku

Google Pixel 10a został oficjalnie zaprezentowany 18 lutego 2026 roku, więc jeżeli producent trzyma podobny harmonogram, to następca powinien pojawić się w lutym lub marcu 2027 roku. Na oficjalną premierę trzeba więc będzie jeszcze trochę poczekać, a do tego czasu kolejne przecieki mogą uzupełnić brakujące informacje dotyczące aparatów, pamięci czy ładowania.

Jeśli chodzi o cenę, to Pixel 10a debiutował w Polsce za 2349 złotych za wariant 8/128 GB oraz 2799 złotych za wersję 8/256 GB. W przypadku Pixela 11a trzeba natomiast liczyć się z możliwością podwyżki. Przy zastosowaniu nowego Tensora G6, zmianach w ekranie i potencjalnie innych podzespołach trudno oczekiwać, że Google będzie chciało utrzymać dotychczasowy poziom cen. Niektóre przewidywania zakładają nawet około 2799-2999 złotych za podstawową wersję 8 GB/128 GB.

Google Pixel 11a zapowiada się jako dość nietypowe odświeżenie serii, bowiem z zewnątrz zmiany będą niewielkie, a sam telefon może wyglądać niemal identycznie jak poprzednik. Jednocześnie zastosowanie Tensora G6, poprawiona jasność ekranu oraz nowy aparat przedni pokazują, że producent nie zamierza całkowicie pozostawić specyfikacji bez zmian. Największym znakiem zapytania pozostają cena, bateria, ładowanie i aparaty. To właśnie te elementy mogą ostatecznie zdecydować, czy Pixel 11a będzie interesującym następcą Pixela 10a, czy tylko kolejnym kosmetycznym odświeżeniem serii.

Źródło: Android Headlines

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!
Dodaj komentarz