Huawei Pura X Max został oficjalnie zaprezentowany jako jeden z najbardziej nietypowych składanych smartfonów ostatnich miesięcy. Producent po raz kolejny pokazuje, że nie zamierza kopiować konkurencji i zamiast klasycznej konstrukcji typu flip lub fold proponuje urządzenie, które znajduje się gdzieś pomiędzy tymi dwoma kategoriami. Nowy model rozwija koncepcję znaną z wcześniejszego modelu Pura X, ale tym razem całość została zamknięta w większej, dojrzalszej i znacznie bardziej zaawansowanej formie, która ma trafić do użytkowników szukających połączenia smartfona oraz kompaktowego tabletu.
Nietypowa konstrukcja i dwa duże ekrany OLED
Największym wyróżnikiem Huawei Pura X Max pozostaje jego forma. Po zamknięciu urządzenie oferuje 5,4-calowy ekran zewnętrzny, który dzięki szerszym proporcjom sprawia wrażenie bardziej praktycznego niż w wielu konkurencyjnych składanych modelach. Po rozłożeniu użytkownik otrzymuje natomiast 7,7-calowy panel wewnętrzny, którego proporcje zbliżone są do 4:3, dzięki czemu smartfon przypomina mały tablet. Takie rozwiązanie ma poprawiać komfort podczas przeglądania stron internetowych, pracy na dokumentach, oglądania filmów czy grania.


Oba wyświetlacze wykonano w technologii OLED LTPO 2.0 i obsługują adaptacyjne odświeżanie w zakresie od 1 do 120 Hz. Jasność maksymalna zewnętrznego panelu dochodzi do 3500 nitów, natomiast ekran wewnętrzny osiąga do 3000 nitów. Producent zastosował również 1440 Hz PWM dimming, co ma zmniejszać zmęczenie wzroku przy dłuższym korzystaniu. Całość zabezpiecza szkło Kunlun Glass drugiej generacji, a nowy zawias typu waterdrop ma zwiększać trwałość konstrukcji i poprawiać odporność na upadki. Smartfon wspiera także rysik M-Pen 3 Mini, co dodatkowo zwiększa jego funkcjonalność w codziennym użytkowaniu.
Mocna specyfikacja i rozbudowany aparat
Za wydajność Pura X Max odpowiada autorski układ Kirin 9030 Pro, który według producenta oferuje zauważalny wzrost mocy względem poprzedniej generacji. Smartfon dostępny jest z 12 GB lub 16 GB pamięci RAM oraz pamięcią wewnętrzną od 256 GB do nawet 1 TB. Urządzenie działa pod kontrolą HarmonyOS 6.1 i korzysta z nowych funkcji sztucznej inteligencji, które mają wspierać między innymi tworzenie notatek, edycję zdjęć czy codzienną organizację pracy.


Huawei mocno akcentuje także możliwości fotograficzne. Główny aparat ma rozdzielczość 50 Mpx i został wyposażony w zmienną przysłonę od f/1.4 do f/4.0 oraz optyczną stabilizację obrazu. Towarzyszy mu 50-megapikselowy teleobiektyw peryskopowy z 3,5-krotnym zoomem optycznym i OIS oraz 12,5-megapikselowy aparat ultraszerokokątny. Wszystkie moduły wykorzystują sensory RYYB, które mają przechwytywać więcej światła niż tradycyjne matryce RGB. Do selfie przewidziano dwa aparaty 8 Mpx – po jednym na każdym ekranie. Nie zabrakło również technologii XMAGE odpowiedzialnej za przetwarzanie obrazu, efektów portretowych oraz dynamicznych zdjęć 3D.
Duża bateria, smukła obudowa i wysoka cena
Pomimo smukłej konstrukcji, która po rozłożeniu ma zaledwie 5,2 mm grubości, Huawei Pura X Max otrzymał akumulator o pojemności 5300 mAh. Smartfon obsługuje szybkie ładowanie przewodowe o mocy 66 W oraz bezprzewodowe 50 W. Producent zadbał również o nowoczesne standardy łączności, w tym Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0 i zaawansowane moduły lokalizacyjne. Całość waży 229 gramów i spełnia normy odporności IP58 oraz IP59, co oznacza ochronę przed pyłem i wodą.

Model trafił do sprzedaży w pięciu wersjach kolorystycznych: czarnej, białej, niebieskiej, złotej i pomarańczowej. Ceny w Chinach prezentują się następująco:
- 12GB/256GB – 10 999 juanów (~5800 złotych),
- 12GB/512GB – 11 999 juanów (~6320 złotych),
- 16GB/512GB – 12 999 juanów (~6845 złotych),
- 16GB/1TB – 13 999 juanów (~7370 złotych).
Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Huawei Pura X Max pozostanie urządzeniem przeznaczonym głównie na rynek chiński, co może rozczarować część użytkowników z Europy.
Huawei Pura X Max nie jest próbą rywalizacji wyłącznie specyfikacją. Producent wyraźnie chce pokazać, że segment składanych urządzeń wciąż może się rozwijać w nowych kierunkach. Szerszy format może dla wielu osób okazać się praktyczniejszy niż klasyczne foldy, choć wysoka cena i ograniczona dostępność mogą sprawić, że pozostanie sprzętem niszowym. Mimo to trudno odmówić Huawei odwagi, bo właśnie takie urządzenia często wyznaczają trendy dla całej branży.
Źródło: Huawei
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!