Strona główna Aktualności Podsumowanie roku 2019 od redakcji ROOTBLOG!

Podsumowanie roku 2019 od redakcji ROOTBLOG!

-

Każda sekunda nieubłaganie zbliża nas do końca 2019 roku, więc czas podsumować to, co wydarzyło się w świecie technologii do tej pory oraz napisać kilka słów o tym, co może nas czekać i na co liczymy w 2020 roku!

ROOTBLOG w 2019 i ROOTBLOG w 2020

Zaczynając od funkcjonowania samego serwisu z dumą mogę pochwalić się, że w nowej odsłonie istniejemy już rok i jeden miesiąc (od listopada 2018 roku). W tym czasie zwiększyliśmy liczbę redaktorów oraz, co równie ważne, zwiększyliśmy liczbę czytelników, która w listopadzie 2019 przekroczyła 100 000 UU i ciągle rośnie.

View this post on Instagram

Test Xiaomi Mi Watch trwa!

A post shared by ROOTBLOG (@rootblog) on

Bardzo cieszy mnie to, że jest Was, czytelników, coraz więcej, gdyż oznacza to, iż podoba Wam się to co robimy oraz jak to robimy. Ciągle pracujemy nad tym, by przygotowywane przez nas treści były coraz wyższej jakości, a informacje unikatowe i dopasowane do Waszych zainteresowań. Z tego też powodu sukcesywnie staramy się powiększać liczbę redaktorów i otwierać się na nowe kategorie wpisów.

Ciągle pracujemy także nad technicznymi aspektami strony – żeby wersja mobilna działała jak najszybciej, żeby w niedługim czasie pojawiła się opcja włączenia ciemnego motywu oraz kilkoma innymi zmianami, o których jeszcze nie chcę mówić, a które powinny pojawić się już niedługo…

View this post on Instagram

Przekonuje Was front Mate 30 Pro?

A post shared by ROOTBLOG (@rootblog) on

Bardzo chciałbym podziękować także całemu zespołowi tworzącemu ROOTBLOG, gdyż bez nich dzisiaj nie mógłbym się chwalić naszymi wynikami, a Wy nie moglibyście przeczytać w tym roku tylu testów smartfonów, słuchawek i innych gadżetów. Mam też ogromną nadzieję, że w integracja w 2020 roku będzie jeszcze liczniejsza, niż ta, która miała miejsce w 2019 roku!

View this post on Instagram

Pierwsza integracja redakcji za nami! ?

A post shared by ROOTBLOG (@rootblog) on

Jednocześnie życzę wszystkim czytelnikom, aby nadchodzący rok przyniósł takie gadżety, o jakich marzycie, a ich ceny nie wyrwały nikogo z butów. Redaktorom natomiast życzę ciekawych tematów i jeszcze bardziej interesujących sprzętów na testy.

Do zobaczenia za rok! ?

Kamil Kuźnik

Rok 2019 bez wątpienia został zdominowany przez smartfony z dziurkami w wyświetlaczu, wysuwanymi modułami aparatów lub notchami. Producenci nadal podążają za obecnym już w zeszłym roku trendem bezramkowców. Czy to dobrze? Mi urządzenia te przypadają do gustu i cieszę się z tego, że firmy chcą robić coś, aby prezentować światu sprzęty, które w jakikolwiek sposób wyróżniają się na tle konkurencji. Jednocześnie rok 2019 przyniósł nam gigantyczną ilość praktycznie identycznie wyglądających modeli i to nawet wśród oferty jednej firmy. Doskonałym przykładem może być Xiaomi, które zalało rynek średniakami oraz smartfonami z serii Mi 9. To sprawia, że w portfolio tym można bardzo łatwo się zgubić.

Na plus zasługuje także bez wątpienia to, że na naszym rynku pojawia się coraz to więcej produktów różnych firm. Co więcej ostatnie dwanaście miesięcy pokazało nam jak bardzo polityka może mieszać się w rynek mobilny. Konflikt pomiędzy Stanami Zjednoczonymi oraz firmą Huawei sprawił, że smartfony chińskiego producenta przestały być tak popularne, a świetnie się zapowiadający Mate 30 Pro trafił na Stary Kontynent bez niezbędnych praktycznie usług Google. Co ze niesmartfonowym światem? Dla mnie rok 2019 to przede wszystkim rozwój Asystenta Google, z którego sam nieustannie korzystam. Wprowadzenie języka polskiego było bez wątpienia sporym krokiem w przód. Tym samym roku 2019 bez wątpienia nie nazwałbym nudnym!

