Motorola konsekwentnie rozwija rodzinę Edge, a wszystko wskazuje na to, że już wkrótce do oferty dołączy jej najbardziej zaawansowany przedstawiciel. Edge 70 Max od kilku tygodni pojawia się w kolejnych przeciekach, a producent rozpoczął już kampanię zapowiadającą urządzenie. Z każdą nową informacją obraz smartfona staje się coraz pełniejszy i wiele wskazuje na to, że Motorola chce powalczyć nie tylko o wysoką wydajność, ale również o długi czas pracy oraz nowoczesne rozwiązania, których nadal brakuje u wielu konkurentów.
Edge 70 Max będzie najmocniejszym przedstawicielem całej rodziny
Obecnie seria Edge 70 obejmuje modele Edge 70, Edge 70 Fusion, Edge 70 Pro oraz Edge 70 Pro Plus dostępny na wybranych rynkach. Wszystko wskazuje jednak na to, że Motorola przygotowała jeszcze jeden model, który zajmie najwyższe miejsce w portfolio. Potwierdzeniem istnienia smartfona są materiały promocyjne opublikowane na Flipkart oraz kolejne przecieki pochodzące od sprawdzonych informatorów, w tym Rolanda Quandta.

Producent potwierdził już, że za wydajność urządzenia odpowiadać będzie Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5, czyli jeden z najmocniejszych aktualnie układów mobilnych dostępnych na rynku. Dodatkowo grafiki reklamowe sugerują, że zastosowany procesor AI ma oferować nawet 46% wyższą wydajność w zadaniach związanych ze sztuczną inteligencją, ale Motorola nie sprecyzowała jeszcze, względem jakiego rozwiązania dokonano takiego porównania.
Według dotychczasowych doniesień smartfon otrzyma 6,82-calowy ekran Extreme AMOLED z technologią LTPO, rozdzielczością QHD+ oraz maksymalną jasnością sięgającą nawet 7000 nitów. Panel ma być zabezpieczony szkłem Gorilla Glass 7i, a jeśli wcześniejsze przecieki okażą się prawdziwe, to użytkownicy mogą liczyć również na odświeżanie nawet 144 Hz. Motorola oficjalnie nie ujawniła jeszcze wszystkich parametrów wyświetlacza, jednak już teraz widać, że ekran będzie jednym z najmocniejszych punktów nowego modelu.
Motorola stawia na rekordową baterię, Qi2 z magnesami i wyższą odporność
Największe zainteresowanie wzbudza jednak akumulator. Nieoficjalne informacje wskazują, że Edge 70 Max zostanie wyposażony w baterię o pojemności 7100 mAh, co byłoby rekordowym wynikiem w historii całej serii Edge. Dla porównania Edge 70 Fusion oferuje ogniwo 7000 mAh, natomiast Motorola Signature korzysta z akumulatora 5200 mAh. Jeżeli przecieki się potwierdzą, to nowy model powinien zapewnić zauważalnie dłuższy czas pracy od wielu obecnych flagowców. Nie wiadomo jeszcze, czy Motorola zastosuje nowoczesną technologię baterii krzemowo-węglowej, dzięki której uda się zachować smukłą obudowę mimo tak dużej pojemności. Jest to jednak całkiem prawdopodobny scenariusz, zwłaszcza że podobne rozwiązania coraz częściej pojawiają się w smartfonach z wyższej półki.

Równie interesująco zapowiada się obsługa bezprzewodowego ładowania Qi2 o mocy do 25 W. Materiały promocyjne pokazują telefon współpracujący z magnetyczną ładowarką i zawierają hasła odnoszące się do „magnetycznej mocy” oraz błyskawicznego mocowania akcesoriów. Wszystko wskazuje więc na to, że Motorola zdecyduje się na wbudowane magnesy, a nie wyłącznie specjalne etui, jak robi to część producentów smartfonów z Androidem. Dzięki temu Edge 70 Max może dołączyć do bardzo wąskiego grona urządzeń oferujących pełną obsługę magnetycznego standardu Qi2. Smartfon ma również spełniać normę MIL-STD-810H oraz zaoferować wysoką klasę odporności na wodę i pył. Część źródeł wspomina o certyfikacie IP68, a inne sugerują nawet IP69, więc na oficjalne potwierdzenie tych informacji trzeba jeszcze poczekać.
Wygląd, aparaty i premiera. Nie wszystko jest już przesądzone
Najnowsze rendery pokazują, że Motorola zdecydowała się na odświeżony projekt obudowy. Smartfon otrzyma płaski ekran, płaskie boczne ramki oraz charakterystyczną, niemal kwadratową wyspę aparatów. Niektórzy zwracają uwagę, że stylistycznie urządzenie przypomina Lenovo Legion Y70 2026, co wywołało spekulacje, że oba modele mogą wykorzystywać wspólną platformę sprzętową.
Na tylnym panelu znajdzie się zestaw trzech aparatów, a dotychczasowe informacje wskazują na obecność 50-megapikselowego głównego sensora Sony Lytia z optyczną stabilizacją obrazu, a także aparatu ultraszerokokątnego. Część przecieków sugeruje również teleobiektyw, jednak inne źródła twierdzą, że Motorola może z niego zrezygnować, aby utrzymać atrakcyjniejszą cenę. Właśnie dlatego konfiguracja fotograficzna pozostaje obecnie jedną z największych niewiadomych. Jeżeli urządzenie rzeczywiście będzie bazować na rozwiązaniach znanych z Motoroli Signature lub Lenovo Legion Y70 2026, to można spodziewać się także głośników stereo, pamięci LPDDR5X oraz przedniego aparatu o wysokiej rozdzielczości. Są to jednak informacje nieoficjalne i warto podchodzić do nich z pewnym dystansem do momentu premiery.
Motorola pokazała już telefon w kilku wersjach kolorystycznych, w tym Onyx Black, Sage Green oraz Glacier Blue, ale warto odnotować, że wcześniejsze materiały wspominały również o ciemnoszarej i błękitnej odmianie. Producent potwierdził, że premiera w Indiach odbędzie się 15 lipca, więc na pełną specyfikację nie trzeba będzie długo czekać.
Na papierze Edge 70 Max prezentuje się bardzo obiecująco. Połączenie wydajnego Snapdragona 8 Gen 5, wyjątkowo dużej baterii, wyświetlacza klasy premium oraz magnetycznego ładowania Qi2 może uczynić z niego jednego z najciekawszych smartfonów Motoroli ostatnich lat. Warto jednak zachować ostrożność, ponieważ część informacji nadal pochodzi z przecieków, a ostateczna specyfikacja może różnić się od dotychczasowych doniesień.
Źródło: GSMArena
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!