Google Pixel 11 Pro Fold oficjalnie! Google odchudziło składaka, ale jest też haczyk

Google Pixel 11 Pro Fold oficjalnie! Google odchudziło składaka, ale jest też haczyk
fot. producenta

Google oficjalnie rozszerzyło swoją najnowszą generację smartfonów o składany model Google Pixel 11 Pro Fold. Nowa generacja nie próbuje wywrócić koncepcji składanych smartfonów do góry nogami, a zamiast tego producent skupił się na kilku konkretnych zmianach, wśród których znalazły się smuklejsza konstrukcja, większa wytrzymałość, nowy procesor oraz poprawione ekrany i możliwości fotograficzne. Nie zabrakło jednak decyzji, które mogą wzbudzać pewne wątpliwości.

Google Pixel 11 Pro Fold jest smuklejszy i wytrzymalszy. Rewolucji jednak nie ma

Pod względem ogólnego projektu Google Pixel 11 Pro Fold pozostaje bardzo blisko poprzedniej generacji, ponieważ Google nie zdecydowało się na radykalną zmianę formy urządzenia, ale trudno też powiedzieć, że producent niczego tutaj nie poprawił. Jedną z najważniejszych zmian jest konstrukcja, która stała się zarówno cieńsza, jak i lżejsza. Smartfon waży 239 gramów, a po złożeniu ma wymiary 155,2×76×10,1 mm. Po rozłożeniu grubość urządzenia spada do zaledwie 5 mm, przy wymiarach 155,2×150,4 mm. To krok w dobrym kierunku, choć Google nadal nie może pochwalić się rekordowo smukłą konstrukcją na tle najlepszych składanych smartfonów chińskich producentów.

Producent mocno podkreśla natomiast zwiększoną odporność urządzenia, gdyż w Pixel 11 Pro Fold zastosowano nowy materiał kompozytowy, który według deklaracji firmy ma być nawet trzykrotnie bardziej wytrzymały niż rozwiązanie zastosowane w poprzedniku. Google poszło przy tym jeszcze dalej, i określiło tylną pokrywę jako niemal niemożliwą do złamania. Oczywiście takie marketingowe zapewnienia warto traktować z pewnym dystansem, ale sam kierunek zmian należy ocenić pozytywnie. Składane smartfony od lat muszą bowiem nadrabiać względem klasycznych konstrukcji pod względem odporności, ale zachowano tutaj również certyfikat IP68, więc urządzenie jest zabezpieczone przed pyłem oraz wodą.

Za wydajność odpowiada nowy układ Tensor G6, któremu towarzyszy układ zabezpieczający Titan M3. Google zapowiada wyraźny wzrost wydajności względem Tensora G5 (szczególnie w przypadku CPU), a dodatkowo nowa platforma ma być nawet o 20% bardziej efektywna energetycznie. Na pokładzie znalazło się 16 GB pamięci RAM, natomiast użytkownik może wybrać wariant z 256 GB, 512 GB lub nawet 1 TB pamięci na dane. Całość działa pod kontrolą Androida 17.

Google Pixel 11 Pro Fold oficjalnie! Google odchudziło składaka, ale jest też haczyk
fot. producenta

Jest jednak druga strona smuklejszej konstrukcji, bowiem Google zmniejszyło akumulator z 5015 mAh w poprzedniku do 4750 mAh w nowym modelu. Producent zapewnia, że bateria nadal powinna wystarczyć na cały dzień, ale trudno nie zauważyć, że konkurencja idzie w przeciwnym kierunku. Samsung Galaxy Z Fold 8 oferuje 4800 mAh, Galaxy Z Fold 8 Ultra 5000 mAh, podczas gdy Motorola Razr Fold i OPPO Find N6 otrzymały ogniwa o pojemności 6000 mAh. Jeszcze lepiej prezentuje się HONOR Magic V6 z baterią 6660 mAh. Google może więc wygrać wymiarami, ale pod względem pojemności akumulatora trudno uznać Pixela 11 Pro Fold za lidera. Nie zmieniła się również maksymalna moc ładowania przewodowego, która nadal wynosi zaledwie 30 W, co nie jest wynikiem szczególnie imponującym jak na urządzenie z najwyższej półki. Na pocieszenie pozostaje obsługa bezprzewodowego ładowania Qi2.2 z mocą do 25 W.