View this post on Instagram

Rodzinka Apple w komplecie. ? Testy czas zacząć! ?

A post shared by ROOTBLOG (@rootblog) on

Co z 2020?

Moim zdaniem najbliższe dwanaście miesięcy będzie stało przede wszystkim pod znakiem 5G. Każdy z producentów będzie chciał mieć w swojej ofercie smartfon z modemem nowej generacji. Oczywiście powinniśmy zobaczyć nie tylko flagowce wspierające 5G, ale także średniaki. Co więcej ceny tych urządzeń powinny być zdecydowanie niższe niż w zeszłym roku. Dodatkowo czekam z niecierpliwością na pierwsze sprzęty z aparatami ukrytymi pod wyświetlaczami. Moim zdaniem może być to kolejnym krokiem w storę stworzenia idealnego bezramkowca. Miejmy nadzieję, że będzie naprawdę ciekawie!

Marcin Kowalski

Według mnie 2019 rok był naprawdę interesującym rokiem w świecie smartfonów. Ponownie, jak rok temu, byliśmy świadkami rozwoju fotografii mobilnej. Tym razem jednak nie chodzi tu nawet o liczbę aparatów, a o stosowane matryce. Mówię tu o takich modelach jak Sony IMX586 czy Samsung ISOCELL Bright HMX. Są zdolne robić zdjęcia w bardzo dużych rozdzielczościach, szczególnie ta druga, bo aż w 108 Mpix. Dzięki temu jesteśmy w stanie chociażby wykadrować zdjęcie, a ono nadal będzie wyglądało naprawdę dobrze.

Xiaomi Mi Note 10 to jeszcze średniak czy już flagowiec? [RECENZJA]

Kolejna sprawa to ekrany, a dokładniej częstotliwość odświeżania. W tym roku mogliśmy spotkać naprawdę wiele urządzeń wyposażonych w ekrany o odświeżaniu większym, niż standardowe 60 Hz. To, moim zdaniem bardzo ciekawa zmiana. Pozostając przy tematyce ekranów, poznaliśmy też nową formę ulokowania aparatów do selfie, mianowicie w dziurce w wyświetlaczu. Ja osobiście za tym nie przepadam, choć wiem, że są zwolennicy tego rozwiązania i szanuję ich zdanie.

Ekrany 120Hz już w przyszłorocznych iPhone’ach?

Myślę, że nie muszę wspominać o bardziej zaawansowanych procesorach, to chyba dość oczywiste, że z roku na rok prezentowane są coraz mocniejsze układy. Warto jednak pochwalić MediaTeka za ich układ Helio G90T, którego możliwości miałem okazje sprawdzić przy recenzowaniu Redmi Note 8 Pro. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, pod każdym względem. Nie było tam mowy o nadmiernym poborze energii, słabej wydajności czy nagrzewaniu się. Wierzę w to, że w 2020 roku zobaczymy kolejne układy z ich rąk, które będą godne pochwały.

Aż ciężko mi uwierzyć, że ten telefon kosztuje tylko tyle… Recenzja Redmi Note 8 Pro!

A skoro wspomniałem o Redmi Note 8 Pro, bardzo cieszy mnie też to, że w końcu pokazali oni smartfon, który ma zarówno USB typu C, jak i NFC. Chyba nie jestem jedynym, który na to czekał. To bez dwóch zdań dobra zmiana, chyba zgodzicie się ze mną. Co prawda, trochę późno, no ale lepiej późno, niż wcale, prawda?

Czego spodziewam się w przyszłym roku? W zasadzie nie wiem, chcę dać się zaskoczyć producentom smartfonów. Na pewno uda im się to zrobić nieraz, tak jak to miało miejsce i w tym roku.

