Rynek smartfonów coraz częściej zmierza w stronę bardzo podobnych do siebie konstrukcji i właśnie dlatego każda premiera urządzenia, które próbuje wyróżnić się nie tylko specyfikacją, ale również wyglądem i dodatkowymi funkcjami przyciąga uwagę. Takim modelem jest Infinix Hot 70 Pro 5G, który oficjalnie zadebiutował i pokazuje, że nawet w średniej półce cenowej można postawić na odważniejszy projekt oraz kilka nietypowych rozwiązań.
Infinix Hot 70 Pro 5G stawia na wygląd, którego trudno pomylić z konkurencją
Producent po raz kolejny udowadnia, że nie boi się eksperymentować z designem. Infinix Hot 70 Pro 5G trafi na rynek aż w sześciu wersjach wykończenia, z których część wyraźnie odcina się od tego, co oferuje konkurencja. Najbardziej efektowna pozostaje odmiana Thermo Orange, której kolor zmienia odcień pod wpływem temperatury. Z kolei Mirage Green reaguje na promieniowanie UV i tworzy efekt przypominający rozgwieżdżone niebo. Producent przygotował również wariant Silk Glow Purple z błyszczącą powierzchnią i teksturą nanokryształów oraz Depth Ring White, który wykorzystuje trójwymiarowy efekt na tylnej części obudowy. Dla osób preferujących bardziej klasyczny wygląd dostępne będą również wersje Night Pulse oraz Dive Blue.




Na tym jednak nie kończą się nietypowe rozwiązania, ponieważ na pleckach urządzenia znalazł się niewielki ekran LED Active Matrix Cube, który jest umieszczony w miejscu przypominającym dodatkowy moduł aparatu. Wyświetla on animowane ikony informujące między innymi o nowych powiadomieniach, połączeniach czy stanie urządzenia. Można również wyświetlać różnego rodzaju emoji, a producent przygotował nawet proste funkcje rozrywkowe, dzięki którym ekranik może posłużyć choćby podczas gry w popularną „butelkę”. Z boku obudowy znalazł się natomiast dedykowany przycisk AI obsługiwany przez asystenta Folax.
Producent nie zapomniał również o solidnej specyfikacji
Choć wygląd jest najmocniejszym wyróżnikiem nowego modelu, to Infinix Hot 70 Pro 5G nie rozczarowuje również pod względem wyposażenia. Smartfon otrzymał 6,76-calowy ekran LTPS LCD (na wybranych rynkach określany także jako IPS LCD) o rozdzielczości Full HD+ 2344×1080 pikseli. Panel oferuje adaptacyjne odświeżanie obrazu z częstotliwością 45, 60, 90, 120 oraz nawet 144 Hz, dzięki czemu urządzenie powinno zapewnić płynne wizualizacje zarówno podczas codziennego korzystania z systemu, jak i w grach. Maksymalna jasność w trybie HBM sięga 950 nitów.

Sercem smartfona jest wykonany w 6-nanometrowym procesie technologicznym procesor MediaTek Dimensity 7100, który zapewnia obsługę sieci 5G. Układ współpracuje z 8 GB pamięci LPDDR4X, ale na wybranych rynkach dostępne będą także warianty wyposażone w 6 GB RAM. W zależności od konfiguracji użytkownicy otrzymają 128 GB lub 256 GB pamięci na dane. Za zasilanie odpowiada z kolei akumulator, którego pojemność będzie zależna od rynku. Producent przewidział wersje wyposażone w baterię 5600 mAh lub 6000 mAh. W obu przypadkach użytkownicy mogą liczyć na ładowanie przewodowe o mocy 45 W, a w wariancie z większym ogniwem również na przewodowe ładowanie zwrotne 10 W. Co istotne, ładowarka znajduje się w zestawie sprzedażowym.
Na tylnym panelu znalazł się 50-megapikselowy aparat główny wykorzystujący sensor Sony IMX882 w rozmiarze 1/1,95 cala. Z przodu producent zastosował aparat o rozdzielczości 8 Mpx, który jest przeznaczony do selfie i rozmów wideo. Smartfon oferuje ponadto moduł NFC, port podczerwieni pozwalający sterować urządzeniami domowymi, czytnik linii papilarnych umieszczony na boku obudowy oraz obsługę dwóch kart SIM. Całość pracuje pod kontrolą systemu Android 16 z nakładką XOS 16 wzbogaconą o funkcje sztucznej inteligencji oraz asystenta Folax. Infinix deklaruje przy tym trzy duże aktualizacje Androida oraz pięć lat udostępniania poprawek bezpieczeństwa, co w tej klasie urządzeń jest bardzo rozsądną deklaracją.


Smartfon spełnia wymagania normy IP68, dzięki czemu jest odporny na kurz i zanurzenie w wodzie. Producent informuje również o certyfikacie MIL-STD-810, ale nie sprecyzował, jakie testy wytrzymałościowe przeszło urządzenie. Wszystkie wersje ważą około 205 gramów, natomiast grubość obudowy wynosi od 7,85 do 7,95 mm (w zależności od zastosowanego wykończenia).
Cena pozostaje największą niewiadomą
Mimo oficjalnej prezentacji, producent wciąż nie ujawnił ceny nowego modelu ani listy krajów, w których smartfon trafi do sprzedaży. Nie wiadomo również, czy urządzenie pojawi się w Polsce. Patrząc jednak na wcześniejsze premiery marki, takiego scenariusza nie można wykluczyć.
Nowy model z pewnością wyróżnia się na tle wielu konkurencyjnych smartfonów przede wszystkim oryginalnym wzornictwem i dodatkowymi funkcjami, których próżno szukać u większości rywali. Jednocześnie zastosowana specyfikacja pozostaje rozsądna, ale trudno mówić o urządzeniu aspirującym do segmentu premium. Ostateczna ocena będzie więc w dużej mierze zależeć od ceny, którą Infinix zaproponuje na poszczególnych rynkach.
Źródło: GSMArena
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!