Jeszcze do niedawna wydawało się, że seria Redmi Note 17 zakończy się na dwóch modelach, a brak trzeciego urządzenia podczas oficjalnej prezentacji wzbudził sporo pytań i sprawił, że część wcześniejszych przecieków zaczęto traktować z dużą rezerwą. Najnowsze informacje pokazują jednak, że Xiaomi nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa i wszystko wskazuje na to, że Redmi Note 17 Pro Max rzeczywiście trafi do sprzedaży, a kolejne doniesienia zdradzają nie tylko termin debiutu, ale również coraz więcej szczegółów dotyczących jego wyposażenia.
Redmi Note 17 Pro Max pojawił się w certyfikacji. To mocny sygnał przed premierą
W momencie premiery serii Redmi Note 17 w Chinach producent zaprezentował jedynie modele Redmi Note 17 oraz Redmi Note 17 Pro. Wcześniejsze przecieki sugerowały jednak, że rodzinę uzupełni również wariant Pro Max. Brak tego urządzenia podczas wydarzenia sprawił, że wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy Xiaomi całkowicie zrezygnowało z jego wprowadzenia.

Nowe informacje rozwiewają jednak te wątpliwości, ponieważ Redmi Note 17 Pro Max 5G został odnaleziony w bazie tajlandzkiego urzędu certyfikacyjnego NBTC (National Broadcasting and Telecommunications Commission). Smartfon występuje tam pod oznaczeniem modelu 2609FRA74G, gdzie końcówka „G” wskazuje na wersję przeznaczoną na rynek globalny. W tej samej bazie pojawił się również Redmi Note 17 5G z numerem modelu 26081RA18G, co dodatkowo potwierdza przygotowania Xiaomi do rozszerzenia oferty poza Chiny.
Gigantyczny ekran, aparat 200 Mpx i ogromna bateria. Redmi Note 17 Pro Max zapowiada się bardzo ciekawie
Jeżeli dotychczasowe doniesienia okażą się prawdziwe, to Redmi Note 17 Pro Max będzie największym przedstawicielem całej serii. Smartfon ma otrzymać aż 7-calowy wyświetlacz OLED oferujący rozdzielczość 1,5K oraz odświeżanie obrazu z częstotliwością 120 Hz. Tak duży panel z pewnością przypadnie do gustu osobom często oglądającym filmy, grającym lub korzystającym z wielu aplikacji jednocześnie. Z drugiej strony tak pokaźne wymiary mogą okazać się mniej wygodne podczas codziennego użytkowania jedną ręką.
Równie interesująco zapowiada się zaplecze fotograficzne, gdyż z przodu ma znaleźć się 32-megapikselowy aparat Samsung S5KKDS, natomiast główną rolę na tylnej obudowie odegra 200-megapikselowa matryca Samsung ISOCELL HP5 wyposażona w optyczną stabilizację obrazu (OIS). Towarzyszyć jej ma 8-megapikselowy aparat ultraszerokokątny OmniVision OV8F10, dzięki któremu użytkownicy będą mogli wykonywać zdjęcia obejmujące znacznie szerszy kadr.

Za wydajność urządzenia ma odpowiadać procesor MediaTek Dimensity 7500. Nie będzie to najmocniejszy układ dostępny na rynku, jednak w segmencie średniej półki powinien zapewnić odpowiednią kulturę pracy i bezproblemową obsługę większości aplikacji oraz gier. Według przecieków smartfon pojawi się globalnie w konfiguracjach obejmujących 8 GB lub 12 GB pamięci RAM, a także 256 GB lub 512 GB pamięci wewnętrznej. Dodatkowo mówi się o obecności czytnika kart microSD, module NFC oraz odporności na wodę i pył zgodnej z normą IP68, co byłoby dużym atutem w tej klasie urządzeń.
Jednym z najmocniejszych punktów specyfikacji ma być akumulator, bowiem wersja przeznaczona na rynek globalny ma otrzymać baterię o pojemności 9210 mAh, natomiast chiński wariant prawdopodobnie zachowa jeszcze większe ogniwo o pojemności 10 000 mAh. Obie wersje mają obsługiwać szybkie ładowanie przewodowe o mocy 100 W, co powinno znacząco skrócić czas uzupełniania energii mimo zastosowania wyjątkowo pojemnej baterii.
Xiaomi może trafić w oczekiwania wielu użytkowników, ale konkurencja nie śpi
Na papierze Redmi Note 17 Pro Max prezentuje się bardzo solidnie. Xiaomi najwyraźniej chce zaoferować smartfon, który będzie wyróżniał się przede wszystkim ogromnym ekranem, bardzo pojemnym akumulatorem oraz aparatem o wysokiej rozdzielczości. Takie połączenie może zainteresować użytkowników poszukujących urządzenia do multimediów, fotografii i długiej pracy bez konieczności częstego sięgania po ładowarkę.
Nie oznacza to jednak, że nowy model będzie pozbawiony wyzwań. Procesor MediaTek Dimensity 7500 może okazać się mniej atrakcyjny dla osób oczekujących wydajności zbliżonej do flagowców, a 7-calowa konstrukcja z pewnością nie przypadnie do gustu każdemu. Dodatkowo wiele będzie zależeć od ceny, ponieważ w tym segmencie konkurencja jest wyjątkowo mocna i Xiaomi będzie musiało przekonać klientów korzystnym stosunkiem możliwości do kosztu zakupu.
Jeżeli jednak producent utrzyma atrakcyjną wycenę, to Redmi Note 17 Pro Max ma szansę stać się jednym z najciekawszych smartfonów średniej półki dostępnych na globalnym rynku w drugiej połowie 2026 roku.
Źródło: Gizmochina
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!