Mariusz Hybiak

Rok 2019 był naprawdę ciekawy na rynku mobilnym z paru względów. Pojawiły się pierwsze składane smartfony, które nie są już tylko koncepcją, ale można je kupić w rzeczywistości. Pokazano też kolejne eksperymenty jak Mi MIX Alpha i Meizu Zero. Mamy też Asystenta Google w naszym ojczystym języku.

View this post on Instagram

Testy trwają. Wyniki już niedługo ?

A post shared by ROOTBLOG (@rootblog) on

Rok temu pisałem, że dostaniemy coraz więcej bezramkowych smartfonów z wysuwanym aparatem i dziurą w ekranie. Akurat zdarzyło się tak, że miałem przyjemność używać urządzeń z obiema tymi technologiami (Honor View 20 i Huawei P Smart Pro). Coraz powszechniejsze stają się też potrójne i poczwórne aparaty, które niedługo będą standardem nawet w średniakach. Szkoda, że nie wiąże się to zawsze ze znaczącym wzrostem jakości wykonywanych fotografii.

View this post on Instagram

Recenzja Huawei P Smart Pro już za chwilę u nas! ?

A post shared by ROOTBLOG (@rootblog) on

Śmialiśmy się z Nokii 9 PureView, ale pod koniec roku Xiaomi również wydało smartfon z pięcioma obiektywami na tyle, z czego jeden ma aż 108 Mpix. O ile nie działa to jeszcze tak dobrze, jak chcielibyśmy, o tyle inne produkty Xiaomi są już bardzo udane. Xiaomi Mi 9 zrobił furorę, podobnie Mi Band 4, a myśląc o 2019 roku nie możemy zapominać o marce Redmi, która została wydzielona i pokazała takie świetne urządzenia jak Redmi Note 7, Redmi Note 8T i Redmi Note 8 Pro.

View this post on Instagram

Sprawdzimy czy OPPO złamie klątwę MediaTeka! ?

A post shared by ROOTBLOG (@rootblog) on

Zeszliśmy już na temat chińskich smartfonów. W 2019 roku pojawiło się u nas OPPO, które stworzyło nową serię ciekawych urządzeń  Reno. Warto zauważyć, że powoli w naszą stronę zmierzają kolejne chińskie marki: Realme i vivo, więc myślę, że w roku 2020 powinniśmy spodziewać się również wielu interesujących smartfonów oraz, mam nadzieję, konkurencyjnych cen.

Hubert Orda

Podsumowanie tego roku zacznę od branży mobilnej. Największy szum zrobiły składane telefony od różnych producentów, z czego chyba najwięcej mówiło się o Samsungu Galaxy Fold. Czy koreański producent miał powody do cieszenia się z tej popularności? Oczywiście nie, bo początkowo Fold okazał się wadliwy, jednak po poprawkach wyszło tak, że to całkiem niezły smartfon. Moim zdaniem brakuje mu tylko rysika, takiego jak w serii Galaxy Note.

Pięć minut z Samsung Galaxy Foldem. Czy tak będzie wyglądać przyszłość smartfonów?

Ja lubię ciekawe telefony, a do tych nie należy żaden z identycznych średniaków z łezką i aparatem 48 Mpix. Tych było w tym roku mnóstwo, ale żaden nie zapadł mi w pamięć. Ciekawym telefonem była Motorola RAZR, której jeszcze niestety nie kupimy w sklepach. To kolejny składany smartfon, od którego wręcz emanuje nostalgiczna moc protoplasty. Nieźle zagrał on na emocjach klientów, w tym także na moich. Tego brakowało mi w zeszłym roku, który był dość nudny w moim mniemaniu.

Kolejną rzeczą, która w tym roku wiodła prym w branży mobilnej, są słuchawki TWS. Oczywiście, tego typu konstrukcje były dostępne na rynku już dawniej, ale na ten rok przypada ich największy okres popularności. To sprzęt który trafił do mainstreamu, pojawia się coraz więcej modeli, zarówno droższych, jak i tańszych, których jeszcze do niedawna brakowało. Gdzie w zeszłym roku można było kupić przyzwoite słuchawki bezprzewodowe za mniej niż 50 złotych? Prawidłowa odpowiedź brzmi „nigdzie”. W 2019 roku takich modeli jest wiele i konkurencja na rynku jest coraz ostrzejsza, co mi się bardzo podoba!

