Spis treści
- Galaxy S27 z podobnymi konfiguracjami pamięci. Samsung nie zamierza tutaj eksperymentować
- Galaxy S27 Pro i Ultra mogą dostać znacznie szybsze pamięci
- Samsung mocno zwiększy baterie w Galaxy S27 Ultra i Pro
- Nowy wygląd, trzy aparaty i ekrany M16. Galaxy S27 Pro i Ultra mają dostać więcej zmian
- Galaxy S27 z Androidem 17 i One UI 9.5
Do premiery kolejnej generacji flagowców Samsunga pozostało jeszcze trochę czasu, ale seria Galaxy S27 coraz częściej pojawia się w przeciekach. Z dotychczasowych informacji wynika, że Koreańczycy nie zamierzają wywracać całej konstrukcji swoich smartfonów do góry nogami. Część rozwiązań pozostanie bardzo podobna do tych znanych z Galaxy S26, jednak producent przygotowuje też kilka zmian, na które użytkownicy czekali od dawna. Szczególnie interesująco zapowiada się kwestia akumulatorów, ale nie wszystko w nowych flagowcach będzie wyglądało tak dobrze.
Galaxy S27 z podobnymi konfiguracjami pamięci. Samsung nie zamierza tutaj eksperymentować
Jednym z elementów, w których seria Galaxy S27 ma pozostać blisko swoich poprzedników będą konfiguracje pamięciowe. Według dotychczasowych przecieków podstawowy Galaxy S27 oraz Galaxy S27+ będą oferowane z 12 GB RAM i 256 GB lub 512 GB pamięci na dane. Galaxy S27 Pro oraz Galaxy S27 Ultra również mają otrzymać warianty 12/256 GB i 12/512 GB, a najmocniejsze konfiguracje mogą oferować 16 GB RAM oraz 1 TB pamięci. W przypadku Galaxy S27 Pro pojawiały się dodatkowo informacje o wersji 12 GB/1 TB, więc ostateczna oferta może jeszcze ulec zmianie.

Na pierwszy rzut oka nie wygląda to szczególnie ekscytująco, ale trzeba pamiętać, że obecne smartfony dysponują już dużą ilością pamięci i dla wielu użytkowników nie jest ona ograniczeniem. Problemem jest natomiast rosnący koszt komponentów i właśnie dlatego część producentów zaczęła ograniczać ilość RAM-u w niektórych wariantach, aby nie podnosić cen jeszcze mocniej. Przykładem jest Google Pixel 11 Pro, który w wersji 256 GB oferuje 12 GB RAM, podczas gdy Pixel 10 Pro w wariantach 128 GB i 256 GB otrzymywał 16 GB. Samsung najwyraźniej nie chce powtórzyć tego ruchu i zamiast ograniczać pamięć w Galaxy S27 oraz S27+ pozostawi dotychczasowy poziom.
Możliwe, że ma to również związek z funkcjami Galaxy AI, które coraz mocniej wykorzystują zasoby urządzenia. Z drugiej strony nie oznacza to, że ceny pozostaną bez zmian. Rosnące koszty pamięci mogą przełożyć się na droższe smartfony i to nawet jeśli Samsung zdecyduje się utrzymać dotychczasowe konfiguracje.
Galaxy S27 Pro i Ultra mogą dostać znacznie szybsze pamięci
Ciekawiej wygląda sytuacja z technologią zastosowanej pamięci, ponieważ wcześniejsze informacje sugerowały, że cała seria Galaxy S27 pozostanie przy LPDDR5 oraz UFS 4.0. Taki ruch miałby ograniczyć koszty produkcji i częściowo złagodzić wzrost cen. Z Korei Południowej napłynęły jednak nowe doniesienia, według których Samsung może zastosować znacznie nowsze rozwiązania przynajmniej w dwóch najwyższych modelach.

Galaxy S27 Pro oraz Galaxy S27 Ultra miałyby obecnie być testowane z pamięcią RAM LPDDR6 oraz pamięcią flash UFS 5.1. Jeżeli takie komponenty rzeczywiście trafią do finalnych urządzeń, to oba smartfony mogą zaoferować zauważalnie wyższą przepustowość pamięci. W połączeniu z topowym układem SoC powinno to przełożyć się przede wszystkim na bardzo sprawne działanie wymagających aplikacji i funkcji systemowych.
Nie ma jednak podobnych informacji dotyczących podstawowego Galaxy S27 i Galaxy S27+, co wskazuje na to, że mniejsze modele pozostaną przy starszych generacjach pamięci. Nie należy jednak traktować tego jako poważnej słabości, gdyż LPDDR5 i UFS 4.0 nadal zapewniają bardzo wysoką wydajność i dla zdecydowanej większości użytkowników będą w zupełności wystarczające.
Samsung mocno zwiększy baterie w Galaxy S27 Ultra i Pro
Największa zmiana może dotyczyć jednak akumulatorów. Galaxy S27 Ultra ma otrzymać ogniwo o znamionowej pojemności 5534 mAh, co powinno przełożyć się na około 5700 mAh pojemności typowej podawanej w specyfikacji. Byłby to wzrost o około 700 mAh względem Galaxy S26 Ultra i jednocześnie pierwsze tak wyraźne zwiększenie pojemności w tej linii od czasu Galaxy S20 Ultra, w którym Samsung ustalił poziom 5000 mAh.
Podobna zmiana czeka Galaxy S27 Pro, który według dokumentów certyfikacyjnych ma posiadać akumulator o pojemności znamionowej 5087 mAh, co oznacza około 5200 mAh wartości typowej. Co ciekawe, byłaby to bateria większa niż w Galaxy S26 Ultra, mimo że S27 Pro ma być mniejszym urządzeniem. Wcześniejsze informacje sugerowały również wzrost pojemności akumulatora w podstawowym Galaxy S27, ale na tym etapie brakuje konkretnych danych pozwalających określić jego pojemność.

