Nowe flagowce Xiaomi mają wreszcie trafić do europejskich klientów, ale ich debiut może wiązać się ze sporym wydatkiem. Najnowsze doniesienia przynoszą nieco lepsze informacje dotyczące cen, choć nie oznacza to, że urządzenia staną się przystępne cenowo. Na dodatek europejskie wersje mają różnić się od chińskich nie tylko konfiguracjami pamięci, lecz także pojemnością akumulatorów i wybranymi elementami specyfikacji.
Poznaliśmy europejskie ceny Xiaomi 18 Pro i Xiaomi 18 Pro Max
Pierwsze przecieki dotyczące europejskich cen nowych flagowców nie pozostawiały zbyt wiele miejsca na optymizm. Wstępne informacje wskazywały, że Xiaomi 18 Pro w wersji z 256 GB pamięci będzie kosztować 1449 euro (~6375 złotych), a konfiguracja 512 GB zostanie wyceniona na 1649 euro (~7255 złotych). W przypadku większego Xiaomi 18 Pro Max mowa była o kwocie 1849 euro (~8135 złotych) za wariant z 512 GB przestrzeni na dane. Nowszy raport francuskiego portalu Dealabs przedstawia jednak nieco korzystniejszy scenariusz, który przedstawia następujące ceny:
Xiaomi 18 Pro:
- 12GB/256GB – 1399 euro (~6155 złotych),
- 12GB/512GB – 1599 euro (~7035 złotych).
Xiaomi 18 Pro Max:
- 12GB/256GB – 1599 euro (~6155 złotych),
- 12GB/512 GB – 1799 euro (~7915 złotych).
Różnica względem wcześniejszych doniesień wynosi 50 euro, czyli około 220 złotych. To niewielka korekta, ale istotne jest również to, że Xiaomi 18 Pro Max ma być dostępny w dwóch konfiguracjach pamięci, a nie wyłącznie w wariancie 512 GB. Na razie są to jednak informacje pochodzące z przecieków, a nie oficjalny cennik producenta.

Nie wiadomo też, czy podobne kwoty obowiązywać będą w Polsce. Ceny końcowe zależą między innymi od lokalnych podatków i polityki sprzedażowej producenta, więc francuskie stawki nie muszą dokładnie odzwierciedlać polskiej oferty. Dla porównania, Xiaomi 17 debiutował w Europie w cenach 999 euro (~4395 złotych) za 256 GB oraz 1099 euro (~4835 złotych) za 512 GB. Xiaomi 18 Pro może być zatem droższy odpowiednio o 400 (~1760 złotych) i 500 euro (~2200 złotych).
Mniejsze baterie i zmiany w ładowaniu. Europa dostanie inne wersje
Wysokie ceny to nie jedyny powód, dla którego europejskie warianty mogą wzbudzać mieszane uczucia. Według dostępnych informacji Xiaomi zamierza zastosować w nich mniejsze akumulatory niż w chińskich odpowiednikach, przez co Xiaomi 18 Pro ma otrzymać baterię o typowej pojemności 6000 mAh, podczas gdy w Chinach oferuje 7000 mAh. W przypadku Xiaomi 18 Pro Max różnica będzie jeszcze większa, gdyż europejska wersja ma dysponować akumulatorem 7050 mAh zamiast 8500 mAh. To znaczące ograniczenie, szczególnie w większym modelu, który mógłby przyciągać klientów właśnie długim czasem pracy.

Zmiany obejmą również ładowanie przewodowe, które w europejskiej wersji Xiaomi 18 Pro ma obsługiwać moc 90 W, podczas gdy chiński wariant oferuje 100 W. Xiaomi 18 Pro Max zachowa natomiast ładowanie przewodowe o mocy 100 W. Na szczęście producent nie zamierza rezygnować z szybkiego ładowania bezprzewodowego, dzięki czemu oba urządzenia mają obsługiwać moc 50 W. W praktyce oznacza to, że flagowce nadal powinny zapewniać sprawne uzupełnianie energii, ale europejscy nabywcy nie otrzymają identycznej specyfikacji jak klienci w Chinach.
Pewną rekompensatą może być niższa masa urządzeń, bowiem Xiaomi 18 Pro ma ważyć 199 gramów a Xiaomi 18 Pro Max 231 gramów. Oba modele będą więc o 4 gramy lżejsze od swoich chińskich odpowiedników. Różnica nie jest duża i raczej nie powinna przesądzać o wyborze telefonu, ale pokazuje, że zmiany w europejskich wersjach nie ograniczają się wyłącznie do akumulatorów.
Jakie kolory Xiaomi 18 Pro i Pro Max trafią do Europy?
Przecieki wskazują również na kilka wariantów kolorystycznych, a wśród wymienianych opcji znajdują się czarna i biała obudowa, a także Velvet Red oraz Cosmic Blue. Dostępność poszczególnych wersji może jednak zależeć od rynku, a według doniesień we francuskim Xiaomi Store ma pojawić się dodatkowy, ekskluzywny wariant kolorystyczny, którego dostępność w innych krajach pozostaje niepewna.

Na razie nie wszystkie szczegóły europejskiej oferty zostały potwierdzone, więc do podawanych cen, konfiguracji i różnic sprzętowych należy podchodzić z ostrożnością. Wiadomo natomiast, że debiut globalny serii Xiaomi 18 Pro ma nastąpić jeszcze w tym roku. Według Dealabs przedsprzedaż może ruszyć już w listopadzie, co sugeruje, że oficjalne informacje o dostępności i polskich cenach mogą pojawić się w najbliższym czasie.
Jeśli przecieki się sprawdzą, to Xiaomi 18 Pro i Xiaomi 18 Pro Max będą propozycjami dla osób gotowych zapłacić za flagowca naprawdę dużo. Niższe od pierwotnie przewidywanych ceny są dobrą wiadomością, ale trudno pominąć wysoką kwotę zakupu oraz ograniczenia europejskich wersji. Szczególnie mniejszy akumulator może rozczarować osoby, które liczyły na możliwości chińskich modeli. Pozostaje poczekać na oficjalny cennik i sprawdzić, czy polska oferta okaże się choć trochę korzystniejsza.
Źródło: Dealabs
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!