Seria Mate 90 tuż przed premierą! Wiemy coraz więcej o flagowcach Huawei

Seria Mate 90 tuż przed premierą! Wiemy coraz więcej o flagowcach Huawei
źródło: Gizmochina

Huawei przygotowuje kolejną generację flagowych smartfonów, która już przed oficjalną prezentacją wzbudza spore zainteresowanie. W sieci pojawiły się zdjęcia urządzeń z serii Mate 90, informacje o różnych wariantach oraz szczegóły dotyczące fotograficznych możliwości topowego modelu. Huawei najwyraźniej chce wyróżnić serię nie tylko wyglądem, ale również podejściem do mobilnej fotografii.

Huawei Mate 90 zdradza swój wygląd przed premierą

Do sieci trafiły zdjęcia przedstawiające Huawei Mate 90 w zielonej wersji kolorystycznej, które pokazują, że smartfon zdecydowanie nie próbuje wyglądać jak kolejny typowy flagowiec z jednolitym, szklanym tyłem. Producent postawił na podzielony tylny panel, którego górna część została ozdobiona wzorem przypominającym przeplataną tkaninę. Pionowe i poziome linie tworzą powierzchnię, która w zależności od kąta padania światła może dawać różny efekt wizualny.

Dolna część obudowy jest znacznie spokojniejsza i zamiast wzorzystej powierzchni otrzymujemy gładki fragment, który jest zakończony metalowym logo Huawei. Całość otacza rama w brązowo-złotym odcieniu, co razem z zielonym panelem nadaje urządzeniu dość nietypowy charakter. Nie jest to stylistyka, która przypadnie do gustu każdemu, ale trudno odmówić jej oryginalności.

Seria Mate 90 tuż przed premierą! Wiemy coraz więcej o flagowcach Huawei
Huawei Mate 90 (źródło: Gizmochina)

Najwięcej miejsca na pleckach zajmuje oczywiście okrągły moduł fotograficzny, któego polerowana krawędź kontrastuje z matową i teksturowaną obudową. Wewnątrz znalazły się trzy obiektywy rozmieszczone wokół centralnej części z oznaczeniem XMAGE. Nad nią umieszczono element odpowiedzialny za laserowy autofokus, natomiast pod centralną sekcją znalazła się dioda LED. Taki układ pokazuje, że Huawei ponownie mocno stawia na fotograficzny charakter całej serii.

Co ciekawe, przecieki nie ograniczają się do podstawowego wariantu i na zdjęciach pojawił się również Huawei Mate 90 RS Ultimate, który ma otrzymać dwukolorową konstrukcję z czerwonym ceramicznym tylnym panelem. Można więc spodziewać się, że najdroższa wersja będzie pod względem wyglądu jeszcze bardziej ekskluzywna.

Mate 90 Pro Max ma pójść jeszcze dalej z aparatem

Bardzo ciekawie prezentują się również informacje dotyczące Huawei Mate 90 Pro Max Collector’s Edition. Według przecieków smartfon będzie mógł współpracować z zewnętrznym modułem fotograficznym Huawei Ruiying Z10. Co ciekawe, nie jest to zwykła nakładka poprawiająca możliwości istniejącego aparatu, lecz znacznie bardziej rozbudowany system optyczny z własnym sensorem o przekątnej 1 cala.

Ruiying Z10 ma oferować fizyczną ogniskową 9,1-91 mm, która będzie odpowiadać zakresowi 24-240 mm w przeliczeniu na ekwiwalent pełnej klatki. Oznacza to możliwość uzyskania nawet 10-krotnego zoomu optycznego. Konstrukcja ma korzystać z napędzanego mechanizmu PZ, a dodatkowo przewidziano optykę Red Maple oraz zmienną przysłonę f/2.0-4.5. W praktyce byłoby to rozwiązanie zdecydowanie bardziej zbliżone do osobnego aparatu fotograficznego niż klasycznego akcesorium do smartfona.