Dwa ekrany OLED 120 Hz i aparat 48 Mpx. Google poprawia szczegóły

Google Pixel 11 Pro Fold otrzymał dwa ekrany OLED pracujące z częstotliwością odświeżania 120 Hz. Główny panel nadal ma przekątną 8 cali, natomiast zewnętrzny ekran urósł z 6,4 do 6,5 cala. Google poprawiło również jasność maksymalną obu wyświetlaczy, która jest teraz o około 20% wyższa niż w poprzedniej generacji. To zmiana, która powinna być szczególnie odczuwalna podczas korzystania ze smartfona na zewnątrz, ale dokładne wyniki oczywiście zależą od warunków i sposobu pomiaru.

Google Pixel 11 Pro Fold oficjalnie! Google odchudziło składaka, ale jest też haczyk
fot. producenta

Zestaw fotograficzny również nie przeszedł kompletnej rewolucji i na głównym miejscu znalazł się aparat 48 Mpx, któremu towarzyszy ultraszerokokątny moduł 10,5 Mpx z polem widzenia 120° i obsługą zdjęć makro. Zestaw uzupełnia peryskopowy teleobiektyw 10,8 Mpx oferujący 5-krotny zoom optyczny, a Google deklaruje przy tym lepsze rezultaty podczas korzystania z dużych wartości zoomu cyfrowego oraz poprawione przetwarzanie światła przez główny aparat. Główna jednostka prawdopodobnie jest blisko spokrewniona z aparatem zastosowanym w podstawowym Pixelu 11.

Warto wspomnieć, że zmienił się także wygląd wyspy fotograficznej. Na pierwszy rzut oka nadal przypomina ona rozwiązanie znane z Pixela 10 Pro Fold, ale obiektywy zostały rozmieszczone nieco inaczej. Towarzyszy im większa lampa błyskowa, a w lewym górnym rogu znalazło się podświetlenie HiLight. Nie zapomniano również o dwóch aparatach do selfie – po jednym dla każdego z ekranów. Obie jednostki mają rozdzielczość 10 Mpx. Smartfon pozwala ponadto nagrywać materiały wideo w 4K przy 60 kl./s.

Pod względem łączności trudno mówić o brakach, ponieważ Google Pixel 11 Pro Fold obsługuje sieci 5G, Wi-Fi, Bluetooth oraz NFC, a czytnik linii papilarnych został zintegrowany z przyciskiem zasilania. Całość zamknięto w dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej oraz oliwkowej/zielonej.

Google Pixel 11 Fold kosztuje fortunę. Polski debiut jest wykluczony

Na koniec pozostaje kwestia, która może ostudzić entuzjazm części zainteresowanych. Cena Google Pixel 11 Fold rozpoczyna się w Stanach Zjednoczonych od 1899 dolarów, czyli w przeliczeniu około 7085 złotych. W Europie trzeba przygotować jeszcze więcej, ponieważ podstawowy wariant został wyceniony na 1999 euro, co daje około 8600 złotych po bezpośrednim przeliczeniu. To o 100 dolarów więcej niż w przypadku poprzedniej generacji, więc Google również tutaj nie zdecydowało się na ukłon w stronę klientów. Problemem dla polskich użytkowników jest nie tylko wysoka cena. Google Pixel 11 Pro Fold nie trafi do oficjalnej sprzedaży w Polsce, a europejska dostępność urządzenia została ograniczona do wybranych zachodnich rynków. Oznacza to, że osoby zainteresowane nowym składakiem Google będą musiały posiłkować się importem lub ofertami nieoficjalnych sprzedawców.

Google Pixel 11 Fold jest więc raczej ewolucją niż rewolucją. Nowy Tensor G6, smuklejsza i lżejsza konstrukcja, większa odporność, jaśniejsze ekrany oraz rozwinięty zestaw aparatów pokazują, że producent konsekwentnie dopracowuje swoją koncepcję składanego smartfona. Z drugiej strony mniejsza bateria, tylko 30-watowe ładowanie przewodowe, wysoka cena i brak oficjalnej polskiej dystrybucji sprawiają, że nie jest to urządzenie pozbawione wad. Google najwyraźniej uznało, że w tej generacji ważniejsza będzie poprawa komfortu korzystania z konstrukcji niż wyścig na największą baterię czy najszybsze ładowanie.

Źródło: Google

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!