iQOO Z11S i iQOO Neo 11 Ultra oficjalnie! Dwa nowe smartfony mają ze sobą więcej wspólnego, niż można się spodziewać

iQOO Z11S i iQOO Neo 11 Ultra oficjalnie! Dwa nowe smartfony mają ze sobą więcej wspólnego, niż można się spodziewać
fot. producenta

Marka iQOO zaprezentowała w Chinach dwa nowe smartfony, które choć należą do różnych serii, to mają ze sobą zaskakująco dużo wspólnego. iQOO Z11S oraz iQOO Neo 11 Ultra stawiają na duże ekrany AMOLED z wysoką częstotliwością odświeżania, pojemne akumulatory i nowoczesne podzespoły. Producent nie ograniczył się jednak do prostego powielenia jednej konstrukcji, więc różnice między urządzeniami są wyraźne i dobrze pokazują, do jakich użytkowników kierowane są oba modele.

iQOO Z11S i Neo 11 Ultra to podobne smartfony, ale z zupełnie innym charakterem

Na pierwszy rzut oka iQOO Z11S oraz iQOO Neo 11 Ultra można uznać za przedstawicieli dwóch odrębnych światów. W praktyce oba modele mają jednak wiele wspólnych elementów, bowiem producent zastosował w nich 6,83-calowe ekrany AMOLED z odświeżaniem 144 Hz, dzięki czemu płynność animacji i przewijania powinna stać na wysokim poziomie. Różnice pojawiają się przede wszystkim w rozdzielczości – Neo 11 Ultra oferuje panel 3200×1400 pikseli, natomiast iQOO Z11S korzysta z niższej rozdzielczości 2800×1260 pikseli. To nadal bardzo przyzwoity poziom, ale bardziej wymagający użytkownicy mogą docenić przewagę droższego modelu.

iQOO Z11S i iQOO Neo 11 Ultra oficjalnie! Dwa nowe smartfony mają ze sobą więcej wspólnego, niż można się spodziewać
iQOO Neo 11 Ultra (fot. producenta)

iQOO Neo 11 Ultra otrzymał procesor MediaTek Dimensity 9500 Monster, któremu towarzyszy koprocesor iQOO Q2. Układ współpracuje z maksymalnie 16 GB pamięci RAM LPDDR5X Ultra oraz pamięcią wewnętrzną UFS 4.1. Nazwa „Monster” brzmi efektownie, ale warto zachować tutaj pewien dystans, ponieważ zastosowany wariant układu ma ograniczoną część graficzną, więc nie należy automatycznie zakładać, że będzie równie wydajny jak pełnoprawna wersja Dimensity 9500. Mimo tego zestawienie mocnego MediaTeka z szybkimi pamięciami powinno zapewnić wysoką wydajność zarówno podczas codziennego użytkowania, jak i grania.

iQOO Z11S jest wyraźnie bardziej budżetową konstrukcją, no producent w jego przypadku zastosował MediaTeka Dimensity 7500, do którego można dobrać maksymalnie 12 GB RAM LPDDR4X, a na dane przeznaczono z kolei pamięć UFS 3.1. Nie jest to więc konkurencja dla Neo 11 Ultra pod względem wydajności, ale trudno też oczekiwać tego po smartfonie z niższej części oferty. Z11S powinien być natomiast ciekawą propozycją dla osób, które bardziej cenią długi czas pracy niż rekordy w benchmarkach.

iQOO Z11 wyróżnia się baterią, a Neo 11 Ultra stawia na szybsze ładowanie

Jednym z najciekawszych elementów nowych smartfonów są ich akumulatory. iQOO Z11S otrzymał krzemowo-węglową baterię o pojemności aż 10 000 mAh, co jest wartością, która zdecydowanie przykuwa uwagę, szczególnie w smartfonie z ekranem 144 Hz. Producent musiał jednak znaleźć tutaj kompromis i urządzenie obsługuje ładowanie przewodowe z mocą 44 W. Nie jest to szczególnie imponująca wartość na tle najszybciej ładujących się chińskich telefonów, ale przy tak dużym akumulatorze trudno uznać ją za całkowicie dyskwalifikującą.

Neo 11 Ultra ma nieco mniejszą baterię, ale nadal nie można jej nazwać małą. Krzemowo-węglowy akumulator ma pojemność 9100 mAh i może być ładowany z mocą 100 W. W efekcie droższy model powinien nie tylko zapewnić długi czas pracy, ale również znacznie szybciej uzupełniać energię. To jeden z tych przypadków, w których niższa pojemność baterii nie musi oznaczać gorszej praktycznej użyteczności.

iQOO Z11S i iQOO Neo 11 Ultra oficjalnie! Dwa nowe smartfony mają ze sobą więcej wspólnego, niż można się spodziewać
iQOO Z11S (fot. producenta)

W kwestii fotografii również widać wyraźny podział, gdyż iQOO Neo 11 Ultra ma z przodu aparat 16 Mpx, natomiast na pleckach znalazł się główny sensor 50 Mpx Sony LYT-700V oraz dodatkowy aparat ultraszerokokątny 8 Mpx. Z11S jest pod tym względem znacznie prostszy, a jego przednia kamerka ma 8 Mpx, natomiast główny aparat z tyłu również oferuje 50 Mpx, ale pozostaje samotnym oczkiem. Trudno zatem oczekiwać od niego takiej wszechstronności fotograficznej jak od Neo 11 Ultra.

Oba smartfony mają natomiast optyczne, podekranowe czytniki linii papilarnych oraz odporność na wodę i pył zgodną z klasami IP68 i IP69. Na pokładzie znalazł się także Android 16 z nakładką OriginOS 6. Pod tym względem iQOO nie próbuje więc sztucznie odróżniać tańszego modelu od droższego i zapewnia podstawowe elementy wyposażenia w obu urządzeniach.

Ile kosztują iQOO Z11S i iQOO Neo 11 Ultra?

Oba smartfony są już dostępne w Chinach, a ich ceny prezentują się następująco:

iQOO Z11S:

  • 8 GB + 128 GB – 1799 juanów (~990 złotych),
  • 8 GB + 256 GB – 1999 juanów (~1100 złotych),
  • 12 GB + 256 GB – 2299 juanów (~1265 złotych),
  • 12 GB + 512 GB – 2699 juanów (~1485 złotych).

iQOO Neo 11 Ultra:

  • 12 GB + 256 GB – 3399 juanów (~1870 złotych),
  • 16 GB + 256 GB – 3799 juanów (~2090 złotych),
  • 12 GB + 512 GB – 3999 juanów (~2200 złotych),
  • 16 GB + 512 GB – 4399 juanów (~2415 złotych).

Na ten moment oba modele są przeznaczone na rynek chiński i nic nie wskazuje na ich oficjalną sprzedaż w Polsce czy szerzej w Europie. To może być szczególnie rozczarowujące w przypadku iQOO Z11S, którego pojemna bateria i cena mogą zainteresować także użytkowników z naszego regionu. Nie można jednak wykluczyć, że część zastosowanych rozwiązań pojawi się w przyszłości w podobnych urządzeniach oferowanych w Europie pod marką vivo, do której należy iQOO.

Ostatecznie iQOO Z11S i Neo 11 Ultra są dobrym przykładem tego, jak producent próbuje zagospodarować dwa różne segmenty. Pierwszy model skupia się przede wszystkim na ogromnym akumulatorze i rozsądnej cenie, podczas gdy drugi oferuje mocniejszy procesor, szybsze pamięci, bardziej rozbudowany aparat oraz zdecydowanie szybsze ładowanie. Co ciekawe, oba zachowują przy tym kilka wspólnych cech, przez co faktycznie można odnieść wrażenie, że są niczym technologiczne „dwujajowe bliźniaki”. Szkoda tylko, że na razie możemy oglądać je głównie z perspektywy chińskiego rynku.

Źródło: GSMArena

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!