Informacje o bateriach pochodzą z chińskiej certyfikacji 3C, więc nie są jeszcze oficjalnymi specyfikacjami Samsunga. Wpisy dotyczą jednak konkretnych akumulatorów Samsung SDI, więc trudno całkowicie je ignorować. W dodatku doniesienia wpisują się w szerszy kierunek rozwoju baterii stosowanych przez Samsunga, w tym coraz większe zainteresowanie technologią krzemowo-węglową. Nie ma jednak gwarancji, że każda z tych wartości będzie identyczna w urządzeniach przeznaczonych na wszystkie rynki.
Większa bateria nie będzie oznaczała jednocześnie kolejnego skoku mocy ładowania. Certyfikacja 3C wskazuje, że zarówno Galaxy S27 Pro, jak i Galaxy S27 Ultra będą obsługiwały przewodowe ładowanie o mocy 60 W. Samsung pozostanie więc przy rozwiązaniu wprowadzonym już w Galaxy S26 Ultra.
To dość zachowawcze podejście, szczególnie na tle chińskich producentów, którzy coraz częściej oferują znacznie szybsze ładowanie. Zwiększenie pojemności akumulatorów jest jednak samo w sobie istotną zmianą, zwłaszcza że Samsung przez kilka generacji pozostawał przy 5000 mAh w swoich najbardziej zaawansowanych modelach. Producent najwyraźniej woli tym razem zwiększyć zapas energii niż ponownie podnosić moc ładowania.
Nowy wygląd, trzy aparaty i ekrany M16. Galaxy S27 Pro i Ultra mają dostać więcej zmian
Na większe zmiany zanosi się również w konstrukcji urządzeń, a Galaxy S27 Pro i Galaxy S27 Ultra mają otrzymać przeprojektowane moduły fotograficzne z trzema obiektywami. Samsung ma zrezygnować z jednego teleobiektywu i postawić na pojedynczą kamerę tego typu. Sam wygląd zestawu ma być inspirowany rozwiązaniem przygotowanym wcześniej dla Galaxy S26 Edge, który ostatecznie nie trafił do sprzedaży. Flagowce mają również otrzymać wysokiej klasy ekrany OLED wykorzystujące panele M16. Nowe panele powinny zapewnić lepsze parametry oraz większą niezawodność, choć na konkretne różnice względem poprzedniej generacji trzeba jeszcze poczekać.

W kwestii procesorów przecieki nie są jeszcze całkowicie zgodne. W części doniesień pojawia się Qualcomm Snapdragon 8 Gen 6 Pro, podczas gdy inne wskazują na Snapdragon 8 Elite Gen 6. Równolegle Samsung ma rozważać wykorzystanie własnego Exynosa 2700. Co istotne, coraz częściej mówi się o możliwości zastosowania układu Samsunga także w całej rodzinie Galaxy S27 na wybranych rynkach, w tym w Europie. Jeżeli taki scenariusz się potwierdzi, to może mieć również znaczenie dla kosztów produkcji urządzeń.
Galaxy S27 z Androidem 17 i One UI 9.5
Od strony oprogramowania seria Galaxy S27 ma być przygotowana na Androida 17 oraz nową wersję nakładki One UI 9.5. Samsung może rozpocząć program testów beta już w listopadzie lub grudniu tego roku, ale termin ten nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony. Do premiery pozostało jeszcze kilka miesięcy, bowiem nowe flagowce mają być pokazane w pierwszym kwartale 2027 roku.
Samsung ma więc nadal sporo czasu na zmianę poszczególnych elementów specyfikacji, ale dotychczasowy obraz serii jest jednak dość ciekawy, gdyż producent nie planuje rewolucji we wszystkich obszarach, ale jednocześnie przygotowuje konkretne usprawnienia. Większe baterie w Galaxy S27 Ultra i Pro mogą być jedną z najbardziej odczuwalnych zmian, podczas gdy LPDDR6 i UFS 5.1 jeśli faktycznie trafią do sprzedażowych egzemplarzy mogą nadać najwyższym wariantom dodatkowego rozpędu.
Na ten moment warto jednak traktować wszystkie te informacje jako przecieki. Do premiery pozostało jeszcze sporo czasu, więc zarówno konfiguracje pamięci, procesory, aparaty, jak i pojemności akumulatorów mogą ulec zmianie przed premierą.
Źródło: GSMArena, Blog Naver
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!