Google ponownie odkłada pożegnanie z Fitbit

Google ponownie odkłada pożegnanie z Fitbit
fot. producenta

Przez ostatnie miesiące użytkownicy urządzeń Fitbit żyli w stanie lekkiego napięcia, ponieważ Google konsekwentnie dąży do uporządkowania swojego ekosystemu, a marka Fitbit mimo, że wciąż obecna na rynku to od dawna znajduje się na ścieżce pełnej integracji z kontami Google. Zapowiedzi były jednoznaczne, terminy jasno wskazane, a wizja utraty lat danych zdrowotnych skutecznie mobilizowała do działania. Teraz jednak gigant z Mountain View ponownie koryguje swoje plany.

Google znów zmienia zdanie w sprawie kont Fitbit

Historia przejęcia Fitbita przez Google sięga 2019 roku i od samego początku było jasne, że samodzielny byt tej platformy ma ograniczony termin przydatności. Przez długi czas użytkownicy starszych smartwatchy i smartbandów mogli jednak funkcjonować w „starym” systemie, bez konieczności wiązania konta z Google. Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z premierami nowszych urządzeń, takich jak Fitbit Charge 6, które już na starcie wymagały logowania przy użyciu konta Google.

W marcu 2025 roku użytkownicy otrzymali jasny komunikat, w którym widniała informacja, że 2 lutego 2026 roku miał być dniem ostatecznym. Brak migracji oznaczał utratę dostępu do konta Fitbit oraz wszystkich zgromadzonych danych (od statystyk aktywności, przez historię snu, aż po analizy zdrowotne). Termin był twardy, a narracja Google nie pozostawiała złudzeń. Finalnie jednak ten scenariusz nie został zrealizowany. Według aktualnych informacji, możliwość korzystania ze starego konta Fitbit została przedłużona, a logowanie do systemu Fitbit bez konta Google będzie możliwe do 19 maja 2026 roku, dzięki czemu użytkownicy zyskali dodatkowe tygodnie na podjęcie decyzji.

Co stanie się z danymi i dlaczego maj 2026 to kluczowa data?

Po 19 maja bieżącego roku konta Fitbit przestaną działać w dotychczasowej formie. To moment, w którym brak migracji oznacza utratę dostępu do usług. Google pozostawia jednak jeszcze jedno okno czasowe, a mianowicie do 15 lipca 2026 roku użytkownicy będą mogli pobrać swoje dane lub całkowicie usunąć konto Fitbit. Po tej dacie dane, które nie zostały przeniesione ani zapisane lokalnie zostaną trwale usunięte z serwerów. Warto przy tym zaznaczyć, że osoby planujące aktywację nowych urządzeń z linii Pixel Watch lub nowszych modeli Fitbit nie mają już wyboru i konto Google jest obowiązkowe. Stary system pozostaje jedynie dla tych, którzy wciąż korzystają z wcześniejszych generacji sprzętu.

Migracja do Google, czyli obietnice wygody i pytania o prywatność

Google przekonuje, że połączenie kont to krok w stronę większej wygody. Użytkownik zyskuje jedno logowanie do wielu usług, spójne zarządzanie urządzeniami oraz dostęp do zabezpieczeń charakterystycznych dla ekosystemu Google. Firma po raz kolejny podkreśla też, że dane zdrowotne z Fitbita nie są wykorzystywane do personalizacji reklam i pozostają oddzielone od Google Ads.

Sam proces migracji jest stosunkowo prosty. W aplikacji Fitbit wystarczy wejść w ustawienia konta, wybrać opcję przeniesienia i przejść przez kolejne ekrany. Nawet jeśli konto było wcześniej powiązane z adresem Gmail, to migracja nie odbywa się automatycznie, więc użytkownik musi wykonać ją ręcznie. Mimo tych zapewnień, część społeczności nadal podchodzi do sprawy z rezerwą. Fitbit przez lata był wybierany właśnie jako alternatywa dla dużych ekosystemów technologicznych, a kolejne przesunięcia terminów mogą świadczyć o tym, że Google wciąż nie przekonał wszystkich do swojej wizji.

Dlaczego Google znów przesunął termin?

Oficjalnego wyjaśnienia brak, co tylko napędza spekulacje. Najczęściej pojawiają się dwa scenariusze, gdzie pierwszy zakłada, że liczba użytkowników, którzy faktycznie dokonali migracji jest niższa od oczekiwań. Drugi dotyczy kwestii technicznych, ponieważ przeniesienie wieloletnich, szczegółowych archiwów danych zdrowotnych może okazać się bardziej skomplikowane niż pierwotnie zakładano.

Niezależnie od przyczyny, pewnym jest, że Google nie rezygnuje z pełnej integracji Fitbita. Marka nadal funkcjonuje, a kolejne urządzenia trafiają na rynek, ale granica między Fitbit a Pixel Watch systematycznie się zaciera. Funkcje, które jeszcze niedawno były częścią subskrypcji Fitbit Premium, dziś coraz częściej stają się standardem w zegarkach Google.

Przesunięcie terminów to dobra wiadomość dla zapominalskich i sceptyków, ale trudno nie odnieść wrażenia, że to już ostatni moment na decyzję. Google wyraźnie sygnalizuje, że dalszych ustępstw raczej nie będzie. Jeśli dane zdrowotne, historia treningów i analizy snu są dla kogoś ważne, to kilka minut poświęconych na migrację może oszczędzić sporo nerwów w przyszłości. Choć Fitbit jeszcze nie znika, to jego samodzielność przechodzi do historii, a maj 2026 roku zapowiada się jako data, której tym razem naprawdę warto dopilnować.

Źródło: Google

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!