Spis treści
Segment niedrogich smartfonów nie należy dziś do najbardziej ekscytujących, ale wielu producentów stawia przede wszystkim na niską cenę, często kosztem wyposażenia czy jakości wykonania. HONOR postanowił jednak zaprezentować urządzenie, które próbuje wyróżnić się czymś więcej niż tylko atrakcyjnym wyglądem. HONOR X7e Plus 5G stawia przede wszystkim na wyjątkowo pojemny akumulator i solidne wyposażenie, ale nie obyło się również bez kilku kompromisów.
HONOR X7e Plus 5G stawia przede wszystkim na długi czas pracy
Największym atutem nowego modelu jest bez wątpienia bateria o pojemności 8100 mAh, ponieważ to wartość, która w świecie smartfonów nadal należy do rzadkości i daje nadzieję na nawet kilka dni użytkowania bez konieczności sięgania po ładowarkę. Producent zadbał również o wsparcie dla ładowania przewodowego o mocy 45 W, dzięki czemu uzupełnianie energii nie powinno zajmować przesadnie dużo czasu.

Za wydajność odpowiada procesor Qualcomm Snapdragon 4 Gen 4, który współpracuje z 6 GB lub 8 GB pamięci RAM oraz maksymalnie 256 GB pamięci na dane. Nie jest to układ przeznaczony do najbardziej wymagających zastosowań, jednak w codziennym użytkowaniu, czyli przeglądaniu internetu, korzystaniu z komunikatorów czy mediów społecznościowych powinien zapewnić odpowiednią płynność działania. Całość pracuje pod kontrolą Androida 16 z nakładką MagicOS 10.
Nie zabrakło mocnych stron, ale ekran pozostawia pewien niedosyt
Przód urządzenia zajmuje 6,87-calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości HD+. Producent zastosował odświeżanie 120 Hz, co pozytywnie wpływa na płynność animacji i przewijania treści. Jasność sięgająca około 1020 nitów również prezentuje się przyzwoicie, szczególnie jak na ekran wykonany w technologii LCD. To właśnie wyświetlacz jest jednak elementem, który może budzić największe kontrowersje, ponieważ sama częstotliwość odświeżania robi dobre wrażenie, ale rozdzielczość HD+ przy tak dużej przekątnej nie będzie należeć do najmocniejszych stron urządzenia. Osoby zwracające uwagę na ostrość obrazu mogą odczuć pewien niedosyt, zwłaszcza że konkurencja coraz częściej oferuje panele Full HD+ nawet w podobnym przedziale cenowym.

Pod względem fotograficznym HONOR X7e Plus 5G nie próbuje konkurować z droższymi modelami. Z tyłu znalazł się aparat główny o rozdzielczości 50 Mpx, natomiast z przodu producent umieścił 5-megapikselową kamerkę do selfie i rozmów wideo. To zestaw, który powinien sprawdzić się podczas codziennego fotografowania, ale trudno oczekiwać po nim ponadprzeciętnych możliwości.
Solidne wyposażenie i wysoka odporność na trudne warunki
Mimo budżetowego charakteru smartfona producent nie zrezygnował z kilku elementów, których często brakuje w tańszych urządzeniach. Na pokładzie znalazły się moduły 5G, NFC, Wi-Fi oraz Bluetooth 5.1, głośniki stereo, obsługa Dual SIM oraz boczny czytnik linii papilarnych.

Dużym plusem jest również odporność urządzenia. HONOR X7e Plus 5G spełnia wymagania norm IP68, IP69 oraz IP69K, co oznacza wysoką ochronę przed pyłem i wodą. Producent wspomina także o certyfikacie wytrzymałości SGS, który ma potwierdzać zwiększoną odporność konstrukcji na codzienne użytkowanie. Smartfon mierzy 168,3×78,54× 8,3 mm, co przy zastosowaniu tak dużego akumulatora można uznać za całkiem rozsądny wynik.
Cena i dostępność
HONOR X7e Plus 5G zadebiutował na początku w Katarze, gdzie wariant wyposażony w 6 GB RAM i 128 GB pamięci został wyceniony na 999 riali katarskich, co odpowiada kwocie około 1040 złotych. Z kolei wersja oferująca 8 GB RAM i 256 GB pamięci kosztuje 1099 riali, czyli około 1145 złotych.
Na ten moment producent nie poinformował jeszcze, czy model trafi do sprzedaży na kolejnych rynkach, w tym do Europy. Jeżeli jednak pojawi się w podobnej cenie, to może zainteresować osoby poszukujące przede wszystkim telefonu z bardzo długim czasem pracy. Trzeba jednak pamiętać, że producent osiągnął ten efekt kosztem kilku elementów specyfikacji, a przede wszystkim ekranu o rozdzielczości HD+. Dla części użytkowników będzie to kompromis do zaakceptowania, natomiast inni mogą uznać, że w tej cenie warto poszukać modeli oferujących lepszy wyświetlacz.
Źródło: Gizmochina
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!