Spis treści
Składane smartfony na dobre zadomowiły się już na rynku, a producenci coraz częściej szukają kolejnych sposobów na wykorzystanie elastycznych wyświetlaczy. Samsung, który od lat rozwija tę technologię najwyraźniej nie zamierza ograniczać się wyłącznie do telefonów bowiem pojawiają się informacje o nowym projekcie, który może otworzyć kolejny rozdział w historii składanych urządzeń. Tym razem Koreańczycy chcą połączyć funkcjonalność dużego tabletu z mobilnością znacznie mniejszego sprzętu.
Samsung rozwija pomysł składanego tabletu, ale projekt nie jest nowy
Samsung ma już spore doświadczenie w projektowaniu składanych urządzeń, ponieważ pierwszy Galaxy Fold trafił na rynek w 2019 roku, a kolejne generacje serii Galaxy Z przynosiły stopniowe udoskonalenia konstrukcji, zawiasów i elastycznych ekranów. Po kilku latach rozwoju producent osiągnął poziom, na którym trudno oczekiwać kolejnych rewolucji w klasycznych składanych smartfonach, ale nie oznacza to jednak, że Koreańczycy zamierzają zwolnić tempo.
Jednym z kolejnych projektów ma być składany tablet, nad którym Samsung rozpoczął już prace. Co ciekawe, nie jest to zupełnie nowy pomysł, bo według wcześniejszych doniesień producent rozważał podobne urządzenie już w 2023 roku, a jego robocza nazwa miała brzmieć Samsung Galaxy Z Tab. W sierpniu o projekcie wspominał również informator posługujący się pseudonimem kro, a teraz przekazał, że prace nad urządzeniem faktycznie ruszyły.
Pierwsze przecieki sugerują, że nie będzie to standardowy tablet, który jedynie otrzyma nieco większy ekran o przekątnej około 17 cali. Po złożeniu powierzchnia robocza miałaby zmniejszać się do około 8 cali, więc w praktyce otrzymalibyśmy urządzenie, które w zależności od sytuacji mogłoby pełnić funkcję zarówno dużego tabletu do pracy i multimediów, jak i znacznie bardziej kompaktowego sprzętu. Na papierze brzmi to interesująco, choć sama koncepcja rodzi kilka pytań.
Dwa pomysły na konstrukcję, ale Samsung musi rozwiązać ważny problem
Największą niewiadomą pozostaje sposób składania urządzenia, bo według dotychczasowych informacji Samsung analizuje kilka wariantów konstrukcyjnych, więc ostateczny projekt nie został jeszcze wybrany. Jedna z koncepcji zakłada wykorzystanie pojedynczego, elastycznego wyświetlacza o przekątnej 17 cali, który składałby się na zewnątrz. W takim przypadku po złożeniu użytkownik nadal miałby do dyspozycji fragment tego samego panelu, który oferowałby około 8 cali.
Drugi scenariusz wydaje się bardziej praktyczny, ponieważ zakłada zastosowanie dwóch ekranów: dużego, 17-calowego wyświetlacza wewnętrznego oraz mniejszego, 8-calowego panelu zewnętrznego. Podobne podejście można dostrzec w konstrukcji Galaxy Z TriFold, gdzie dodatkowy ekran pozwala korzystać z urządzenia po złożeniu i jednocześnie chronić bardziej podatny na uszkodzenia elastyczny panel. Samsung musiałby jednak liczyć się z wyższymi kosztami produkcji, bowiem dwa wyświetlacze oznaczają większą złożoność konstrukcji i potencjalnie wyższą cenę końcową.
Warto również zauważyć, że Samsung dotychczas nie zdecydował się na takie rozwiązanie w swoich składanych smartfonach, ale nie oznacza to, że nie może wykorzystać go w zupełnie nowej kategorii sprzętu. Huawei już wcześniej eksperymentował z różnymi formami składanych urządzeń, więc koreański producent nie byłby pierwszym, który próbuje połączyć duży ekran z bardziej kompaktową konstrukcją. Przykładem jest chociażby MateBook Fold Ultimate Design, który pokazuje, że elastyczne wyświetlacze mogą znaleźć zastosowanie również poza smartfonami.
17 cali i 8 cali brzmią dobrze, ale matematyka nie do końca się zgadza
W przeciekach pojawia się jednak pewna nieścisłość, której nie można pominąć. Mianowicie, jeżeli Samsung rzeczywiście chce stworzyć tablet z ekranem o przekątnej 17 cali, który po złożeniu będzie miał 8 cali, to trudno wyobrazić sobie osiągnięcie tego efektu przy wykorzystaniu zaledwie dwóch segmentów. Taka konstrukcja oznaczałaby bardzo wąskie urządzenie, które po rozłożeniu zwiększyłoby przede wszystkim swoją długość i nie zapewniłoby proporcji typowych dla klasycznego tabletu.
Bardziej logicznym rozwiązaniem mogłoby być zastosowanie trzech segmentów i dwóch zawiasów, co pozwoliłoby uzyskać większą powierzchnię roboczą przy zachowaniu bardziej praktycznych proporcji. Co ciekawe, dotychczasowe doniesienia nie wskazują jednoznacznie na taki układ, mimo że właśnie liczba segmentów i sposób składania będą jednymi z najważniejszych elementów całego projektu. Dwa zawiasy mogą jednak stanowić dodatkowe wyzwanie, bo im bardziej skomplikowana konstrukcja, tym trudniej zadbać o jej stabilność, trwałość i wygodę codziennego użytkowania.
Możliwe też, że Samsung powinien rozważyć nieco inne podejście. Tablet o przekątnej około 12 cali, powstający z dwóch składanych części o przekątnej około 8 cali mógłby okazać się bardziej praktycznym kompromisem. Nie oferowałby wprawdzie tak imponującej powierzchni jak 17-calowy gigant, ale jednocześnie nie wymagałby aż tak skomplikowanego mechanizmu.
Składany tablet Samsunga może być pokazem możliwości, a nie hitem sprzedażowym
Niezależnie od ostatecznej konstrukcji trudno obecnie ocenić, czy na takie urządzenie rzeczywiście istnieje duży popyt. Huawei MateBook Fold Ultimate Design pokazuje, że podobne pomysły mogą trafić na rynek, ale jest to przede wszystkim sprzęt z segmentu premium, który niekoniecznie nadaje się do masowej sprzedaży na całym świecie. W przypadku Samsunga sytuacja może wyglądać podobnie.
Koreańczycy mają duże doświadczenie w produkcji składanych paneli, co daje im solidne podstawy do realizacji takiego projektu. Nie oznacza to jednak, że sam pomysł automatycznie przełoży się na sukces, gdyż duże wymiary po rozłożeniu, skomplikowane zawiasy, potencjalnie wysoka cena i wątpliwości dotyczące proporcji mogą sprawić, że składany tablet pozostanie przede wszystkim technologiczną ciekawostką.
Na ten moment nie znamy dokładnej specyfikacji, ceny ani terminu premiery urządzenia. Nie wiadomo również, czy Samsung zdecyduje się na jedną z dwóch rozważanych koncepcji, czy przygotuje zupełnie inną konstrukcję.Interesującym jest jednak, że producent najwyraźniej widzi w składanych ekranach potencjał wykraczający poza smartfony. Pytanie tylko, czy znajdzie sposób, aby przełożyć ten pomysł na sprzęt, który będzie nie tylko efektowny, ale również praktyczny.
Źródło: @kro_roe
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!