Rynek inteligentnych opasek sportowych od kilku lat rozwija się przede wszystkim poprzez stopniowe dodawanie kolejnych funkcji zdrowotnych i sportowych. HONOR postanowił jednak w tym roku nieco zmienić swoją strategię i oficjalnie zapowiedzieć modele Band 11 oraz Band 11 Pro. Największą uwagę przyciąga oczywiście wariant Pro, ale również podstawowa wersja otrzymała kilka interesujących ulepszeń względem poprzednika.
HONOR Band 11 i HONOR Band 11 Pro stawiają na dłuższy czas pracy i nowe funkcje
Dotychczas seria HONOR Band składała się wyłącznie z jednego modelu, ale tegoroczna zapowiedź przynosi jednak wyraźne rozdzielenie oferty na wersję standardową oraz bardziej zaawansowaną odmianę Pro. Oba urządzenia zachowują charakterystyczną, smukłą konstrukcję z prostokątnym wyświetlaczem, który najprawdopodobniej ponownie wykonano w technologii AMOLED. Producent zaprezentował także kilka wariantów kolorystycznych oraz szeroką gamę wymiennych pasków, dzięki czemu użytkownicy będą mogli łatwiej dopasować opaskę do własnego stylu.

Pod względem funkcjonalności HONOR Band 11 pozostaje klasyczną opaską fitness nastawioną na całodobowe monitorowanie zdrowia oraz aktywności fizycznej. Producent zapowiada bardziej zaawansowaną analizę jakości snu oraz czasu odpoczynku, która ma dostarczać jeszcze dokładniejszych danych niż w poprzedniej generacji. Wśród nowych trybów sportowych pojawia się również profesjonalny tryb badmintona, który został przygotowany z myślą o osobach regularnie uprawiających tę dyscyplinę. Jednym z największych atutów podstawowego modelu ma być także czas pracy, gdyż według deklaracji HONORa opaska wytrzyma nawet 18 dni na jednym ładowaniu, co oznacza postęp względem wcześniejszego Band 10, którego producent deklarował do 14 dni działania.
Wersja Pro otrzymała funkcję, której w serii HONOR Band jeszcze nie było
Najważniejszą nowością tegorocznej generacji pozostaje jednak HONOR Band 11 Pro. Producent po raz pierwszy zdecydował się wyposażyć opaskę w niezależny moduł GPS, dzięki któremu możliwe będzie dokładne rejestrowanie pokonanego dystansu, tempa czy przebytych tras bez konieczności zabierania ze sobą smartfona. Według zapowiedzi zastosowano zaawansowany, wielozakresowy system pozycjonowania określany przez producenta jako pięciogwiazdkowy GPS, który ma zapewniać wysoką precyzję podczas treningów na świeżym powietrzu.

Jeszcze większe wrażenie robi deklarowany czas działania, ponieważ HONOR Band 11 Pro ma pracować nawet 26 dni na jednym ładowaniu, ale warto zaznaczyć, że w niektórych materiałach producent wspomina również o maksymalnie 28 dniach, co może oznaczać różnice wynikające z wybranego wariantu lub sposobu użytkowania. Tak czy inaczej jest to wynik znacznie lepszy od poprzedniej generacji i jeden z najmocniejszych argumentów przemawiających za zakupem nowej opaski. Co ciekawe, informacje opublikowane w chińskim sklepie producenta sugerują, że wersja Pro będzie dostępna zarówno z modułem GPS, jak i w odmianie pozbawionej tej funkcji. Pozwoli to zaoferować użytkownikom większy wybór i prawdopodobnie również bardziej zróżnicowane ceny.
Producent nie zdradził jeszcze wszystkich szczegółów
HONOR nadal nie ujawnił kompletnej specyfikacji obu urządzeń, ale można jednak spodziewać się obecności funkcji znanych z poprzednich modeli, takich jak całodobowy pomiar tętna, monitorowanie poziomu natlenienia krwi, analiza aktywności przez całą dobę, liczne tryby sportowe, obsługa powiadomień ze smartfona oraz wodoodporność na poziomie 5 ATM. Poprzednia generacja oferowała również cienką konstrukcję o grubości niespełna 9 mm oraz ekran AMOLED o przekątnej 1,57 cala z automatyczną regulacją jasności i wysoką rozdzielczością. Niewykluczone, że część tych elementów zostanie zachowana również w nowych modelach.
Choć producent pokazał już wygląd urządzeń i ujawnił najważniejsze funkcje, to nadal nie poznaliśmy oficjalnych cen ani dokładnej daty rozpoczęcia sprzedaży. Sama zapowiedź sugeruje jednak, że premiera rynkowa jest już bardzo blisko i kolejne informacje powinny pojawić się w najbliższym czasie.
Pierwsze materiały promocyjne pokazują również, że HONOR coraz mocniej inspiruje się rozwiązaniami znanymi z rynku smartwatchy. Interfejs oraz niektóre tarcze zegarka przypominają stylistykę systemu watchOS, co może przypaść do gustu części użytkowników, ale trudno mówić tutaj o szczególnie oryginalnym podejściu do wzornictwa. Ostateczna ocena nowych opasek będzie jednak zależała od jakości działania oprogramowania oraz ceny, ponieważ właśnie te elementy mogą zdecydować o sukcesie serii HONOR Band 11 na coraz bardziej konkurencyjnym rynku urządzeń ubieralnych.
Źródło: Notebookcheck
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!