Sam Mate 90 Pro Max Collector’s Edition również ma dysponować bardzo rozbudowanym zestawem aparatów. Główny sensor 50 Mpx ma mieć rozmiar 1/1,28 cala, zmienną przysłonę oraz powłokę ograniczającą odbicia w podczerwieni. Towarzyszyć mu ma 200-megapikselowy peryskopowy teleobiektyw wykorzystujący matrycę 1/1,28 cala. Jeżeli te informacje się potwierdzą, to Huawei będzie próbowało przekonać użytkowników, że granic możliwości mobilnej fotografii nie trzeba wyznaczać wyłącznie przez to, co udało się zmieścić wewnątrz obudowy.

Kirin 9050 Pro, 6800 mAh i ekran 144 Hz

Fotografia nie będzie jedynym mocnym punktem najwyższego modelu, bowiem Mate 90 Pro Max Collector’s Edition ma otrzymać układ Kirin 9050 Pro. Według wcześniejszych przecieków chip wykorzystuje architekturę LogicFolding, która miała pozwolić zwiększyć gęstość tranzystorów o 53,5% względem wcześniejszych rozwiązań. Na pokładzie ma znaleźć się również aż 16 GB pamięci RAM, co sugeruje, że Huawei przygotowuje urządzenie z myślą o wymagających zastosowaniach.

Seria Mate 90 tuż przed premierą! Wiemy coraz więcej o flagowcach Huawei
Huawei Mate 90 RS Ultimate Design (źródło: Gizmochina)

Energię dostarczać ma bateria o pojemności 6800 mAh, a jej uzupełnianie ma odbywać się z mocą 100 W. Z przodu oczekiwany jest natomiast 6,9-calowy, panel OLED, a w przeciekach pojawia się rozdzielczość 1.5K oraz adaptacyjna częstotliwość odświeżania od 1 do 144 Hz. Maksymalna jasność ma sięgać nawet okolic 10 000 nitów. Co istotne, według dostępnych informacji wszystkie modele serii mogą otrzymać 6,9-calowe dwuwarstwowe ekrany OLED, choć szczegóły poszczególnych wariantów nadal wymagają większej ilości informacji.

Huawei Mate 90 z premierą już za chwilę

Informacje o serii pojawiły się po krótkim wycieku ze strony Huawei przeznaczonej na chiński rynek. Witryna miała przez pewien czas wskazywać datę 1 października, a następnie została usunięta. Towarzyszący jej plakat promocyjny z charakterystycznym półkolistym motywem może być nawiązaniem do okrągłego modułu aparatu zastosowanego w nowych smartfonach. Jednocześnie inne przecieki wskazują na premierę serii już 29 września w Chinach, więc dokładny harmonogram wydarzenia pozostaje w dalszym ciągu nieznany.

Producent ma więc przed sobą interesującą premierę, ale część najważniejszych informacji nadal pochodzi z przecieków. Dotyczy to przede wszystkim zewnętrznego modułu Ruiying Z10, pełnej konfiguracji poszczególnych modeli oraz dokładnego podziału funkcji między wariantami. Sam pomysł wykorzystania osobnego, jednocalowego modułu z 10-krotnym zoomem optycznym jest jednak na tyle nietypowy, że może stać się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów całej generacji.

Seria Mate 90 zapowiada się zatem jako połączenie wyrazistego wzornictwa, bardzo dużych ekranów, wydajnych podzespołów i mocnego nacisku na fotografię. Huawei nie próbuje przy tym ograniczać się do kolejnego zwiększania liczby megapikseli, a jeżeli doniesienia o Ruiying Z10 się potwierdzą, to firma będzie chciała podejść do mobilnego zoomu w znacznie bardziej radykalny sposób. Na ostateczne potwierdzenie tych informacji trzeba jednak poczekać do oficjalnej prezentacji.

Źródło: Gizmochina (1), Gizmochina (2)

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!
Dodaj komentarz