Pora wspomnieć coś o rynku motoryzacyjnym, bo tu również się działo.

W Polsce doczekaliśmy się dopłat do aut elektrycznych, które niestety obejmują tylko garstkę modeli. Za granicą za wydarzenie, które najbardziej zapadło mi w pamięć muszę uznać premierę Tesli Cybertruck. Co tu dużo mówić, Elon Musk pokazał jak bardzo ekscentrycznym człowiekiem jest i chyba sprawdził na ile może sobie pozwolić względem swoich fanów. Świetne wyniki sprzedaży i cały szum wokół tego auta tylko potwierdzają, że było warto.

Nowa Tesla Cybertruck wyszła i… chyba zaskoczyła wszystkich. Łącznie z Elonem Muskiem

Nie mogę też nie wspomnieć o tym, że Robert Kubica wrócił do królowej motosportu, czyli Formuły 1. Mimo, że nie pisałem na łamach naszego portalu nic na ten temat, to śledziłem poczynania polskiego kierowcy i jedyne co mi się ciśnie na usta w tym momencie to „Brawo Robert!”. Owszem, zespół był jaki był i współpraca z nim układała się różnie, jednak chodzi o samo udowodnienie światu, że po tak ciężkiej kontuzji można wrócić. Dawniej ludzie nie dawali mu szans na cokolwiek, a on najpierw wygrał serię WRC2, odnosił sukcesy w WRC, by przypieczętować to sezonem w F1.

Grzegorz Cichocki

2019 rok to przede wszystkim wzrost popularności słuchawek bezprzewodowych, zwłaszcza tych TWS. Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem już w cenie 80 złotych jesteśmy w stanie dostać naprawdę dobrze grający sprzęt (na przykład Anomoibuds Capsule). Sam na przełomie ostatnich 12 miesięcy miałem 4 różne modele i wszystkie uważam za naprawdę ciekawe. Sporym dla mnie zaskoczeniem był również Mi Band 4 od Xiaomi. Jest to gadżet, który oferuje ogromny zestaw funkcji i to w bardzo okazyjnej cenie.

Przejdźmy do smartfonów. Tutaj nie ma żadnego zaskoczenia. Producenci ulepszają to, co już znamy – czytniki linii papilarnych w ekranie stają się szybsze, a notche coraz mniejsze (albo są zastępowane przez elementy mechaniczne). Niestety, smartfony stały się bardzo do siebie podobne – zwłaszcza te od Xiaomi i Huawei – przez co odróżnienie ich to nie lada wyzwanie. Dlatego też cieszę się, że kupiłem telefon z w miarę oryginalnym wyglądem, a jest to Xiaomi Mi MIX 2S. Ciekawym ewenementem na rynku są również smartfony z Linuxem. Już kilku producentów zadeklarowało produkcję swoich konstrukcji, a najpopularniejszy model – Librem 5 – właśnie trafia do swoich właścicieli.

View this post on Instagram

Kolejne słuchawki wpadły na testy!

A post shared by ROOTBLOG (@rootblog) on

Co więc wydarzy się w 2020 roku? Podobnie jak w 2019, producenci będą ulepszać już istniejące funkcje. Zapewne pojawi się więcej smartfonów z 5G, a kolejne marki będą pokazywać swoje wizje składanych konstrukcji. Pojawią się również nowe smartfony z Linuxem, które może nie zdobędą rynku, ale będą ciekawą alternatywą dla Androida i iOS. Xiaomi zapewnie wyda kolejną generację opaski Mi Band, która może okazać się kolejnym bestsellerem, a budżetowe słuchawki staną się jeszcze lepsze.

View this post on Instagram

Niedługo przeczytacie o Redmi AirDots!

A post shared by ROOTBLOG (@rootblog) on

Mateusz Tworuszka

Przyznam szczerze, że 2019 rok był dla mnie nudny. Mówię to jako osoba, której przez ręce przewinęło się w tym roku dość sporo smartfonów, a także innych urządzeń. W pewnym momencie doszliśmy do takiego momentu, w którym większość smartfonów była do siebie bardzo podobna, a producenci tak na dobrą sprawę nie mieli nowych pomysłów. Na całe szczęście w tym roku doczekaliśmy się składanych telefonów, które wprowadzają powiew świeżości do tego segmentu. Mam jednak wrażenie, że składane urządzenia zostały wprowadzone na rynek zbyt szybko, przez co zaliczyły tzw. fail start. Wydaje mi się, że jeszcze trochę czasu minie aż tego typu urządzenia zostaną udoskonalone, a ceny staną się bardziej atrakcyjne dla użytkowników.

