OriginOS 7 oficjalnie pokazany! vivo zmienia wygląd systemu i dorzuca potężne funkcje AI

OriginOS 7 oficjalnie pokazany! vivo zmienia wygląd systemu i dorzuca potężne funkcje AI
fot. producenta

vivo oficjalnie pokazało OriginOS 7, czyli kolejną dużą odsłonę swojego oprogramowania dla smartfonów i tabletów. System bazuje na Androidzie 17 i przynosi zarówno zmiany wizualne, jak i rozwiązania mające poprawić wydajność, wielozadaniowość oraz współpracę między urządzeniami. Producent mocno stawia również na sztuczną inteligencję, choć część zmian w wyglądzie może wywołać skojarzenia z konkurencyjnymi rozwiązaniami.

OriginOS 7 zmienia wygląd i sposób korzystania ze smartfona

Jedną z najbardziej widocznych zmian w OriginOS 7 jest odświeżony interfejs. Elementy systemu mogą być półprzezroczyste, a użytkownik otrzymuje możliwość regulowania poziomu przezroczystości. To rozwiązanie przypomina podejście zastosowane przez Apple w iOS 27, więc trudno nie zauważyć podobieństw między obydwoma interfejsami. vivo poszło jednak dalej, jeśli chodzi o personalizację. Ikony aplikacji mogą zmieniać swój wygląd zależnie od pory dnia, dzięki czemu w ciągu dnia pozostają bardziej wyraziste, natomiast wieczorem mają tworzyć spokojniejszą atmosferę za sprawą łagodniejszych kolorów i efektów świetlnych.

OriginOS 7 oficjalnie pokazany! vivo zmienia wygląd systemu i dorzuca potężne funkcje AI
fot. producenta

Ciekawie zapowiadają się również możliwości personalizacji związane ze sztuczną inteligencją, bowiem użytkownik może wykorzystać zdjęcie swojego zwierzaka, aby wygenerować spersonalizowany, interaktywny motyw, w którym pupil staje się głównym bohaterem. Do tego dochodzą Wiggle Theme i Glint Theme, kolaże StickIt oraz wirtualne zwierzątka Pet Pals. Te ostatnie reagują między innymi na ruch telefonu, ładowanie, odtwarzaną muzykę czy porę dnia.

Zmiany objęły również ekran ostatnio używanych aplikacji, co oznacza, że aktualnie wykorzystywany program jest eksponowany na dole lub po prawej stronie, natomiast pozostałe aplikacje pojawiają się odpowiednio nad nim albo po lewej stronie. W wolnym miejscu można dodatkowo dodać kolejną aplikację, a vivo chce w ten sposób ułatwić przechodzenie pomiędzy programami i korzystanie z kilku zadań jednocześnie.

OriginOS 7 ma być szybszy nawet po latach

vivo położyło duży nacisk na optymalizację działania systemu, a podstawą jest Origin Smooth Engine, który odpowiada za zarządzanie obliczeniami graficznymi, pamięcią oraz rozdzielaniem obciążenia. Współpracuje z nim Ultra-Core Computing, który dynamicznie kieruje dostępne zasoby do tych procesów, które w danym momencie najbardziej ich potrzebują.

Według deklaracji producenta zimne uruchamianie aplikacji ma być o 10% szybsze, przełączanie stron w aplikacjach przyspieszyło o 11%, a wydajność renderowania wzrosła o 14,4%. vivo twierdzi również, że system przeszedł laboratoryjny test starzenia odpowiadający 72 miesiącom użytkowania. Po sześciu latach płynność ma być niższa jedynie o 5,08%, ale warto mieć na uwadze, że to obietnica producenta, której rzeczywistą wartość będzie można ocenić dopiero po dłuższym korzystaniu z urządzeń.

Ważną zmianą jest także Memory Fusion oraz kompresja pamięci masowej 2.0. Według vivo usprawnienia mogą zwiększyć efektywność uwalniania pamięci o 60%, a w przypadku smartfona wyposażonego w 256 GB pamięci wewnętrznej pozwolić na odzyskanie nawet 25 GB przestrzeni. Producent deklaruje też poprawę czasu pracy na baterii, a ciekawostką jest Micro Power Assistant, dzięki któremu tuż przed całkowitym rozładowaniem telefonu można wykonać krótką rozmowę lub wysłać SMS zawierający informacje o lokalizacji. OriginOS 7 ma ograniczać uciążliwe odblaski podczas rozgrywki poprzez dynamiczne dostosowywanie jasności i nasycenia najbardziej intensywnych fragmentów obrazu. vivo poprawiło również system wibracji, co ma przełożyć się na bardziej precyzyjne informacje zwrotne podczas korzystania z urządzenia.

Do pięciu aplikacji jednocześnie i Jovi AI

Origin Workbench pozwala utrzymywać do pięciu aktywnych aplikacji w jednej przestrzeni roboczej. W praktyce użytkownik może na przykład eksportować materiał wideo, pracować nad notatkami i jednocześnie korzystać z komunikatora bez ciągłego zamykania kolejnych programów.

