W świecie smartfonów ciężko ukryć się niezauważonym. Masa osób śledzi temat i wyławia poszczególne nowinki o wszelakich nowościach i zapowiedziach. Tym razem dotyczy to telefonu Honor V20 i wszelakich certyfikacji itp. Chyba nie pozostaje nam nic innego niż po prostu uzbroić się w cierpliwość i poczekać, czy mają one coś wspólnego z rzeczywistością. Zapewne niedługo będziemy wiedzieć więcej.

Pierwsze przecieki o Honor V20

Pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy, widząc informacje na temat modelu z nazwą kodową VCE-AL00/VCE-TL00, to obsługa szybkiego ładowania 18 W (9 V/2 A). Znając producenta, można obstawiać, że umieszczone ono będzie raczej w telefonie wyższej klasy. Ale to tylko domysły.

W wykazie CMIIT nie mamy żadnych danych na temat tego modelu. Z certyfikacji 3C wiadomo o wspomnianym ładowaniu i tak naprawdę to tyle. W zeszłym roku, na koniec listopada wypuszczono Honor V10, który był pierwszym smartfonem z procesorem Kirin 970. Stąd pomysł, że ta nazwa kodowa może należeć „V20”.

Zeszły tydzień dla marki Honor stał pod znakiem prezentacji telefonu Magic 2, który jako pierwszy oferuje procesor Kirin 980. Do tego szybkie ładowanie 40 W, które teoretycznie w tytułowym modelu mogłoby być jeszcze szybsze. Stąd pojawiają się pewne wątpliwości, czy aby na pewno mówimy o Honor V20.

W październiku jedna komisja zatwierdziła już model Honor View 20. Była nią euroazjatycka komisja ekonomiczna (EWG), która zatwierdziła telefon PCT-L29 jako naszego głównego bohatera. W chinach zadebiutuje on prawdopodobnie jako właśnie Honor V20. Modele z nazwami kodowymi, które wtedy poznaliśmy – PCT-AL10 oraz PCT-TL10 – zostały zatwierdzone w CMIIT, jednak nadal brakuje informacji na ich temat 3C oraz TENAA. Zatem tutaj pojawia się sprzeczność nazw kodowych, jednak możliwe, że wersja na chiny będzie się różnić z tą światową. Ewentualnie mówimy o zupełnie innym telefonie.

Wydaje się, że czas dla tego telefonu się powoli zbliża i końcówka roku może należeć dla niego. Z czasem powinien on pojawiać się w innych komisjach czy testach, które zdradzą nam zdecydowanie więcej na jego temat. W końcu jak to tak żyć bez znajomości specyfikacji? Przecież nie wiadomo na co się czeka!

W sieci pojawiają się jakieś pojedyncze plotki na jego temat. Z nich można wyczytać, że powinien dostać procesor Kirin 980, aparat tylny w postaci trzech obiektywów 24 + 16 + 16 Mpix – dokładnie to samo co w Magic 2. Zapewne posiadać będzie nieszczęsnego notcha, jednak może on kształtem przypominać kroplę wody. Na start oczywiście Android 9.0 Pie oraz nakładka systemowa EMUI 9.0. Czyżby miał się on okazać kopią Magic 2, tylko pod inną nazwą?

Jak wam się wydaje, jest na co czekać względem tego modelu, czy lepiej nie zawracać sobie głowy?