Pixel Watch 5 ujawnia kolejne tajemnice. Google stawia na moc zamiast rewolucji

Pixel Watch 5 ujawnia kolejne tajemnice. Google stawia na moc zamiast rewolucji
Google Pixel Watch 3 (fot. producenta)

Premiera nowego smartwatcha Google zbliża się wielkimi krokami, więc do sieci trafia coraz więcej wiarygodnych informacji dotyczących jego możliwości. Najnowsze przecieki sugerują, że producent nie zamierza całkowicie zmieniać sprawdzonej recepty. Zamiast odważnej rewolucji firma ma postawić na dopracowanie konstrukcji, poprawę wydajności oraz przygotowanie urządzenia do obsługi coraz bardziej zaawansowanych funkcji sztucznej inteligencji. Czy to wystarczy, aby Pixel Watch 5 utrzymał mocną pozycję w segmencie smartwatchy premium? 

Pixel Watch 5 postawi na sprawdzoną platformę, ale zyska ważne ulepszenie

Najnowsze informacje pochodzące z Google Play Console zdradzają sporą część specyfikacji nadchodzącego zegarka. Wynika z nich, że Pixel Watch 5 rozwijany pod nazwą kodową „Godric” pozostanie wierny platformie sprzętowej wykorzystywanej przez poprzednie generacje. Sercem urządzenia ponownie ma być układ Qualcomm SW5100, czyli procesor bazujący na architekturze Snapdragon W5 Gen 2. Jednostka wykorzystuje cztery rdzenie Cortex-A53 taktowane do 1,7 GHz oraz układ graficzny Adreno 702. 

Dla części użytkowników może to być pewnym rozczarowaniem, ponieważ będzie to już czwarta generacja zegarka Google korzystająca z tej samej podstawowej platformy. Z drugiej strony producent najwyraźniej uznał, że układ nadal zapewnia odpowiednią wydajność dla systemu Wear OS. Snapdragon W5 Gen 2 oferuje również rozwiązania, których nie posiadała pierwsza wersja platformy. Mowa między innymi o obsłudze technologii NB-NTN pozwalającej na dwukierunkową komunikację alarmową z wykorzystaniem łączności satelitarnej oraz usprawnionym systemie pozycjonowania GPS. Niewykluczone, że podobnie jak w poprzedniku zastosowany zostanie również dodatkowy koprocesor odpowiedzialny za zadania wykonywane w tle, ale najnowszy wpis w Play Console nie potwierdza jeszcze tej informacji. 

Największą nowością ma być jednak zwiększenie pamięci operacyjnej. Google po raz pierwszy od debiutu serii zdecydowało się przejść z 2 GB do 3 GB RAM. To pozornie niewielka zmiana, która może przełożyć się na znacznie lepszą płynność działania interfejsu, szybsze przełączanie pomiędzy aplikacjami oraz sprawniejsze funkcjonowanie procesów działających w tle. Dodatkowy gigabajt pamięci może okazać się szczególnie ważny w kontekście rozwijanych przez Google funkcji Gemini Intelligence, które coraz mocniej wykorzystują sztuczną inteligencję bezpośrednio na urządzeniu. Co ciekawe, pod względem ilości pamięci RAM Pixel Watch 5 może nawet wyprzedzić niektórych konkurentów. Dla porównania Samsung Galaxy Watch 9 nadal oferuje 2 GB pamięci operacyjnej, dzięki czemu propozycja Google może zyskać przewagę przy obsłudze bardziej wymagających funkcji AI.

Nie bez znaczenia pozostaje również oprogramowanie, ponieważ smartwatch ma pracować pod kontrolą Wear OS 7, który według dotychczasowych przecieków ma lepiej zarządzać energią. Mówi się nawet o około 10-procentowej poprawie efektywności energetycznej. Nie oznacza to oczywiście rewolucji, ale dla wielu użytkowników byłaby to bardzo dobra wiadomość. Krótki czas pracy na baterii od lat pozostaje jednym z najczęściej wymienianych ograniczeń zegarków Google, więc każda poprawa w tym obszarze może zostać przyjęta z dużym zainteresowaniem. 

Google nie zmieni wyglądu. Producent stawia na dopracowanie sprawdzonej konstrukcji 

Wszystko wskazuje na to, że zmiany wizualne będą zdecydowanie mniej spektakularne niż te dotyczące wnętrza urządzenia. Opublikowane wcześniej rendery sugerują, że Pixel Watch 5 zachowa charakterystyczny, okrągły design z mocno zaokrąglonym szkłem, który od kilku generacji jest znakiem rozpoznawczym serii. Google najwyraźniej uznało, że nie ma potrzeby projektowania smartwatcha od podstaw i koncentruje się raczej na dopracowaniu szczegółów. 

Nowy model ma być dostępny w dwóch rozmiarach – 41 oraz 45 mm. Wariant 41 mm pojawi się w kolorach Dark Anthracite, Natural Silver, Pyrite i Warm Gold, natomiast większa wersja zaoferuje trzy wykończenia: Dark Anthracite, Natural Silver oraz Pyrite. Materiały promocyjne widoczne w przeciekach wskazują również na nową analogową tarczę utrzymaną w stylistyce Neural Expressive, która ma lepiej wpisywać się w aktualny język projektowania Google. 

Pomimo, że wielu fanów liczyło na odświeżony wygląd lub zastosowanie nowocześniejszego procesora produkowanego w bardziej zaawansowanym procesie technologicznym, to obecne informacje sugerują, że producent świadomie wybrał ewolucję zamiast rewolucji. To strategia, która może mieć zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Z jednej strony sprawdzona konstrukcja i dopracowane oprogramowanie często okazują się ważniejsze od radykalnych zmian. Z drugiej jednak konkurencja rozwija swoje urządzenia bardzo dynamicznie, więc część użytkowników mogła oczekiwać większego skoku technologicznego. 

Premiera już w sierpniu. Poznaliśmy również przewidywane ceny 

Według dotychczasowych doniesień oficjalna prezentacja Pixel Watch 5 odbędzie się 12 sierpnia bieżącego roku, a sprzedaż ma rozpocząć się niedługo później. Wraz z kolejnymi przeciekami poznaliśmy także przewidywane ceny poszczególnych wariantów. Model 41 mm z modułem Bluetooth i Wi-Fi ma kosztować 419 euro, natomiast wersję LTE wyceniono na 519 euro. Większy wariant 45 mm ma startować od 449 euro, a wersja z łącznością LTE ma kosztować 549 euro. Oznacza to, że w przeliczeniu na polską walutę ceny mogą wynosić około 1810 złotych, 2245 złotych, 1940 złotych oraz 2370 złotych, ale ostateczne kwoty poznamy dopiero podczas oficjalnej premiery.

Na obecnym etapie wszystko wskazuje na to, że Pixel Watch 5 będzie przede wszystkim rozwinięciem dobrze znanej konstrukcji. Google nie zdecydowało się na wymianę platformy sprzętowej, ale jednocześnie zwiększyło pamięć RAM, przygotowało smartwatch na rozwój funkcji opartych na sztucznej inteligencji i prawdopodobnie poprawiło efektywność energetyczną dzięki Wear OS 7. Jeśli przecieki się potwierdzą, to nowy zegarek nie będzie najbardziej rewolucyjną premierą ostatnich lat, ale może okazać się rozsądnym krokiem naprzód dla użytkowników ceniących stabilność, płynność działania i rozbudowany ekosystem usług Google.

Źródło: 9TO5Google

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!