HMD T21 2nd Edition to tablet, który zatrzymał się w 2022 roku. Producent naprawdę chce go wydać

HMD T21 2nd Edition to tablet, który zatrzymał się w 2022 roku. Producent naprawdę chce go wydać
fot. producenta

Rynek tabletów w ostatnich latach mocno się zmienił i użytkownicy oczekują już nie tylko dużych ekranów oraz pojemnych akumulatorów, ale również odpowiednio wydajnych podzespołów, aktualnego oprogramowania i długiego wsparcia. Na tym tle nadchodzący HMD T21 2nd Edition zapowiada się dość nietypowo, gdyż producent najwyraźniej postawił na sprawdzoną konstrukcję zamiast projektowania urządzenia od podstaw, ale trudno nie odnieść wrażenia, że tym razem posunięto się o krok za daleko.

HMD T21 2nd Edition będzie nowy głównie z nazwy

Firma HMD już wcześniej pokazała, że nie zawsze musi tworzyć urządzenie od podstaw, aby wprowadzić je do sprzedaży. W 2024 roku zadebiutował HMD T21, który w rzeczywistości był praktycznie identycznym urządzeniem jak Nokia T21 zaprezentowana w 2022 roku. Teraz producent przygotowuje kolejną odsłonę tego tabletu, ale problem w tym, że HMD T21 2nd Edition również nie przynosi większej rewolucji.

HMD T21 2nd Edition to tablet, który zatrzymał się w 2022 roku. Producent naprawdę chce go wydać
fot. producenta

Według ujawnionych informacji nowy tablet będzie niemal kopią poprzednika, a największe zmiany mają dotyczyć pamięci oraz systemu operacyjnego. Podstawowa wersja zaoferuje 4 GB RAM i 128 GB pamięci wewnętrznej, natomiast droższy wariant ma otrzymać 8 GB RAM oraz 256 GB pamięci. W obu przypadkach zastosowana zostanie pamięć UFS 2.1, a użytkownik będzie mógł dodatkowo wykorzystać kartę microSD o pojemności do 512 GB. Sama decyzja o zwiększeniu pamięci jest oczywiście pozytywna. Szczególnie wariant 8/256 GB może być znacznie bardziej praktyczny niż konfiguracje znane z wcześniejszych generacji. Trudno jednak uznać to za wystarczający powód, aby mówić o całkowicie nowym tablecie.

Specyfikacja HMD T21 2nd Edition wygląda bardzo znajomo

Największe zastrzeżenia budzi fakt, że pod względem podstawowych podzespołów HMD T21 2nd Edition pozostaje konstrukcją wyraźnie zakorzenioną w poprzednich generacjach. Tablet otrzyma 10,36-calowy ekran IPS LCD o rozdzielczości 2K, który będzie obsługiwał rysik. Za wydajność odpowiadać ma układ Unisoc T7225, czyli w praktyce przemianowany Unisoc Tiger T612 wykonany w 12-nanometrowym procesie technologicznym. I właśnie tutaj trudno nie mieć wątpliwości, ponieważ ten procesor pochodzi z konstrukcji, która swoją premierę miała kilka lat temu, a samo nadanie mu nowej nazwy nie sprawia przecież, że nagle staje się nowoczesnym układem. W efekcie HMD T21 2nd Edition będzie pod względem możliwości obliczeniowych bardzo blisko urządzeń, które pojawiły się na rynku jeszcze w 2022 roku.

Podobnie wygląda kwestia aparatu, gdyż z przodu i z tyłu znajdzie się 8 Mpx. Nie jest to oczywiście sprzęt przeznaczony do robienia szczególnie zaawansowanych zdjęć, ale w przypadku tabletu może wystarczyć do wideorozmów, skanowania dokumentów czy wykonywania podstawowych fotografii. Na pokładzie znajdą się również dwa głośniki, dwa mikrofony, gniazdo słuchawkowe 3,5 mm oraz technologia dźwiękowa Nokia OZO. Tablet zaoferuje także Bluetooth 5.0, Wi-Fi 5, łączność 4G LTE oraz NFC. Nie zabraknie więc podstawowych funkcji komunikacyjnych, ale również w tym przypadku trudno mówić o rozwiązaniach, które odpowiadałyby standardom kojarzonym z najnowszymi tabletami.

Jednym z mocniejszych elementów specyfikacji pozostanie akumulator o pojemności 8200 mAh, który powinien zapewnić przyzwoity czas pracy, a szczególnie jeśli tablet będzie wykorzystywany przede wszystkim do przeglądania internetu, oglądania filmów czy korzystania z prostych aplikacji. Problemem jest jednak szybkość ładowania, bo HMD T21 2nd Edition ma obsługiwać przewodowe ładowanie o mocy zaledwie 18 W. W 2026 roku trudno uznać taką wartość za szczególnie imponującą, a przy akumulatorze o takiej pojemności oznacza to, że uzupełnienie energii może wymagać sporo cierpliwości.

Na plus należy natomiast zaliczyć obecność certyfikatu IP52, który zapewnia podstawową ochronę przed pyłem oraz kroplami wody. Nie jest to poziom pozwalający traktować tablet jako urządzenie odporne na trudne warunki, ale przy codziennym użytkowaniu może zwiększyć jego bezpieczeństwo.

Android 15 w 2026 roku? To może być największy problem

Najbardziej kontrowersyjnym elementem całej specyfikacji jest jednak oprogramowanie. HMD T21 2nd Edition ma być dostarczony z Androidem 15 i to mimo, że jego premiera planowana jest na 2026 rok. Producent określa urządzenie jako „gotowe na Androida 16”, co sugeruje możliwość aktualizacji do nowszej wersji systemu.

HMD T21 2nd Edition to tablet, który zatrzymał się w 2022 roku. Producent naprawdę chce go wydać
fot. producenta

Trudno jednak uznać to za szczególną zaletę, ponieważ Android 15 jest już starszym wydaniem systemu, a wprowadzanie nowego urządzenia z oprogramowaniem, które nie jest najnowsze w momencie premiery może budzić uzasadnione pytania o politykę aktualizacji. Oczywiście możliwość przejścia na Androida 16 częściowo łagodzi sytuację, ale nie zmienia faktu, że użytkownik kupujący nowy tablet w 2026 roku może oczekiwać bardziej aktualnego oprogramowania już na starcie. Tym bardziej, że w przypadku sprzętu bazującego na podzespołach sprzed kilku lat każda kolejna aktualizacja i każdy dodatkowy rok wsparcia mają znaczenie. Samo zwiększenie ilości pamięci RAM nie rozwiązuje problemu technologicznego starzenia się całej konstrukcji.

Czy HMD T21 2nd Edition ma w ogóle sens?

Na papierze HMD T21 2nd Edition nie jest urządzeniem pozbawionym zalet. Duży ekran 2K z obsługą rysika, bateria 8200 mAh, 4G LTE, NFC, gniazdo słuchawkowe, czytnik kart microSD, certyfikat IP52 oraz wariant z 8 GB RAM i 256 GB pamięci mogą zainteresować część użytkowników. Szczególnie osoby, które potrzebują prostego tabletu do multimediów, internetu, nauki czy pracy w terenie mogą znaleźć tutaj kilka przydatnych cech. Trudno jednak uciec od wrażenia, że HMD próbuje ponownie sprzedać konstrukcję, która powinna już dawno ustąpić miejsca nowszej generacji. Mówimy przecież o urządzeniu, którego korzenie sięgają Nokii T21 z 2022 roku. HMD T21 z 2024 roku był już właściwie powtórzeniem tego pomysłu, a HMD T21 2nd Edition ponownie wykorzystuje tą samą bazę.

Jeżeli producent odpowiednio wyceni urządzenie, to sytuacja może wyglądać nieco lepiej. W przeciwnym razie trudno będzie znaleźć mocny argument przemawiający za zakupem nowego modelu zamiast starszego tabletu w atrakcyjnej cenie. Tym bardziej, że w przypadku HMD T21 największymi zmianami są przede wszystkim większa pamięć oraz nowsza wersja systemu. Na ten moment nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie odbędzie się oficjalna premiera HMD T21 2nd Edition, ile tablet będzie kosztował ani czy trafi do sprzedaży w Polsce. Nie ujawniono również informacji dotyczących dostępnych wersji kolorystycznych. Możliwe, że producent ponownie zdecyduje się na bardzo ograniczony wybór, podobnie jak w przypadku modeli HMD T21 i Nokia T21.

Źródło: Notebookcheck

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!