Spis treści
Jeszcze kilka lat temu inteligentne okulary kojarzyły się głównie z ciekawostką, która nie miała większych szans na zastąpienie smartfona. Snap od dawna próbuje jednak udowodnić, że pomysł na komputer noszony na twarzy ma znacznie większy potencjał. Najnowsze Snap Specs są kolejnym krokiem w tym kierunku, ale tym razem producent łączy rzeczywistość rozszerzoną, sztuczną inteligencję i niezależne podzespoły, tworząc urządzenie, które ma dostarczać informacje bezpośrednio przed oczami użytkownika.
Snap Specs to coś więcej niż kolejne inteligentne okulary
Historia tej konstrukcji sięga 2016 roku, kiedy Snap zaprezentował pierwsze Spectacles. Rok później okulary trafiły również do Europy, ale trudno było traktować je jako coś więcej niż nietypowy gadżet pozwalający nagrywać krótkie materiały. Firma jednak nie porzuciła tego pomysłu i kolejne generacje stopniowo rozwijały koncepcję, a w 2024 roku pojawiła się już piąta generacja Spectacles. Teraz producent wykonuje znacznie większy krok i odchodzi od samej idei okularów z kamerą, a Snap Specs mają być pełnoprawnym urządzeniem AR, czyli niewielkim komputerem noszonym bezpośrednio na twarzy.

Najważniejszą zmianą jest obecność przezroczystego wyświetlacza wykorzystującego technologię waveguide, dzięki czemu obraz pojawia się bezpośrednio w polu widzenia użytkownika, a system oferuje 51-stopniowe pole widzenia oraz 16 milionów kolorów. Snap porównuje rozmiar wyświetlanego obrazu do ekranu o przekątnej aż 115 cali oglądanego z odległości około 3 metrów. W praktyce oznacza to możliwość stworzenia dużego wirtualnego ekranu bez konieczności stawiania telewizora czy monitora.
Specs mogą dzięki temu służyć między innymi do wyświetlania nawigacji, oglądania materiałów z YouTube’a, przeglądania zdjęć, pracy czy nauki. Okulary mogą również pełnić funkcję dodatkowego ekranu dla smartfona, laptopa lub konsoli. Do tego dochodzą tłumaczenia rozmów w czasie rzeczywistym, informacje o obserwowanych obiektach, wykonywanie pomiarów oraz przestrzenne timery. Użytkownik może też odbierać połączenia i korzystać z poleceń głosowych. Wszystko ma być dostępne bez ciągłego sięgania po telefon.
Dwa Snapdragony i własny system. Telefon nie jest wymagany
Snap Specs zostały zaprojektowane jako urządzenie samodzielne, co oznacza, żę do działania nie potrzebują stale podłączonego smartfona ani specjalnego modułu noszonego w kieszeni. Producent umieścił w oprawkach dwa procesory Qualcomm Snapdragon, a także moduły Wi-Fi i Bluetooth. Za komunikację z użytkownikiem odpowiadają z kolei głośniki o otwartej konstrukcji oraz sześć mikrofonów. Obsługę uzupełniają sterowanie głosem i gestami dłoni, dzięki czemu część funkcji można uruchamiać bez dotykania telefonu i bez korzystania z klasycznego kontrolera.
Za działanie całego środowiska odpowiada SPECS OS, natomiast jednym z najważniejszych elementów jest SPECS Intelligence. To system sztucznej inteligencji, który według Snap ma wykraczać poza zwykłe odpowiadanie na pytania, a jego zadaniem ma być również przewidywanie potrzeb użytkownika i dostarczanie odpowiednich informacji wtedy, kiedy mogą okazać się przydatne.

SPECS Intelligence może działać nie tylko na okularach, ale również na iPhonie i komputerach Mac. System ma wykorzystywać informacje pochodzące z wybranych przez użytkownika aplikacji i narzędzi, aby lepiej rozumieć jego cele, priorytety, relacje oraz codzienne zwyczaje. Dzięki temu okulary mogą uwzględniać kontekst zapisany na innych urządzeniach i przygotowywać bardziej spersonalizowane odpowiedzi. To interesująca wizja, ale jednocześnie rozwiązanie, które naturalnie rodzi pytania o zakres dostępu AI do prywatnych danych.
Snap deklaruje, że osobiste treści użytkowników nie będą wykorzystywane do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Firma zapewnia również, że na podstawie tych informacji nie będą wyświetlane spersonalizowane reklamy. W przypadku urządzenia, które ma poznawać codzienne przyzwyczajenia właściciela, kwestie prywatności będą jednak jednym z istotnych elementów całego doświadczenia.
AR przed oczami, kamera i prywatność
Snap Specs mają także możliwości typowe dla inteligentnych okularów. Urządzenie pozwala wykonywać zdjęcia oraz nagrywać wideo, ale warto wspomnieć, że producent nie zdecydował się na funkcję rozpoznawania twarzy. O tym, że kamera aktualnie rejestruje obraz informuje zewnętrzna dioda LED, a Snap zastosował również rozwiązanie, które uniemożliwia nagrywanie po zakryciu diody, co ma utrudnić dyskretne rejestrowanie osób znajdujących się w otoczeniu.

Same okulary są wykonane z tworzywa Swiss TR90 i występują w dwóch rozmiarach – mniejsza wersja waży 132 gramy, natomiast większa 136 gramów. To zdecydowanie więcej niż w przypadku klasycznych okularów czy części inteligentnych modeli pozbawionych pełnego wyświetlacza AR, choć jednocześnie producent musiał zmieścić w oprawkach procesory, komunikację bezprzewodową, mikrofony, głośniki, baterię oraz system wyświetlania obrazu.
Snap zastosował elektrochromowe soczewki z funkcją przyciemniania i ich przejrzystość może być automatycznie dopasowywana do warunków oświetleniowych, a osoby potrzebujące korekcji wzroku będą mogły zamówić odpowiednie soczewki korekcyjne. Całość ma bardziej przypominać normalne okulary niż klasyczny zestaw AR z dużym modułem wystającym poza oprawki.
Snap Specs kosztują więcej niż dobry laptop
Największą barierą dla zainteresowanych może być jednak cena. Snap rozpoczął przedsprzedaż Specs za 2195 dolarów, czyli około 8315 złotych. Dostępny jest również wariant za 2395 dolarów (~9070 złotych), w którym znajduje się etui ładujące wyposażone dodatkowo w łączność komórkową.
Tak wysoka kwota sprawia, że Snap Specs trudno obecnie traktować jako produkt skierowany do masowego odbiorcy. Warto wspomnieć, że na rynku funkcjonują już inteligentne okulary, które potrafią nagrywać obraz, obsługiwać polecenia głosowe czy korzystać z AI, ale nie oferują tak rozbudowanego wyświetlacza AR. Snap wyraźnie celuje więc w inną kategorię urządzeń, ale jednocześnie oczekuje od użytkownika zapłacenia bardzo wysokiej ceny za technologię, która dopiero musi udowodnić swoją praktyczność na co dzień.
Na początku dostępność również będzie mocno ograniczona, bowiem przedsprzedaż obejmuje Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i Francję, a wysyłka ma rozpocząć się jesienią tego roku. Snap rozwija przy tym współpracę z operatorami telekomunikacyjnymi, między innymi Orange we Francji oraz EE w Wielkiej Brytanii. Firma zapowiedziała także możliwość demonstracji okularów w Los Angeles, która ma rozpocząć się 1 października.
Źródło: Specs
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!