Samsung nadal rozdaje karty na rynku smartfonów. Jest jednak pewien problem

Samsung nadal rozdaje karty na rynku smartfonów. Jest jednak pewien problem
Samsung Galaxy A07 (fot. producenta)

Rynek smartfonów w 2026 roku coraz wyraźniej pokazuje, że producenci zaczynają grać w dwie zupełnie różne gry. Z jednej strony mamy niezwykle drogie flagowce, które mają budować prestiż marki i przyciągać uwagę najbardziej wymagających użytkowników. Z drugiej natomiast ogromną popularnością cieszą się budżetowe urządzenia, które oferują podstawowe możliwości w możliwie najniższej cenie. W samym środku robi się coraz ciaśniej, a najnowsze dane sprzedażowe tylko to potwierdzają. Szczególnie dobrze widać to na przykładzie firmy Samsung, która jednocześnie umacnia swoją pozycję w najtańszym segmencie i próbuje walczyć o klientów premium.

Samsung sprzedaje miliony tanich smartfonów. Galaxy A ponownie hitem

Najnowsze dane opublikowane przez Counterpoint Research pokazują, że Samsung pozostaje jednym z największych graczy na globalnym rynku smartfonów. Co jednak szczególnie ciekawe, największą popularnością cieszą się nie flagowe modele Galaxy S26, lecz znacznie tańsze urządzenia z serii Galaxy A.

Najlepiej sprzedającym się smartfonem z Androidem w pierwszym kwartale 2026 roku został Samsung Galaxy A07 4G. Telefon znalazł się bardzo wysoko w globalnym zestawieniu sprzedaży, ustępując jedynie smartfonom Apple. Niedaleko za nim uplasował się także Samsung Galaxy A17 5G, a w TOP 10 pojawił się również Galaxy A17 4G. To pokazuje bardzo wyraźnie, że użytkownicy coraz częściej wybierają po prostu możliwie tani sprzęt, który oferuje duży ekran, pojemną baterię i podstawowe możliwości fotograficzne.

Samsung Galaxy A07 zadebiutowaSamsung nadal rozdaje karty na rynku smartfonów. Jest jednak pewien problemł na rynku! To tani telefon z długim wsparciem aktualizacji
Samsung Galaxy A07 (fot. producenta)

Samsung Galaxy A07 4G zdobył popularność głównie dzięki bardzo agresywnej wycenie. Smartfon oferuje ekran o przekątnej 6,7 cala, aparat 50 Mpx oraz baterię o pojemności 5000 mAh, a przy tym pozostaje jednym z najtańszych urządzeń dużego producenta. Dla wielu użytkowników to dziś wystarczający zestaw możliwości. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku Galaxy A17 5G, który dodatkowo zapewnia obsługę sieci nowej generacji i nieco nowocześniejszą specyfikację.

Skala zainteresowania tymi modelami jest podobno na tyle duża, że Samsung zdecydował się zwiększyć produkcję Galaxy A17. Według doniesień z Korei Południowej producent miał podnieść majowe plany produkcyjne z około 4 milionów do nawet 5 milionów egzemplarzy. To bardzo wyraźny sygnał, że segment budżetowy pozostaje dziś dla Samsunga absolutnie kluczowy.

Apple nadal dominuje w premium. Samsung ma powód do niepokoju

Problem polega jednak na tym, że rynek premium wygląda już zupełnie inaczej i tutaj dominacja Apple nadal jest ogromna. Według raportów Counterpoint Research całe podium najlepiej sprzedających się smartfonów świata należało do serii iPhone 17. Na pierwszym miejscu znalazł się podstawowy iPhone 17, który odpowiadał za około 6% globalnej sprzedaży smartfonów. Zaraz za nim uplasowały się iPhone 17 Pro Max oraz iPhone 17 Pro.

Samsung nadal rozdaje karty na rynku smartfonów. Jest jednak pewien problem
źródło: GSMArena

Samsung oczywiście nadal sprzedaje flagowce w ogromnych liczbach, jednak sytuacja wygląda mniej optymistycznie niż kilka lat temu. Co ciekawe, w zestawieniu TOP 10 zabrakło jakiegokolwiek flagowego smartfona z Androidem. Jeszcze w poprzednich latach Samsung potrafił przebić się do rankingu dzięki modelom Galaxy S Ultra, ale obecnie użytkownicy segmentu premium znacznie częściej wybierają urządzenia Apple.

Mimo to Samsung nie zamierza odpuszczać najwyższej półki i według najnowszych informacji producent zwiększył plany produkcyjne dla Galaxy S26 Ultra z około 1,1 miliona do nawet 1,3 miliona sztuk. Wzrosła również produkcja podstawowego Galaxy S26, która ma osiągnąć poziom około miliona egzemplarzy miesięcznie. Największy problem nadal dotyczy jednak modelu Galaxy S26+, który nie wzbudza podobnego zainteresowania klientów. W jego przypadku produkcja ma utrzymać się na stosunkowo niskim poziomie wynoszącym około 200-300 tysięcy urządzeń.

Samsung nadal rozdaje karty na rynku smartfonów. Jest jednak pewien problem
źródło: GSMArena

To pokazuje pewną zmianę zachowań konsumentów, gdzie klienci coraz częściej albo wybierają bardzo tani telefon, albo decydują się dopłacić do absolutnie topowego modelu. Średnia półka zaczyna powoli tracić znaczenie, co zresztą widać także po zmniejszonych planach produkcyjnych dla modeli Galaxy A57 i Galaxy A37.

Rynek smartfonów stał się ekstremalnie przewidywalny

Najnowsze raporty pokazują również, jak mocno skurczyła się realna konkurencja na rynku smartfonów. W pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się urządzeń praktycznie całość należy do Apple i Samsunga. Jedynym wyjątkiem okazało się Xiaomi z modelem Redmi A5, który znalazł się na końcu zestawienia jako najtańszy smartfon w całym rankingu. 

To dość brutalna wiadomość dla pozostałych producentów Androida, ponieważ jeszcze kilka lat temu w podobnych zestawieniach regularnie pojawiały się urządzenia OnePlus, Xiaomi czy OPPO z wyższej półki. Dziś rynek coraz bardziej koncentruje się wokół dwóch gigantów, a użytkownicy w wielu przypadkach przestali szukać bardziej niszowych alternatyw. Nie oznacza to jednak, że Samsung może spać spokojnie. Firma nadal świetnie radzi sobie w budżetowym segmencie, ale jednocześnie musi uważać, by Android nie zaczął być kojarzony wyłącznie z tańszymi urządzeniami. Brak flagowców z Androidem w światowym TOP 10 może być bowiem sygnałem ostrzegawczym dla całego rynku.

Źródło: GSMArena

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!