View this post on Instagram

Jedna kamera na przód i tył… Sprawdzimy to!

A post shared by ROOTBLOG (@rootblog) on

Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się, że przepychanki pomiędzy Chinami i Stanami Zjednoczonymi będą miały tak długotrwałe skutki. Patrząc na to jako konsument i osoba interesująca się technologią mogę jedynie napisać, że cała ta sytuacja jest po prostu przykra. Efektem tego jest brak usług Google’a na takich modelach jak Mate 30 oraz Mate 30 Pro, które są świetnymi urządzeniami cechujacymi się bardzo dobrą specyfikacją. Należy jednak przyznać, że Huawei tworzy bardzo dobre urządzenia, a ich wcześniejsze flagowe modele wyznaczały trendy na rynku i przede wszystkim mogły bez problemu konkurować z największymi graczami na rynku, a przy tym wszystkim cechowały się świetnym stosunkiem ceny do oferowanych parametrów. Należy mieć także na uwadze, że Huawei zrobił sporo dobrego dla rozwoju rynku i osobiście liczę na to, że w przyszłym roku wszystko się rozwiąże i zobaczymy nowe urządzenia i technologie na rynku.

Gdybym miał wybrać najlepszy smartfon 2019 roku, to miałbym z tym spory problem. Na rynku pojawiło się dużo ciekawych modeli, jednak żaden w jakikolwiek sposób nie przyciągnął mnie do siebie. Moim zdaniem, najbliższy rok będzie zdominowany przez składane smartfony, sztuczną inteligencję, lepsze aparaty fotograficzne w smartfonach, a także (co nieuniknione) coraz wyższe ceny. Niemniej jednak czekam z niecierpliwością na kolejne premiery i na to, co nowego przyniesie 2020 rok!

Maciej Matan

Czy mijający właśnie rok 2019 czymś mnie zaskoczył? Skłamałbym, gdybym powiedział, że tak się nie stało. Największym zaskoczeniem była dla mnie prezentacja składanych smartfonów – w szczególności urządzeń od Samsunga i Motoroli. O urządzeniach tego typu mówiło się od wielu lat, ale dopiero w tym roku zobaczyliśmy, że ta technologia jest już gotowa do zastosowania w produktach konsumenckich.

Kolejną niespodzianką okazała się ekspansja urządzeń typu wearables. Po delikatnym regresie w latach ubiegłych oraz braku starań firm hardware’owych w celu zmiany tej sytuacji, myślałem, że smartwatche odejdą do lamusa. Tak się jednak nie stało. Wręcz przeciwnie, coraz więcej producentów – z Xiaomi włącznie – decyduje się na produkcję przystępnych cenowo i funkcjonalnych urządzeń, które cieszą się uznaniem klientów.

W 2019 roku nie obyło się jednak bez rozczarowań. Moim największym zarzutem wobec rynku mobilnego jest niepodjęcie decyzji o produkcji kompaktowych flagowców. Myślę, że producentom po prostu brakuje na to odwagi. I choć jestem w stanie to racjonalnie zrozumieć, moje rozczarowanie tą sytuacją nie znika. Cierpliwie czekam, aż któryś z producentów zaryzykuje i wypuści na rynek niewielki, dobrze wyceniony oraz wydajny smartfon. Czy stanie się to w nadchodzącym roku? Mam taką nadzieję. Choć pogłoski o nadchodzącym wielkimi krokami iPhonie SE 2 są coraz głośniejsze, na razie traktowałbym je z przymrużeniem oka. Wiele z nich jest bowiem jedynie wytworem wyobraźni fanów firmy Apple.

