Nothing Headphone (1) Pro debiutują w Polsce. To słuchawki dla fanów dobrego dźwięku

Nothing Headphone (1) Pro debiutują w Polsce. To słuchawki dla fanów dobrego dźwięku
fot. producenta

Nothing rozszerza swoją ofertę audio o nowy model przeznaczony dla użytkowników, którzy oczekują czegoś więcej niż tylko wygodnych słuchawek do codziennego słuchania muzyki. Nothing Headphone (1) Pro mają łączyć rozwiązania kojarzone ze sprzętem konsumenckim z funkcjami przygotowanymi z myślą o bardziej wymagającym odsłuchu. Producent postawił przy tym na nietypową konstrukcję, rozbudowane możliwości konfiguracji dźwięku oraz charakterystyczny dla marki wygląd.

Nothing Headphone (1) Pro chcą połączyć codzienność ze studiem

Nowe słuchawki są najbardziej zaawansowanym modelem audio w portfolio Nothing. Firma zaprojektowała je tak, aby nie ograniczały się wyłącznie do słuchania muzyki podczas podróży, pracy czy odpoczynku. Headphone (1) Pro mają sprawdzić się również przy odsłuchu, produkcji oraz miksowaniu dźwięku, a w osiągnięciu tego celu pomogli specjaliści z Metropolis Studios w Londynie, którzy uczestniczyli w strojeniu urządzenia i pracowali nad rozwiązaniami związanymi z profesjonalnym odsłuchem.

Nothing Headphone (1) Pro debiutują w Polsce. To słuchawki dla fanów dobrego dźwięku
fot. producenta

Jednym z ciekawszych dodatków jest fizyczny przełącznik Flat EQ, po aktywowaniu którego słuchawki przechodzą na neutralny profil brzmieniowy, który ma być szczególnie przydatny podczas pracy z muzyką, recenzowania nagrań czy miksowania. Nothing przygotowało również tryb „Studio B” w ramach Dynamic Spatial Audio, który ma odtwarzać charakterystykę akustyczną profesjonalnego pomieszczenia mikserskiego. Do dyspozycji użytkownika oddano także pięć gotowych profili EQ ukierunkowanych między innymi na Neo-Jazz, Rock, UK Rap + Grime, elektronikę oraz muzykę z mocniejszym basem.

Potrójny przetwornik i xMEMS mają zadbać o szczegóły

Najważniejszą zmianą względem typowych słuchawek bezprzewodowych jest zastosowanie trzech przetworników. Headphone (1) Pro wykorzystują 40-milimetrowy przetwornik dynamiczny odpowiedzialny za niskie tony, 13×8-milimetrową jednostkę dynamiczną przeznaczoną do odtwarzania wokali oraz przetwornik wysokotonowy xMEMS o wymiarach 3,2×6,0×1,15 mm. Poszczególne elementy zostały więc przypisane do różnych zakresów pasma, co ma pozwolić uzyskać bardziej szczegółowe i kontrolowane brzmienie.

Nothing Headphone (1) Pro debiutują w Polsce. To słuchawki dla fanów dobrego dźwięku
fot. producenta

Nothing podaje, że 40-milimetrowy przetwornik oferuje o 15% mocniejszy bas oraz o 26% wyższą czułość dzięki zastosowaniu dwumagnetycznego systemu. W konstrukcji wykorzystano także kopułkę PET z powłoką metalowo-ceramiczną, która ma ograniczać zniekształcenia przy wysokim poziomie głośności. Za bardziej naturalne odwzorowanie średnicy odpowiada z kolei nowa membrana PEN, która ma poprawiać reprodukcję między innymi artykulacji głosek „S” i „T”. Producent zastosował również silikonową membranę, która jest według deklaracji 95 razy sztywniejsza od plastiku. Warto jeszcze dodać, że pasmo przenoszenia wynosi 20 Hz-40 000 Hz.

Pod względem łączności Nothing Headphone (1) Pro obsługują Bluetooth 6.1 oraz kodeki AAC, SBC, LDAC i LC3. Nie zabrakło Google Fast Pair oraz Microsoft Swift Pair, a użytkownik może skorzystać również z połączenia przewodowego przez USB-C lub złącze 3,5 mm. Słuchawki otrzymały certyfikaty Hi-Res Audio i Hi-Res Audio Wireless. Przy wykorzystaniu USB-C możliwe jest odtwarzanie bezstratnego dźwięku do 24 bitów/192 kHz, natomiast połączenie przez 3,5 mm pozwala osiągnąć 24 bity/96 kHz.

ANC 46 dB, 10 mikrofonów i Dynamic Spatial Audio

Nothing nie zapomniało przy tym o funkcjach typowo konsumenckich i Headphone (1) Pro wyposażono w adaptacyjny system aktywnej redukcji hałasu, który analizuje otoczenie w czasie rzeczywistym oraz może redukować hałas nawet o 46 dB. Za działanie systemu odpowiada łącznie 10 mikrofonów, po pięć na każdą słuchawkę. Ich zadaniem jest nie tylko wykrywanie dźwięków otoczenia, ale także poprawa działania ANC w trudniejszych warunkach, na przykład podczas wietrznej pogody czy w pobliżu ruchliwych ulic.

