Ezviz EP4 testujemy smart wizjer do Twoich drzwi

Ezviz EP4 testujemy smart wizjer do Twoich drzwi

EZVIZ EP4 to nowa odsłona smart wizjera, która łączy wysoką jakość obrazu, prosty montaż i funkcje przydatne na co dzień. Urządzenie ma zamienić zwykłe drzwi w element inteligentnego domu i daje użytkownikowi stały podgląd tego, co dzieje się przed wejściem. Sprawdziliśmy jego nową wersję która wnosi sporo poprawek w stosunku do poprzednika.

Nowa generacja wizjera

EZVIZ EP4 jest kolejnym krokiem w rozwoju elektronicznych wizjerów producenta. Najważniejszą zmianą względem poprzedniej wersji jest nagrywanie w 4K, które wyraźnie poprawia szczegółowość obrazu. Do tego dochodzi większy, 5,5-calowy ekran, dzięki któremu codzienna obsługa staje się wygodniejsza.

Montaż bez problemów

Producent postawił na rozwiązanie, które nie powinno sprawić trudności nawet mniej doświadczonym użytkownikom. Stary wizjer można zdemontować w kilka chwil, a nowy zamontować przy użyciu dołączonych elementów. Całość da się zainstalować w około 10 minut, co jest dużym plusem w sprzęcie tego typu.

W zestawie znalazły się śruby, miarka oraz taśma 3M, która pomaga ustabilizować urządzenie przed ostatecznym dokręceniem. Zmiana względem starszej generacji jest też widoczna w sposobie poprowadzenia przewodu, który teraz ukryto w ramce.

Większa wygoda na co dzień

Jednym z najpraktyczniejszych usprawnień jest port USB-C. To właśnie nim ładowany jest ekran, co eliminuje problem z nietypowymi przewodami i upraszcza codzienne użytkowanie. Na korzyść sprzętu działa również bateria o pojemności 7100 mAh, która ma zapewniać działanie przez kilka miesięcy.

W codziennym korzystaniu istotny jest także czujnik zbliżeniowy. Ekran uruchamia się automatycznie, gdy ktoś podejdzie do drzwi, więc nie trzeba niczego naciskać. To niewielka, ale bardzo wygodna funkcja, która mocno poprawia komfort obsługi.

Obraz i funkcje monitoringu

EP4 oferuje kąt widzenia 160 stopni, przysłonę f/1.6 oraz tryb nocny z zasięgiem podczerwieni do 5 metrów. Dzięki temu urządzenie dobrze sprawdza się zarówno w dzień, jak i po zmroku. Obraz jest czytelny, a w wersji 4K zyskuje też na szczegółowości.

Wizjer rejestruje również zdarzenia wykryte przez czujnik ruchu. To ważne, bo pozwala zachować kontrolę nad tym, co dzieje się na klatce schodowej lub przed mieszkaniem. W praktyce oznacza to większe bezpieczeństwo i lepszą orientację w sytuacji przy drzwiach.

Aplikacja i zapis nagrań

Konfiguracja odbywa się przez aplikację EZVIZ, dostępną na Androida i iOS. Proces dodania urządzenia jest prosty i opiera się na skanowaniu kodu QR oraz przejściu przez kolejne kroki kreatora. Użytkownik może wybrać zapis lokalny na karcie SD albo skorzystać z chmury producenta.

Chmura daje większe bezpieczeństwo danych, ale wymaga wykupienia subskrypcji. Jeśli ktoś nie chce korzystać z abonamentu, może postawić na kartę pamięci. Nawet bez tych opcji urządzenie zapisuje jednak zrzuty momentów wykrycia zdarzeń, co pozwala zachować podgląd najważniejszych sytuacji.

Dzwonek i komunikacja

EZVIZ EP4 pełni także funkcję dzwonka do drzwi. Po naciśnięciu przycisku urządzenie uruchamia ekran wewnętrzny i wysyła powiadomienie na telefon. Użytkownik może dzięki temu porozmawiać z osobą stojącą przed drzwiami bez konieczności podchodzenia do wejścia.

To rozwiązanie szczególnie dobrze sprawdza się przy kurierach, dostawcach jedzenia i gościach. W połączeniu z innymi urządzeniami EZVIZ, na przykład smart zamkiem, można też zdalnie otworzyć drzwi. Właśnie wtedy cały system pokazuje pełnię swoich możliwości.

Podsumowanie

EZVIZ EP4 to dopracowany wizjer smart, który łączy prosty montaż, długi czas pracy na baterii i bardzo dobrą jakość obrazu. Najmocniejszymi stronami urządzenia są 4K, automatyczne wybudzanie ekranu i wygodna integracja z ekosystemem producenta. To propozycja dla osób, które chcą lepiej kontrolować wejście do mieszkania i jednocześnie stawiają na prostą obsługę.

Jak zawsze zapraszamy na nasz test wideo i informujemy że tekst i wideo powstało we współpracy z marką Ezviz, ale partner nie miał wpływu na przedstawione treści.

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!