HTC Vive Eagle trafiają do Europy! Te inteligentne okulary chcą zmienić sposób korzystania z AI

HTC Vive Eagle trafiają do Europy! Te inteligentne okulary chcą zmienić sposób korzystania z AI
fot. producenta

HTC Vive Eagle oficjalnie trafiają na kolejne rynki, w tym do Europy. Producent proponuje tutaj nieco inne podejście do kategorii inteligentnych okularów i zamiast dodatkowego ekranu użytkownik otrzymuje przede wszystkim kamerę, głośniki, mikrofony oraz rozbudowane funkcje sztucznej inteligencji. HTC mocno stawia przy tym na prywatność, co w przypadku urządzenia mogącego rejestrować obraz i dźwięk ma szczególne znaczenie.

HTC Vive Eagle to inteligentne okulary bez wyświetlacza

HTC Vive Eagle należą do kategorii okularów audio, więc nie znajdziemy tutaj wyświetlacza znanego z bardziej zaawansowanych urządzeń AR, a obsługa odbywa się przede wszystkim za pomocą głosu oraz programowalnych przycisków fizycznych. Użytkownik może między innymi wykonywać zdjęcia, nagrywać filmy, sterować muzyką, tworzyć notatki, korzystać z tłumaczenia czy rozmawiać ze sztuczną inteligencją. Co ważne, AI może również współpracować ze smartfonem i wykonywać wybrane zadania na sparowanym urządzeniu.

HTC Vive Eagle trafiają do Europy! Te inteligentne okulary chcą zmienić sposób korzystania z AI
fot. producenta

Za możliwości fotograficzne odpowiada ultraszerokokątna kamera 12 Mpx. HTC deklaruje możliwość nagrywania materiałów w wysokiej rozdzielczości, w tym wideo 4K przy 30 kl./s, a także rejestrowania obrazu w zwolnionym tempie. Materiały są przygotowywane z myślą o pionowym formacie, co ma ułatwić późniejsze publikowanie ich w mediach społecznościowych. Elektroniczna stabilizacja obrazu oraz algorytmy AI mają natomiast pomóc w uzyskaniu bardziej użytecznych nagrań podczas chodzenia czy zwiedzania i to bez konieczności ciągłego zatrzymywania się.

HTC zastosowało również cztery mikrofony, w tym jeden kierunkowy, oraz dwa głośniki. System redukcji szumów ma poprawiać jakość rozmów i nagrań, natomiast konstrukcja głośników typu open-ear pozwala słuchać muzyki lub prowadzić rozmowy bez całkowitego odcinania się od otoczenia. To praktyczne rozwiązanie, ale trudno oczekiwać od takiej konstrukcji izolacji porównywalnej ze słuchawkami dousznymi.

AI ma być jednym z najważniejszych powodów zakupu

Jednym z głównych elementów HTC Vive Eagle jest platforma VIVE AI. Okulary mogą tłumaczyć mowę w czasie rzeczywistym w ponad 90 językach, a w przypadku tłumaczenia tekstu z obrazu HTC mówi o ponad 100 językach. Oznacza to, że podczas podróży użytkownik może skierować okulary na menu, znak czy tablicę i uzyskać pomoc w zrozumieniu znajdujących się tam informacji.

Urządzenie może także rejestrować dźwięk i przygotowywać na jego podstawie notatki, co potencjalnie przyda się podczas spotkań czy rozmów. HTC umożliwia ponadto korzystanie z zewnętrznych modeli AI, w tym rozwiązań OpenAI i Google Gemini. W przypadku smartfonów z Androidem możliwa jest integracja z Gemini, natomiast użytkownicy iPhone’ów mogą korzystać z Siri. Dzięki temu okulary nie są zamkniętym systemem ograniczonym wyłącznie do rozwiązań HTC.

Sercem urządzenia jest platforma Qualcomm Snapdragon AR1 Gen 1 wspierana przez 4 GB pamięci RAM. Do komunikacji ze smartfonem wykorzystano Bluetooth 5.3, a urządzenie obsługuje również Wi-Fi 6E. Taki zestaw powinien wystarczyć do obsługi obecnych funkcji, ale w przypadku okularów silnie uzależnionych od usług AI wiele zależy również od oprogramowania i jakości połączenia z internetem.

HTC mocno akcentuje prywatność

W przypadku inteligentnych okularów prywatność nie jest dodatkiem, lecz jednym z najważniejszych elementów całej konstrukcji. HTC zdaje sobie z tego sprawę i wyposażyło Vive Eagle w kilka zabezpieczeń. Podczas wykonywania zdjęcia lub nagrywania filmu aktywna jest dioda LED, której jasność automatycznie dopasowuje się do warunków otoczenia. Producent zastosował też zabezpieczenia, które mają uniemożliwiać rejestrowanie obrazu, gdy dioda zostanie zasłonięta, uszkodzona lub zmodyfikowana. Okulary nie powinny również nagrywać, gdy nie są założone.

HTC Vive Eagle trafiają do Europy! Te inteligentne okulary chcą zmienić sposób korzystania z AI
fot. producenta

Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość aktywowania funkcji reagującej na głos osób znajdujących się w pobliżu. Po wypowiedzeniu komendy „Stop filming” nagrywanie może zostać przerwane. HTC deklaruje również, że VIVE AI nie wykorzystuje danych użytkownika do trenowania modeli, a zapytania kierowane do zewnętrznych usług AI, takich jak rozwiązania OpenAI czy Google są anonimizowane.

