Meizu Watch M1 pokazuje, że tani zegarek nie musi wyglądać tanio. Co oferuje nowy model?

Meizu Watch M1 pokazuje, że tani zegarek nie musi wyglądać tanio. Co oferuje nowy model?
fot. producenta

Rynek smartwatchy jest już mocno obsadzony przez dużych producentów, ale od czasu do czasu pojawiają się modele, które próbują przyciągnąć uwagę nie tylko funkcjami, ale również ceną. Po kilku latach przerwy do tego segmentu wraca Meizu i prezentuje nowy zegarek skierowany przede wszystkim do osób szukających podstawowych możliwości w rozsądnej kwocie. Model Watch M1 pokazuje, że budżetowy smartwatch nie musi wyglądać jak przypadkowy gadżet, ale warto mieć na uwadze, że producent musiał pójść na kilka kompromisów.

Meizu Watch M1 wygląda bardziej premium, niż sugeruje jego cena

Meizu przez długi czas nie było aktywne na rynku inteligentnych zegarków, a ostatni większy model producenta pojawił się około pięć lat temu, więc premiera Meizu Watch M1 jest pewnego rodzaju powrotem do tego segmentu. Tym razem firma nie celuje jednak w najwyższą półkę, a zamiast tego proponuje niedrogi sprzęt dla użytkowników, którzy chcą otrzymać najważniejsze funkcje smartwatcha bez wydawania dużych pieniędzy. Nowy zegarek zdecydowanie stawia na wygląd i oferuje konstrukcję z prostokątną kopertą, która mocno przypomina popularne urządzenia konkurencji, w tym między innymi Apple Watch Ultra. Trudno nie zauważyć podobieństw, ale w tej klasie cenowej nie jest to niczym wyjątkowym, ponieważ wielu producentów budżetowych urządzeń korzysta z podobnego podejścia, a taki design zwyczajnie dobrze się sprzedaje.

Meizu Watch M1 pokazuje, że tani zegarek nie musi wyglądać tanio. Co oferuje nowy model?
fot. producenta

Na froncie znalazł się duży ekran AMOLED o przekątnej 2,01 cala, który oferuje rozdzielczość 410×502 pikseli, dzięki czemu obraz powinien być wystarczająco szczegółowy nawet przy większej powierzchni wyświetlacza. Producent zastosował również szkło 2,5D, które delikatnie zaokrągla krawędzie i poprawia odbiór wizualny zegarka. Maksymalna jasność wynosi do 1000 nitów, co powinno zapewnić dobrą czytelność w większości codziennych sytuacji, ale warto pamiętać, że najtańsze zegarki nadal mogą przegrywać z droższymi konstrukcjami podczas bardzo mocnego słońca. Obudowa została wykonana z materiałów mających zapewnić bardziej solidne wrażenia podczas użytkowania, a całość otrzymała certyfikat odporności IP68. Oznacza to ochronę przed pyłem oraz wodą, jednak nie należy traktować tego jako gwarancji pełnej odporności na każdy kontakt z cieczą. Warto też zauważyć, że wśród funkcji sportowych zabrakło bardziej zaawansowanych możliwości, takich jak samodzielna nawigacja GPS.

Funkcje sportowe i zdrowotne mają przyciągnąć mniej wymagających użytkowników

Pod względem możliwości Meizu Watch M1 nie próbuje rywalizować z flagowymi smartwatchami, ale oferuje zestaw funkcji, którego wiele osób może po prostu potrzebować. Zegarek pozwala odbierać powiadomienia ze smartfona, sterować muzyką, a także prowadzić rozmowy telefoniczne dzięki połączeniu Bluetooth. Producent wyposażył zegarek w ponad 100 trybów sportowych, a użytkownicy mogą monitorować różne aktywności, zarówno podczas zaplanowanych treningów, jak i codziennego ruchu. Nie zabrakło również podstawowych funkcji związanych ze zdrowiem, dzięki czemu Meizu Watch M1 potrafi śledzić między innymi tętno, jakość snu, poziom aktywności, spalane kalorie oraz przypominać o konieczności ruchu czy nawodnienia.

Na pokładzie znalazły się także sensory odpowiedzialne za pomiary, w tym czujnik tętna VC30F-SG oraz czujnik ruchu SC7A20H. W praktyce należy jednak pamiętać, że tego typu rozwiązania w budżetowych smartwatchach mają przede wszystkim charakter orientacyjny. Nie zastąpią profesjonalnego sprzętu pomiarowego, ale mogą być wystarczające dla osób, które chcą po prostu kontrolować podstawowe dane dotyczące aktywności.

Bateria jest jednym z najmocniejszych elementów Meizu Watch M1

Jednym z argumentów przemawiających za nowym zegarkiem Meizu ma być czas pracy. Smartwatch został wyposażony w akumulator o pojemności 300 mAh, który według producenta powinien zapewnić od kilku dni działania przy normalnym użytkowaniu, a w bardziej oszczędnych scenariuszach nawet znacznie dłużej. W zależności od sposobu korzystania można liczyć na około 3-5 dni typowej pracy, natomiast tryb czuwania ma pozwolić osiągnąć nawet około 15 dni. Ładowanie urządzenia zajmuje około dwóch godzin, co nie jest rekordowym wynikiem, ale przy takiej pojemności i deklarowanym czasie działania można uznać go za akceptowalny. Dla wielu użytkowników właśnie dłuższy czas pracy będzie ważniejszy niż dodatkowe funkcje znane z droższych zegarków.

Meizu Watch M1 pokazuje, że tani zegarek nie musi wyglądać tanio. Co oferuje nowy model?
fot. producenta

Cena Meizu Watch M1 jest jego największą zaletą

Największe zainteresowanie wokół Meizu Watch M1 budzi przede wszystkim cena. W Chinach smartwatch został wyceniony na około 299 juanów, co przekłada się mniej więcej na 160 złotych. To poziom, przy którym urządzenie może konkurować z popularnymi tanimi modelami marek takich jak Xiaomi, Redmi czy realme. Na ten moment nie wiadomo jednak, czy zegarek oficjalnie trafi na rynki międzynarodowe. Meizu w ostatnich latach skupiało się głównie na chińskim rynku, więc globalna premiera pozostaje niewiadomą. Gdyby jednak Meizu Watch M1 pojawił się w polskiej sprzedaży w podobnej cenie, to mógłby być ciekawą alternatywą dla osób szukających dużego ekranu AMOLED, długiego czasu pracy i podstawowych funkcji bez przepłacania.

Nie jest to oczywiście urządzenie dla najbardziej wymagających użytkowników. Brak GPS, ograniczone możliwości sportowe względem droższych konstrukcji i budżetowy charakter podzespołów pokazują, gdzie producent musiał znaleźć kompromisy. Mimo tego powrót Meizu do smartwatchy wygląda interesująco, a Meizu Watch M1 może okazać się jednym z ciekawszych tanich zegarków, jeśli trafi poza Chiny.

Źródło: Gizmochina

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!