Google zapłaci gigantyczną grzywnę. UE uderza w wyszukiwarkę i sklep Google Play

Google zapłaci gigantyczną grzywnę. UE uderza w wyszukiwarkę i sklep Google Play
fot. Paweł Czerwiński (źródło: Unsplash)

Relacje pomiędzy największymi firmami technologicznymi a unijnymi regulatorami od kilku lat pozostają napięte. Unia Europejska coraz odważniej wykorzystuje nowe przepisy mające ograniczyć dominację cyfrowych gigantów i zapewnić uczciwą konkurencję na rynku. Tym razem w centrum uwagi ponownie znalazło się Google, które otrzymało dwie wysokie kary finansowe. Łączna kwota grzywien robi ogromne wrażenie i pokazuje, że Komisja Europejska zamierza konsekwentnie egzekwować nowe regulacje. 

Google ukarane na 890 mln euro. Dwie decyzje złożyły się na gigantyczną grzywnę 

Komisja Europejska poinformowała o nałożeniu na Google dwóch kar finansowych o łącznej wartości 890 mln euro, co odpowiada około 3,85 mld złotych. Według unijnych regulatorów amerykański koncern naruszył przepisy Aktu o rynkach cyfrowych (DMA – Digital Markets Act), którego zadaniem jest ograniczenie antykonkurencyjnych praktyk największych platform internetowych. Pierwsza kara wynosi 460 mln euro i dotyczy sposobu prezentowania wyników wyszukiwania. Komisja uznała, że Google faworyzowało własne usługi i promowało między innymi rozwiązania związane z zakupami, hotelami, transportem czy sportem kosztem konkurencyjnych ofert. W opinii regulatorów takie działania utrudniają innym firmom skuteczne docieranie do użytkowników i naruszają zasady uczciwej konkurencji.

Druga sankcja opiewająca na 430 mln euro została nałożona za praktyki stosowane w sklepie Google Play. Zdaniem Komisji twórcy aplikacji byli ograniczani w możliwości informowania użytkowników o alternatywnych sposobach zakupu lub tańszych ofertach dostępnych poza sklepem Google. Regulacje DMA mają zapobiegać właśnie takim sytuacjom i dawać deweloperom większą swobodę w kierowaniu klientów do konkurencyjnych kanałów sprzedaży.

Komisja Europejska podkreśla, że z usług Google w Unii Europejskiej korzysta około 482 mln niezalogowanych kont, co oznacza, że platforma dociera praktycznie do całej populacji Wspólnoty. To właśnie skala działalności firmy sprawia, że została ona uznana za jednego z tzw. strażników dostępu (gatekeepers), czyli podmiotów objętych szczególnymi obowiązkami wynikającymi z DMA. Do tej grupy należą również Apple, Meta, Amazon i Microsoft. Co istotne, jest to już piąta i szósta kara nałożona na Google przez Unię Europejską za praktyki antykonkurencyjne. Łączna wartość wszystkich dotychczasowych grzywien przekroczyła już 10,38 mld euro, jednak obecne decyzje są pierwszymi wydanymi wobec firmy na podstawie przepisów DMA. 

Google nie zgadza się z decyzją, ale współpracuje z regulatorami

Choć Google deklaruje dalszą współpracę z Komisją Europejską i od dłuższego czasu pracuje nad dostosowaniem swoich usług do nowych przepisów, to firma nie ukrywa, że nie zgadza się z przedstawioną argumentacją. Przedstawiciele koncernu rozważają złożenie odwołania od decyzji i argumentuje, że proponowane zmiany mogą negatywnie odbić się na jakości usług oferowanych europejskim użytkownikom. Kent Walker, prezes ds. globalnych w Google stwierdził, że wdrożenie wszystkich oczekiwanych zmian oznaczałoby konieczność usunięcia części funkcji wyszukiwarki oraz ograniczenia zabezpieczeń dostępnych w sklepie Google Play. Według niego nie jest to walka z nieuczciwą konkurencją, a działania prowadzące do pogorszenia jakości produktów i usług, z których korzystają zarówno konsumenci, jak i europejskie przedsiębiorstwa. 

Jednocześnie Komisja Europejska pozytywnie oceniła dotychczasowe starania firmy w zakresie dostosowywania się do nowych regulacji. Google przedstawiło również własne propozycje zmian, które mają ograniczyć promowanie własnych usług w wynikach wyszukiwania, a pierwsze reakcje unijnych regulatorów wskazują, że część tych rozwiązań może zostać zaakceptowana. Na dostosowanie swojej działalności do wymogów Komisji firma otrzymała 60 dni. Jeżeli po tym czasie naruszenia nie zostaną usunięte, to Google może zostać obciążone dodatkowymi okresowymi karami finansowymi sięgającymi nawet 5% światowego obrotu przedsiębiorstwa. 

Obecna decyzja pokazuje, że Unia Europejska coraz konsekwentniej wykorzystuje przepisy DMA wobec największych firm technologicznych. Warto przypomnieć, że wcześniej na podstawie tej samej ustawy ukarane zostały już również Apple i Meta. Wszystko wskazuje więc na to, że cyfrowi giganci będą musieli jeszcze bardziej dostosować swoje modele biznesowe do wymogów europejskiego rynku.

Źródło: Reuters

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!