Dawid Jabłoński

Rok 2019 był dosyć nietypowy. Z rewolucji, na pewno można wymienić „boom” na składane smartfony. Galaxy Fold to spora nowość. Droga, nie zawsze praktyczna, jednak, nie można ukryć – to krok ku czemuś nowemu. Samsung nie boi się eksperymentować i tak jak kiedyś zaryzykowało stworzenie linii Note – która z początku była uważana za absurd – a dziś jest przez wszystkich uwielbiana, tak być może, składane smartfony również z czasem się przyjmą?

Motorola wykorzystała okazję i pokazała jak powinno wyglądać „wskrzeszenie klasyki”. Nie tak, jak Nokia i jej 3310. Nie. Motorola postawiła na adaptację tradycyjnej komórki, do realiów 2019 roku i tak oto powstała nowa Motorola RAZR. Smartfon zrobił na mnie ogromne wrażenie i czekam na takich więcej.

Motorola RAZR oficjalnie zaprezentowana. Takiego składaka jeszcze nie było!

Ponadto, powróciła moda na megapiksele. Xiaomi zaszalało i pokazało smartfona z aparatem 108Mpix i szczerze – ponownie, było na co popatrzeć. Nie możemy też zapomnieć o bardzo „bezramkowym” Mi MIX Alpha, co jednocześnie ukazało kolejny z trendów – dążenie do likwidacji ramek. Praktycznie każdy z producentów próbował innych sposobów. Dziury, wysuwane obiektywy. Wszystko to po to, by pozbyć się „notcha”.

Nowa odsłona bezramkowca Xiaomi ujawniona światu. Poznajcie Mi MIX Alpha!

Warto wspomnieć też o tym, że Apple zaczęło wracać na pierwotny tor. Do rewolucji na rynku jeszcze im brakuje, ale nowe modele iPhone świetnie pokazały, że trzy aparaty mogą ze sobą bardzo dobrze współgrać. Tryb nocny także nie ma się czego wstydzić.

Sony zaszalało i wydało „pilota do TV”. Nietypowe proporcje ich najnowszych flagowców pokazały, że w tej branży pomysły się nie kończą. Jednocześnie, jest to całkiem ciekawe podejście do tematu ekranów i formy urządzenia.

View this post on Instagram

Już za niedługo test Xperia 1 na stronie ?

A post shared by ROOTBLOG (@rootblog) on

Nie możemy także zapomnieć o najnowszych Pixelach, które były chyba największą „klapą” roku. Nie tyle były to nieudane smartfony, co po prostu oczekiwania, mocno rozminęły się z rzeczywistością. Czekaliśmy na przełom, dostaliśmy niesmaczny kąsek. Zmarnowany potencjał aparatów, przeciętny (a przede wszystkim słabo przygotowany pod względem wsparcia) zestaw sensorów a’la FaceID. Słabo. Oby Pixel 5(?) był lepszy.

Spośród wielu tegorocznych urządzeń, w pamięć zapadł mi Mi 9T Pro (znany także jako Redmi K20 Pro). Smartfon o świetnym stosunku cena/jakość, oraz z wysuwanym aparatem, dzięki któremu ekran świetnie nadaje się do filmów (brak niewygodnych wycięć). Czegóż chcieć więcej?

No i chyba największa „tragedia” mobilnego rynku – Huawei bez usług Google. Przewidywania były obiecujące, rzeczywistość okazała się brutalna. W dzisiejszych czasach nikt nie chce smartfona, który nie ma dostępu do usług Google/Apple. Mate 30 Pro boleśnie pokazał, że w obecnej sytuacji, Huawei ma poważny problem. A szkoda, bo samo urządzenie pod względem parametrów, jest niesamowite. Oby przyszły rok przyniósł Huaweiowi rozwiązanie.

A co w 2020? Cóż. Moim zdaniem, zapewne zobaczymy jeszcze więcej składanych smartfonów. Czy chcemy czy nie, ta technologia zaczyna się powoli zadomawiać. Ponadto, coraz więcej producentów zapewne zacznie wykorzystywać ekrany 90-120Hz. I chyba niezmiennie, dalej będziemy obserwować rozwój w stronę coraz bardziej bezramkowych urządzeń.

Mam nadzieję, że udało Wam się dotrzeć aż tutaj 🙂
Jakie Wy macie zdanie na temat nowości z 2019 roku? Czego spodziewacie się po roku 2020? Czekacie na jakieś premiery lub nowości? Dajcie znać!

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej