Małe smartfony nie wrócą. Producenci coraz wyraźniej zamykają ten rozdział rynku

Małe smartfony nie wrócą. Producenci coraz wyraźniej zamykają ten rozdział rynku
fot. Onur Binay (źródło: Unsplash)

Przez lata wielu użytkowników liczyło na to, że rynek mobilny ponownie otworzy się na naprawdę kompaktowe urządzenia. Smartfony z ekranami, które można było wygodnie obsłużyć jedną ręką wciąż mają swoich zwolenników, a pod informacjami o nowych premierach regularnie pojawiają się pytania o mniejsze modele. Najnowsze sygnały płynące z branży pokazują jednak, że producenci nie zamierzają wracać do konstrukcji z wyświetlaczami w okolicach 6 cali.

Rynek jasno pokazał, czego oczekują dziś klienci

Wielu obserwatorów rynku uważało, że momentem przełomowym może być premiera iPhone’a 12 mini, który miał pokazać producentom, że nadal istnieje miejsce dla niewielkich urządzeń klasy premium. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te przewidywania, a model ten nie osiągnął sprzedaży, której oczekiwało Apple. Warto również przypomnieć, że jego następca w postaci iPhone’a 13 mini okazał się ostatnim przedstawicielem tej linii. Dla wielu firm był to jasny sygnał, że konsumenci w praktyce wybierają większe urządzenia i to nawet jeśli deklarują sympatię do bardziej kompaktowych konstrukcji.

Według informacji przekazywanych przez branżowych informatorów, producenci z Chin przeprowadzili własne analizy preferencji klientów i wyniki okazały się bardzo podobne. Ankiety wskazują, że obecnie najbardziej pożądane są smartfony z ekranami o przekątnej około 6,5 cala. Taki rozmiar uznawany jest za najlepszy kompromis między wygodą codziennego użytkowania a komfortem oglądania filmów, grania czy pracy z aplikacjami. Co więcej, część modeli uznawanych dziś za stosunkowo małe ma w kolejnych generacjach urosnąć z 6,3 do około 6,4 cala.

Ograniczenia techniczne są równie ważne jak sprzedaż

Problemem nie jest jednak wyłącznie zmiana preferencji klientów. Producenci zwracają uwagę również na kwestie czysto konstrukcyjne. Dzisiejsze smartfony muszą pomieścić coraz większe moduły aparatów, wydajniejsze układy chłodzenia, mocniejsze procesory i pojemniejsze akumulatory. W obudowie z mniejszym ekranem po prostu brakuje miejsca, aby zachować odpowiedni balans pomiędzy wydajnością a czasem pracy.

Małe smartfony nie wrócą. Producenci coraz wyraźniej zamykają ten rozdział rynku
fot. Mateusz Tworuszka

Szczególnie duże znaczenie ma bateria, ponieważ użytkownicy oczekują dziś całodziennej pracy bez ładowania, a często nawet dwóch dni działania. W kompaktowej obudowie trudno zmieścić ogniwo o odpowiedniej pojemności bez kompromisów. Dodatkowo modne zaokrąglone narożniki i cieńsze ramki zmniejszają przestrzeń wewnętrzną jeszcze bardziej. To sprawia, że nawet jeśli małe urządzenie mogłoby wyglądać atrakcyjnie, to jego parametry mogłyby rozczarować klientów przyzwyczajonych do możliwości większych modeli.

Producenci nie widzą miejsca dla 6-calowych modeli

Z nieoficjalnych informacji wynika, że najwięksi producenci Androida nie prowadzą obecnie prac nad nowymi smartfonami z ekranami około 6 cali. Dotyczy to zarówno chińskich marek, jak i największych globalnych graczy. Nawet Samsung już wcześniej sugerował, że współczesne zastosowania urządzeń mobilnych wymagają większych ekranów, a osoby szukające bardziej poręcznego sprzętu mogą zainteresować się składanymi modelami typu, jak Galaxy Z Flip.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie urządzenia staną się ogromne. Nadal na rynku będą pojawiać się modele określane jako kompaktowe, ale w nowym rozumieniu tego słowa. Dziś za „mały” telefon uznawany jest sprzęt z ekranem 6,2-6,3 cala, a w kolejnych latach ta granica może przesunąć się jeszcze wyżej. Dla części użytkowników będzie to wystarczający kompromis, ale osoby tęskniące za naprawdę niewielkimi urządzeniami mogą być rozczarowane.

Małe smartfony stają się częścią przeszłości

Wszystko wskazuje na to, że era naprawdę małych telefonów dobiega końca. Branża patrzy przede wszystkim na sprzedaż, a ta pokazuje jednoznacznie, że większość klientów wybiera większe ekrany i dłuższy czas pracy zamiast maksymalnej poręczności. Dla producentów to argument ważniejszy niż głosy niewielkiej, choć głośnej grupy fanów kompaktowych modeli.

Jeżeli więc ktoś wciąż korzysta z małego urządzenia i liczy na jego nowoczesnego następcę, to powinien powoli przygotować się na zmianę przyzwyczajeń. Dzisiejsze smartfony rozwijają się w zupełnie innym kierunku, a powrót do dawnych rozmiarów staje się coraz mniej realny.

Źródło: Android Authority

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!