Strona główna Aktualności Google chce zbliżyć Androida do Linuxa

Google chce zbliżyć Androida do Linuxa

-

Jeśli ktoś chociaż trochę interesuje się tematem smartfonów to zapewne wie, że Android wykorzystuje jądro Linuxa. Zazwyczaj jednak jest to sporo starsza i zmodyfikowana jego wersja. Dzieje się tak już od dłuższego czasu, co sprawiło, że różnice pomiędzy tymi jądrami są naprawdę spore. Google jednak chce to zmienić.

Android bliżej Linuxa?

Na jednej z ostatnich konferencji Google stwierdziło, że musi się jak najbardziej zbliżyć do Linuxa. Przede wszystkim chodzi tutaj o to, aby Android korzystał z możliwie najnowszego i czystego jądra Linuxa. To miałoby pozytywny wpływ nie tylko na pracę Google’a, ale również producentów smartfonów z Androidem, jak i innymi systemami.

Warto przeczytać: Linux Kernel 5.4 już jest! Wprowadza kilka ciekawych nowości!

Przede wszystkim Google i inne firmy nie będą musiały wprowadzać tysiąca zmian do każdego nowego jądra (również Google nie będzie musiało wspierać każdej jej wersji przez 6 lat). Mało tego, zyskają na tym inne projekty smartfonów opartych o alternatywne systemy operacyjne, chociażby PureOS. Warto wspomnieć o tym, że dynamicznie rośnie liczba laptopów z Linuxem z procesorami o architekturze ARM. Aby udowodnić swoją rację, Google pokazało światu zmodyfikowany przez siebie egzemplarz smartfonu Xiaomi Pocophone F1, który pracuje na Androidzie 10 z czystym jądrem Linuxa.

Xiaomi Pocophone z Androidem 10 i czystym Jądrem Linuxa (fot. Android Police)

Google chce wprowadzić wykorzystywanie głównego Jądra Linuxa, jednak nie chce zrezygnować z innych swoich udogodnień. Tto może sprawić, że udostępnianie aktualizacji Androida powinno być znacznie szybsze.

Warto sprawdzić: Właśnie tak działają linuxowe aplikacje na PinePhone

Niestety, proces przeskoczenia na czyste Jądro Linuxa może być naprawdę trudny i niezbyt chciany przez wszystkie środowiska. Warto zaznaczyć, że Linux Kernel rozwija się naprawdę szybko i nie wszyscy entuzjaści Pingiwnka chcą, aby Google dodawało coś od siebie.

Co myślicie o tym pomyśle? Dajcie znać w komentarzu!

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej