Spis treści
Xiaomi oficjalnie rozszerzyło swoje portfolio o dwa urządzenia skierowane do użytkowników oczekujących wysokiej wydajności w mobilnej rozrywce. Główną gwiazdą prezentacji został Redmi K90 Max, któremu towarzyszy nowy tablet Redmi K Pad 2. Producent wyraźnie pokazuje, że segment gamingowy przestaje być niszą, a staje się coraz ważniejszą częścią rynku mobilnego.
Redmi K90 Max stawia na wydajność i nietypowe chłodzenie
Już na pierwszy rzut oka Redmi K90 Max różni się od typowych smartfonów, ponieważ na tylnym panelu umieszczono fizyczny wentylator chłodzący, który może działać w trybie cichym, inteligentnym lub maksymalnym. Xiaomi deklaruje, że taki system potrafi obniżyć temperaturę urządzenia nawet o 10°C w ciągu 100 sekund, co ma przełożyć się na stabilniejszą wydajność podczas długich sesji w grach.

Za moc obliczeniową odpowiada układ MediaTek Dimensity 9500 wykonany w 3-nanometrowym procesie technologicznym, wspierany przez pamięć RAM LPDDR5X oraz pamięć UFS 4.1 o pojemności do 1 TB. Producent chwali się wynikiem przekraczającym 4,1 miliona punktów w benchmarku AnTuTu, co plasuje urządzenie w ścisłej czołówce najmocniejszych smartfonów na rynku. Dodatkowo zastosowano dużą komorę parową o powierzchni 6000 mm² oraz rozbudowany system warstw grafitowych i materiałów przewodzących ciepło, dzięki którym wydajność ma utrzymywać się na wysokim poziomie nawet pod dużym obciążeniem.



Przód urządzenia wypełnia 6,83-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 2772×1280 pikseli. Panel oferuje odświeżanie 165 Hz, próbkowanie dotyku 480 Hz oraz wsparcie dla HDR10+, HDR Vivid i Dolby Vision. Jasność sięga 3500 nitów, co powinno poprawić czytelność w pełnym słońcu. Producent nie zapomniał również o dużym akumulatorze 8550 mAh z szybkim ładowaniem o mocy 100 W, ładowaniem zwrotnym 22,5 W oraz funkcją bypass charging, która ogranicza nagrzewanie podczas grania pod ładowarką. Całość uzupełniają stereofoniczne głośniki, NFC, odporność IP66, IP68 i IP69 oraz aparat 50 Mpx z optyczną stabilizacją obrazu.
Redmi K90 Max – ceny w Chinach
- 12GB/256GB – 3499 juanów (~1850 złotych),
- 16GB/256GB – 3799 juanów (~2000 złotych),
- 12GB/512GB – 3999 juanów (~2115 złotych),
- 16GB/512GB – 4299 juanów (~2270 złotych),
- 16GB/1TB – 4999 juanów (~2640 złotych).
Redmi K Pad 2 ma być mocnym tabletem do grania
Drugim urządzeniem pokazanym podczas premiery został Redmi K Pad 2, czyli tablet zaprojektowany z podobnym podejściem. Xiaomi również tutaj postawiło na procesor MediaTek Dimensity 9500 oraz szybkie kości LPDDR5X i UFS 4.1. Producent zastosował komorę parową o powierzchni 15300 mm², co sugeruje, że tablet ma radzić sobie z długim obciążeniem bez gwałtownego spadku wydajności.

Urządzenie otrzymało 8,8-calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości 3008×1880 pikseli, który oferuje odświeżanie 165 Hz. Panel obsługuje także rysik, a wysoka częstotliwość próbkowania dotyku ma poprawić precyzję sterowania. Zastosowanie ekranu LCD zamiast OLED może dla części użytkowników być pewnym kompromisem, jednak przy intensywnym graniu może to oznaczać niższe ryzyko nagrzewania i dłuższą żywotność.

Tablet wyposażono w akumulator 9100 mAh z ładowaniem 67 W oraz funkcją ładowania zwrotnego. Ciekawostką są dwa porty USB-C – jeden standardowy USB 2.0 i drugi USB 3.2 Gen 1. To rozwiązanie może spodobać się użytkownikom podłączającym akcesoria lub zewnętrzne monitory. Na pokładzie znalazły się również podwójne głośniki stereo, aparat 13 Mpx z tyłu i 8 Mpx z przodu, a całość pracuje pod kontrolą HyperOS 3.
Redmi K Pad 2 – ceny w Chinach
- 8GB/256GB – 3599 juanów (~1900 złotych),
- 12GB/256GB – 3999 juanów (~2115 złotych),
- 16GB/512GB – 4999 juanów (~2640 złotych).
Czy nowe urządzenia trafią do Europy?
Na ten moment Xiaomi nie potwierdziło globalnej premiery nowych urządzeń. Historia wcześniejszych modeli pokazuje jednak, że smartfony z serii Redmi K często trafiają na inne rynki pod zmienionymi nazwami. Możliwe więc, że część rozwiązań z Redmi K90 Max i Redmi K Pad 2 pojawi się także w Europie, ale niekoniecznie pod tą samą marką. Dla fanów mobilnego grania to jednak wyraźny sygnał, że Xiaomi coraz poważniej traktuje ten segment rynku.
Źródło: Xiaomi (1), Xiaomi (2)
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!