Zdjęcia i filmy są szyfrowane oraz przechowywane lokalnie i dopiero użytkownik decyduje, czy chce ręcznie przesłać je do aplikacji VIVE Connect albo połączonej usługi chmurowej. Dane zostają przypisane do konta pierwszego właściciela, więc samo sparowanie okularów z innym smartfonem nie powinno umożliwiać nowemu użytkownikowi dostępu do zapisanych materiałów. HTC podkreśla także zgodność swoich praktyk zarządzania danymi z normami ISO 27001 i ISO 27701.

49 gramów, do 6 godzin pracy i szybkie ładowanie

Pod względem konstrukcji HTC Vive Eagle mają być na tyle lekkie, aby można było korzystać z nich przez większą część dnia. Całość waży około 49 gramów, a producent zastosował regulowane noski oraz ergonomiczne zauszniki. Konstrukcja otrzymała również klasę odporności IP54. Nie jest to poziom pozwalający traktować okulary jak sprzęt przeznaczony do trudnych warunków, ale powinien zapewnić podstawową ochronę przed pyłem oraz zachlapaniami.

HTC Vive Eagle trafiają do Europy! Te inteligentne okulary chcą zmienić sposób korzystania z AI
fot. producenta

Czas pracy zależy oczywiście od sposobu korzystania z urządzenia. HTC deklaruje do 36 godzin czuwania, natomiast podczas aktywnego użytkowania, przykładowo ciągłego słuchania muzyki można liczyć na około 4-6 godzin. To parametr, który warto mieć na uwadze, ponieważ przy intensywnym korzystaniu z kamery, AI i komunikacji bezprzewodowej trudno traktować okulary jako urządzenie, o którym można całkowicie zapomnieć przez cały dzień.

Warto wspomnieć w tym miejscu o szybkim ładowaniu. Dziesięć minut wystarczy, aby uzupełnić około 50% energii, a osiągnięcie 80% ma zajmować około 23 minut. Zastosowano magnetyczne złącze pogo pin, dzięki czemu okulary można ładować bez konieczności umieszczania ich w etui. Dodatkowym akcesorium jest VIVE Power Boost, czyli niewielki powerbank ważący zaledwie 8 gramów, który może zapewnić do 80% dodatkowego czasu pracy. Jego cena została ustalona na 49 euro (~210 złotych).

ZEISS, kilka wariantów i europejska cena HTC Vive Eagle

HTC przygotowało kilka wariantów stylistycznych Vive Eagle, dzięki czemu urządzenie ma bardziej przypominać zwykłe okulary niż typowy gadżet elektroniczny. Dostępne są oprawki Square oraz Pantos, a w zależności od wersji można wybrać różne kolory. Producent współpracuje przy tym z firmą ZEISS i oferuje soczewki przejrzyste z ochroną UV400 i blokadą światła niebieskiego, przeciwsłoneczne ZEISS UV400 Cat. 3 oraz adaptacyjne ZEISS UV380 AdaptiveSun. Istnieje również możliwość zastosowania soczewek korekcyjnych. HTC podkreśla przy tym, że niektóre warianty mają przezroczyste elementy konstrukcji, dzięki czemu elektronika wewnątrz staje się częścią wyglądu okularów. Podejście to zostało docenione nagrodą Red Dot 2026.

HTC Vive Eagle trafiają do Europy! Te inteligentne okulary chcą zmienić sposób korzystania z AI
fot. producenta

Ceny HTC Vive Eagle zaczynają się w Europie od 469 euro, czyli około 2025 złotych po bezpośrednim przeliczeniu. Wraz z kwalifikującymi się modelami producent oferuje również dwuletni dostęp do pakietu VIVE AI Plus bez dodatkowych opłat. Europejskie dostawy mają rozpocząć się 21 września bieżącego roku, ale na niektórych rynkach urządzenie trafi do klientów wcześniej.

Warto jeszcze w tym miejscu wspomnieć, że do wyboru pozostają liczne kombinacje oprawek i soczewek. W przypadku wersji Square dostępne są kolory Black, Coffee i Berry, natomiast model Pantos występuje w wariantach Charcoal Black, Clear Brown oraz Navy. Każdy z tych wariantów można łączyć z soczewkami Clear, Sun lub Adaptive.

HTC Vive Eagle są interesującą propozycją dla osób, które chcą korzystać z możliwości sztucznej inteligencji bez ciągłego patrzenia na ekran smartfona. Kamera, tłumaczenie w czasie rzeczywistym, obsługa głosowa, integracja z Gemini i Siri oraz rozbudowane mechanizmy ochrony prywatności tworzą całkiem spójny zestaw. Największym problemem może okazać się natomiast czas pracy przy intensywnym użytkowaniu oraz cena przekraczająca 2 tys. złotych. To właśnie te dwa elementy mogą zdecydować o tym, czy HTC Vive Eagle pozostaną ciekawostką, czy rzeczywiście staną się dla części użytkowników codziennym gadżetem.

Źródło: Vive

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!