Spis treści
Pierwszy składany smartfon Apple od miesięcy pozostaje jednym z najbardziej wyczekiwanych urządzeń na rynku. Wraz ze zbliżającą się premierą do sieci trafia coraz więcej informacji dotyczących jego specyfikacji, a najnowszy przeciek skupia się na jednym z najważniejszych elementów każdego smartfona, czyli akumulatorze. Choć liczby mogą wydawać się mniej imponujące od wcześniejszych przewidywań, to nie oznacza to jeszcze, że iPhone Ultra będzie oferował słaby czas pracy na jednym ładowaniu.
iPhone Ultra ma otrzymać dwa ogniwa o łącznej pojemności około 5000 mAh
Według nowych informacji opublikowanych przez dobrze znanego informatora Digital Chat Station, w łańcuchu dostaw Apple pojawiły się dwa akumulatory przeznaczone dla jednego urządzenia. Takie rozwiązanie jest charakterystyczne dla składanych smartfonów, ponieważ zastosowanie dwóch ogniw pozwala lepiej zagospodarować przestrzeń po obu stronach zawiasu. Źródło wskazuje na baterie o pojemności znamionowej 1921 mAh oraz 2962 mAh. Łącznie daje to 4883 mAh, natomiast typowa pojemność deklarowana przez producenta może wynosić około 5000 mAh. Warto odnotować, że to zauważalnie mniej niż sugerowały wcześniejsze przecieki, które mówiły nawet o akumulatorze o pojemności około 5800 mAh.

Jednocześnie pojawiają się informacje, że iPhone 18 Pro Max może otrzymać znacznie większą baterię. W zależności od rynku mówi się o pojemności przekraczającej 5200 mAh, a niektóre doniesienia wskazują nawet około 5567 mAh lub 5425 mAh w wybranych wariantach. Oznacza to, że klasyczny flagowiec Apple prawdopodobnie zaoferuje większy zapas energii niż składany model.
Mniejsza bateria nie musi oznaczać krótszego czasu pracy
Na pierwszy rzut oka pojemność akumulatora w iPhone Ultra może wydawać się skromna, zwłaszcza na tle niektórych składanych smartfonów z Chin. Dla porównania HONOR Magic V5 oferuje baterię o pojemności aż 6100 mAh, podczas gdy Samsung Galaxy Z Fold7 dysponuje akumulatorem 4400 mAh. Z kolei nieoficjalne informacje sugerują, że Galaxy Z Fold8 może otrzymać baterię o pojemności około 4800 mAh, a wariant Galaxy Z Fold8 Ultra ma celować w okolice 5000 mAh.
Oznacza to, że propozycja Apple nie będzie rekordzistą pod względem pojemności, ale jednocześnie nie odstanie od bezpośrednich konkurentów. Warto pamiętać, że sama wielkość akumulatora nie przesądza jeszcze o rzeczywistym czasie pracy urządzenia. Apple od lat pokazuje, że potrafi osiągać bardzo dobre wyniki dzięki ścisłej optymalizacji sprzętu i systemu. Dobrym przykładem jest iPhone 17 Pro Max, który mimo akumulatora o pojemności około 4823 mAh oferował bardzo przyzwoity czas działania podczas codziennego użytkowania.
Apple postawi na energooszczędność zamiast rekordowej pojemności
Coraz więcej wskazuje na to, że Apple będzie chciało zrekompensować mniejszą baterię bardziej energooszczędnymi podzespołami. Jednym z najczęściej wymienianych elementów specyfikacji jest procesor A20 Pro wykonany w litografii 2 nm, który ma zapewnić nie tylko wyższą wydajność, ale również zauważalnie niższe zużycie energii. Nie bez znaczenia pozostaje także kwestia modemu 5G, gdyż nadal nie wiadomo, czy producent zdecyduje się na autorski układ C2, czy pozostanie przy rozwiązaniu Qualcomm Snapdragon X80. Własny modem Apple mógłby dodatkowo poprawić efektywność energetyczną całego urządzenia, co w praktyce przełożyłoby się na dłuższy czas pracy mimo mniejszego akumulatora.

To jednak nie jedyne kompromisy, jakie mogą pojawić się w pierwszym składanym smartfonie producenta z Cupertino. Wcześniejsze przecieki sugerowały również możliwość rezygnacji z systemu Face ID na rzecz czytnika Touch ID umieszczonego w przycisku zasilania. Takie rozwiązanie miałoby ułatwić zaprojektowanie cieńszej konstrukcji i lepiej wykorzystać ograniczoną przestrzeń wewnątrz obudowy.
Premiera coraz bliżej, ale cena może być największym problemem
Najnowsze informacje wskazują, że iPhone Ultra ma zadebiutować we wrześniu razem z modelami iPhone 18 Pro oraz iPhone 18 Pro Max. Tym samym coraz mniej prawdopodobny wydaje się wcześniejszy scenariusz zakładający opóźnienie premiery pierwszego składanego smartfona Apple.
Największą niewiadomą pozostaje jednak cena. Dotychczasowe przecieki sugerują, że urządzenie może kosztować nawet około 12 tys. złotych, co uczyniłoby je jednym z najdroższych smartfonów w historii firmy. Jeżeli informacje o baterii okażą się jednak prawdziwe, to Apple ponownie postawi na optymalizację zamiast imponujących liczb w specyfikacji. Ostateczna ocena będzie jednak możliwa dopiero po premierze i pierwszych niezależnych testach, które pokażą, czy iPhone Ultra rzeczywiście wykorzysta potencjał swoich energooszczędnych podzespołów.
Źródło: Apple Insider
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!