Nothing Headphone (1) Pro debiutują w Polsce. To słuchawki dla fanów dobrego dźwięku
fot. producenta

Producent przeprojektował również same nauszniki, a w ich wnętrzu znajduje się 8-milimetrowa silikonowa przegroda, która pełni funkcję dodatkowej bariery akustycznej i ma ograniczać przedostawanie się dźwięków z zewnątrz. Oczywiście rzeczywista skuteczność ANC będzie zależeć również od dopasowania słuchawek do głowy, więc sama wartość 46 dB nie powinna być traktowana jako gwarancja całkowitego wyciszenia każdego rodzaju hałasu.

Headphone (1) Pro oferują ponadto pięć trybów Dynamic Spatial Audio ze śledzeniem ruchów głowy. Rozwiązanie ma zwiększać wrażenie przestrzenności dźwięku i sprawdzić się szczególnie podczas oglądania materiałów wideo, a funkcje audio można dodatkowo dostosowywać w aplikacji Nothing X. Advanced EQ pozwala niezależnie regulować przetworniki Main i Precision, natomiast Simple EQ umożliwia prostszą zmianę między innymi poziomu basu czy wokali. Dostępne są też Personal Sound oraz własne profile korektora.

Nothing postawiło na szkło, aluminium i tytan

Pod względem wyglądu trudno pomylić Nothing Headphone (1) Pro z przypadkowym modelem konkurencji. Producent ponownie wykorzystał swój transparentny język projektowania, ale tym razem zastosował go w bardziej rozbudowanej konstrukcji. Na zewnętrznych częściach muszli znalazło się odporne na zarysowania i pęknięcia szkło 9H Panda Glass, przez które można dostrzec elementy potrójnego układu przetworników.

Nothing Headphone (1) Pro debiutują w Polsce. To słuchawki dla fanów dobrego dźwięku
fot. producenta

Konstrukcja wykorzystuje połączenie aluminium i tytanu, które ma zapewnić odpowiednią sztywność oraz trwałość, a jednocześnie pomóc ograniczyć masę urządzenia wynoszącą 327 gramów. Nothing zastosowało szerszy pałąk z grubszą wyściółką, miększe poduszki nauszne oraz adaptacyjne dopasowanie, aby zwiększyć komfort podczas wielogodzinnego użytkowania. Waga nadal nie należy jednak do najniższych w tej klasie sprzętu, więc przed zakupem warto zwrócić uwagę nie tylko na wygląd, ale również na indywidualne dopasowanie.

Dopełnieniem całości są fizyczne elementy sterujące. Rolka pozwala regulować głośność, a jej kliknięcie uruchamia lub zatrzymuje odtwarzanie. Dłuższe przytrzymanie przełącza między ANC a trybem transparentnym. Podłużny przycisk służy do zmiany utworów, przewijania nagrania oraz obsługi połączeń. Trzeci, okrągły przycisk może natomiast uruchamiać ChatGPT albo pełnić funkcję spustu migawki aparatu. Jego działanie można zmienić z poziomu Nothing X.

Na jednym ładowaniu Headphone (1) Pro mogą pracować do 68 godzin przy wyłączonym ANC. Dostępne jest również szybkie ładowanie, a według producenta zaledwie 5 minut podłączenia do zasilania ma zapewnić kolejne 4 godziny słuchania. Słuchawki otrzymały także klasę odporności IP52, co oznacza podstawową ochronę przed kurzem oraz zachlapaniami, ale nie należy traktować ich jako konstrukcji przeznaczonej do intensywnego kontaktu z wodą.

Cena Nothing Headphone (1) Pro w Polsce

Nothing Headphone (1) Pro są dostępne w dwóch wersjach kolorystycznych: czarnej i białej. Polska cena wynosi 1599 złotych, a sprzedaż już się rozpoczęła. Słuchawki można kupić za pośrednictwem oficjalnej strony Nothing oraz Amazona.

Cena stawia nowy model w segmencie premium i właśnie tutaj pojawia się pytanie, czy rozbudowana konstrukcja rzeczywiście uzasadnia wydatek 1599 złotych? Nothing próbuje wyróżnić się nie tylko charakterystycznym wyglądem, ale przede wszystkim połączeniem potrójnego układu przetworników, xMEMS, studyjnego strojenia, rozbudowanego EQ, mocnego ANC oraz długiego czasu pracy. To interesujący zestaw, choć ostateczną ocenę jakości brzmienia i komfortu trzeba będzie pozostawić testom.

Dla porównania, pierwsza generacja Nothing Headphone (1) kosztowała na start 1299 złotych, natomiast obecnie można ją znaleźć za około 999 złotych. Nowy model jest więc wyraźnie droższy od poprzednika, ale z drugiej strony otrzymał szereg zmian, które mają uzasadniać pozycjonowanie go wyżej i to zarówno pod względem konstrukcji audio, jak i możliwości skierowanych do bardziej wymagających użytkowników.

Źródło: Informacja prasowa Nothing

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!
Dodaj komentarz