Huawei może przez kolejne miesiące współpracować z amerykańskimi firmami!

huawei usa

Konflikt na linii Chiny – USA dalej trwa. Jak dobrze wiecie, Huawei na tym trochę ucierpiał, m. in. przez to ich najnowsze flagowce nie mają certyfikacji Google. Ten fakt zniechęca wielu potencjalnych nabywców tych urządzeń. Szybko jednak zyskali możliwość kontynuowania współpracy z firmami ze Stanów. Wczoraj, 18 listopada, wygasło przedłużenie tej współpracy, lecz kolejny raz przedłużono je!

Negocjacje trwają dalej!

Jak zapewne już dobrze wiecie, wraz z początkiem tego roku rząd amerykański uderzył w chińskiego giganta, Huawei. Zadecydował o ograniczeniu zakupy sprzętu od Chińczyków w obawie o szpiegostwo. Niedługo po tym jednak otrzymali tymczasową licencję na kontynuowanie współpracy z amerykańskimi firmami, którą przedłużyli pod koniec wakacji. Ta jednak wygasła wczoraj, lecz amerykański rząd postanowił kolejny raz ją przedłużyć, tym razem do 16 lutego 2020 roku.

Zobacz także: Huawei kolejną firmą, która może zrobić telefon w stylu nowej Motoroli RAZR

Widać wyraźnie, że uginają się pod presją wywoływaną przez tamtejszych przedsiębiorstw, które współpracują z chińskim gigantem. Z pewnością Huawei, jako tak wielki producent, dużo dla nich znaczy i odczuliby dość mocno skutek przymusowego jej zerwania. USA oraz Chiny dalej próbują się porozumieć ze sobą, a prezydent Stanów, Donald Trump, zapowiedział, że dalsze losy wcześniej wspomnianego producenta będą częścią umowy handlowej pomiędzy nimi.

Huawei vs USA

 

Swoje zdanie w tej sprawie zabrał rzecznik Huawei, mówiąc, iż przedłużenie tej licencji nie wpłynie znacząco na działalność ich firmy, lecz nie zmienia to faktu, że są oni traktowani niesprawiedliwie.

Trump Huawei

Osobiście uważam, że koniec końców wszystko będzie jak dawniej. Moim zdaniem amerykańskie firmy naprawdę mocno odczują brak tak ważnego kontrahenta, jak Huawei. Nie oszukujmy się, to gigant, który robi naprawdę dobry sprzęt. Z drugiej strony, w sumie Trump jest zdolny do wszystkiego, można się wszystkiego spodziewać. Mam jednak szczerą nadzieję, że wybierze on tą pierwszą opcję.

A jakie Wy macie zdanie na ten temat? Piszcie swoje przemyślenia w komentarzach!

Dodaj komentarz