Jednym z bardziej nietypowych elementów globalnej wersji systemu jest natomiast integracja z urządzeniami Apple. OriginOS 7 umożliwia współpracę z Apple Watch, który może wyświetlać powiadomienia ze smartfona, a dane dotyczące aktywności i zdrowia mogą być synchronizowane z Origin Health. Obsługiwane są również AirPodsy, dzięki czemu użytkownik może zobaczyć poziom ich naładowania w Origin Island, a także korzystać ze Spatial Audio. 

OriginOS 7 oficjalnie pokazany! vivo zmienia wygląd systemu i dorzuca potężne funkcje AI
fot. producenta

vivo Office Kit rozszerza współpracę także na komputery i tablety. Smartfony mogą komunikować się z urządzeniami działającymi pod kontrolą Windows, macOS oraz iPadOS. Użytkownik może przesyłać pliki pomiędzy ekranami, synchronizować notatki i kontynuować rozpoczętą pracę na innym urządzeniu. Co ciekawe, dane z iCloud mają być dostępne bezpośrednio z poziomu menedżera plików vivo. To interesujący ruch ze strony producenta, szczególnie że chodzi o rozwiązania kojarzone przede wszystkim z ekosystemem Apple.

Kolejną dużą nowością jest Jovi, czyli osobisty agent AI. Nie ogranicza się on wyłącznie do odpowiadania na pytania, ponieważ może wykonywać całe łańcuchy działań pomiędzy urządzeniami i realizować określone zadania według harmonogramu. Przykładowo Jovi może znaleźć tabelę zapisaną na domowym komputerze, przetworzyć znajdujące się w niej dane, a następnie przesłać wynik na smartfon. vivo podkreśla przy tym, że działania agenta są rejestrowane, a kluczowe operacje wymagają zgody użytkownika.

Kiedy OriginOS 7 trafi na smartfony vivo i iQOO?

Pierwsza fala aktualizacji chińskiego OriginOS 7 została zaplanowana na 9 października i w tym terminie system otrzymają między innymi vivo X Fold 6, X Fold 5, X300 Ultra, X300 Pro, X300, X300s i X300e, a także vivo Pad 6 Pro. Po stronie iQOO aktualizacja obejmie iQOO 15 Ultra, iQOO 15, iQOO 15T, Neo 11 Ultra, Neo 11 oraz iQOO Pad 6 Pro.

29 października przyjdzie kolej na vivo X Fold 3 Pro, X Fold 3, X200 Ultra, X200 Pro, X200 Pro Mini, X200, X200s, S60 oraz tablet Pad 5 Pro. W tym samym terminie aktualizację mają otrzymywać iQOO 13, Neo 10 Pro+, Neo 10 Pro, Neo 10 oraz Pad 5 Pro.

W listopadzie lista zrobi się jeszcze dłuższa, gdyż OriginOS 7 trafi wtedy na vivo X Fold 2, X100 Ultra, X100s Pro, X100 Pro, X100s, X100, S50 Pro Mini, S50, S50t i S50t Vitality Edition. Aktualizację otrzymają także tablety vivo Pad 5, Pad 5e i Pad 5c, a w przypadku iQOO producent wymienia modele 12 Pro, 12, Neo 9S Pro+, Neo 9S Pro, Neo 9 Pro, Neo 9, Z11 Turbo, Pad 5, Pad 5e oraz Pad 5c.

W grudniu tego roku OriginOS 7 obejmie kolejną grupę urządzeń: vivo X90 Pro+, X90 Pro, X90, X90s, S30 i S30 Pro Mini oraz iQOO 11 Pro, 11S, 11, Z11, Z11S i Z10 Turbo+. Na styczeń 2027 roku przewidziano natomiast aktualizację dla vivo S20 Pro, S20, Y600 Pro, Y600 Turbo, Y500 Pro, Y500i i Y500s. Wtedy nowe oprogramowanie ma również trafić na iQOO Z10 Turbo Pro oraz Z10 Turbo.

Globalny OriginOS 7 z Androidem 17 ma własny harmonogram

Powyższy harmonogram nie powinien być traktowany jako lista terminów dla Polski czy innych europejskich rynków, ponieważ dotyczy on chińskiej dystrybucji urządzeń. vivo wcześniej uruchomiło również program Preview dla vivo X300 Pro oraz wybranych modeli iQOO w Indiach, Tajlandii i Malezji.

Globalny OriginOS 7 również bazuje na Androidzie 17, jednak producent zaznacza, że dostępność konkretnych funkcji może różnić się zależnie od kraju oraz modelu urządzenia. Program aktualizacji ma później objąć między innymi urządzenia z serii X500, X Fold oraz V. Oznacza to, że właściciele globalnych wariantów smartfonów vivo powinni poczekać na osobny harmonogram, zamiast zakładać, że otrzymają aktualizację w terminach przewidzianych dla Chin.

OriginOS 7 jest dużą zmianą nie tylko pod względem wyglądu. vivo próbuje połączyć mocniejsze wykorzystanie AI, rozbudowaną wielozadaniowość, poprawki wydajnościowe oraz współpracę z urządzeniami różnych producentów. Jednocześnie podobieństwa wizualne do iOS 27 są na tyle wyraźne, że trudno całkowicie pominąć ten aspekt. Ostatecznie o jakości nowego systemu zdecyduje jednak nie sam wygląd, lecz to, jak deklarowane usprawnienia sprawdzą się podczas codziennego użytkowania.

Źródło: vivo

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!