Elektryczne pojazdy stają się coraz to popularniejszym środkiem transportu. I chociaż hulajnoga Xiaomi nie należy do najnowszych produktów na rynku to nadal wiele osób zastanawia się nad jej zakupem. Czy warto ją kupić? A może to jedynie zbędna zabawka? Czy na hulajnodze Xiaomi Mijia M365 może jeździć każdy? Na te i wiele więcej pytań postaram się odpowiedź w tej recenzji. Zapraszamy!

Hulajnoga elektryczna Xiaomi Mijia M365

Hulajnoga Xiaomi przychodzi do nas w ogromnym kartonowym pudełku. Zestaw różni się w zależności od tego czy zdecydujemy się na zakup wersji chińskiej czy międzynarodowej. W tej pierwszej po otwarciu opakowania zobaczymy jedynie, oprócz samej hulajnogi, wężyk do pompowania dętek, klucz imbusowy do przykręcenia kierownicy, ładowarkę oraz podstawową instrukcję obsługi. Wersja międzynarodowa została dodatkowo wyposażona w komplet wymiennych dętek i opon, które mogą okazać się pomocne w sytuacji gdy te zamontowane fabrycznie ulegną uszkodzeniu. Niezależnie od tego, którą wersję wybierzemy będziemy musieli samodzielnie złożyć hulajnogę. Czynność ta jest jednak wyjątkowo łatwa i ogranicza się do przykręcenia czterech śrubek. Podsumowując – w zestawie znajdziemy wszystko co potrzebne jest do rozpoczęcia swojej przygody z Xiaomi M365.

Specyfikacja Xiaomi Mijia M365

  • Materiał: stop aluminium
  • Prędkość maksymalna: 25 km/h (do 18 km/h w trybie oszczędzania energii)
  • Zasięg: 30 km
  • Maksymalne obciążenie: 100 kg
  • Klasa wodoodporności: IP54
  • Czas ładowania: 5 godzin
  • Waga: 12.5 kg
  • Hamulce: z tyłu tarczowy, z przodu E-ABS

Codzienna jazda czyli… przyjemność nie do opisania!

Zamawiając hulajnogę Xiaomi Mijia M365 zastanawiałem się jak to będzie wyglądać w praktyce. Facet, 188 cm wzrostu, prawie 100 kg wagi jeżdżący na elektrycznej hulajnodze? Gdy przesyłka w końcu do mnie dotarła i otworzyłem pudełko zrozumiałem w jakim błędzie byłem. Hulajnoga jest naprawdę spora i tak naprawdę idealnie sprawdzi się niezależnie od tego ile macie wzrostu. Szybkie przykręcenie kierownicy, napompowanie opon do zalecanego przez producenta ciśnienia i możemy ruszać w trasę. Odepchnięcie się nogą od ziemi i kolejne zaskoczenie. Hulajnoga bardzo sprawnie przyspiesza.

Sama jazda na hulajnodze sprawia niesamowitą frajdę. Przemieszczanie się dzięki niej jest przyjemne i momentalnie wywołuje uśmiech na twarzy. Maksymalna prędkość 25 km/h jest w zupełności wystarczająca. Mniejsze podjazdy dla Mijia M365 nie stanowią jakiegokolwiek problemu, ale w przypadku tych większych może się zdarzyć, że trzeba będzie się odepchnąć na jego szczycie. Oczywiście hulajnoga najlepiej spisze się w większych miastach, które posiadają równe i długie chodniki bez wysokich krawężników. Na nierównościach doskwiera brak amortyzacji, ale biorąc pod uwagę cenę urządzenia tak naprawdę możemy to wybaczyć.

Osiągi hulajnogi możemy poprawić przez różnorakie zmodyfikowane oprogramowania, których wgranie nie należy do zbyt trudnych czynności. Bez większego problemu możemy zwiększyć maksymalną prędkość czy przyspieszenie. Odpowiednie poradniki bez problemu możecie znaleźć w internecie.

Niestety hulajnoga elektryczna Xiaomi Mijia M365 nie jest całkowicie wodoodporna i nawet lekki deszcz może, ale nie musi, uszkodzić elektronikę. Na grupach na Facebooku pojawiały się posty użytkowników, którzy korzystali z hulajnogi nawet zimą, ale ja wolałem nie kusić losu i w przejażdżki wybierać się tylko wtedy gdy było sucho, a prognoza nie wskazywała na to, że w najbliższym czasie spadnie deszcz.

Urządzenie jest wyposażone w specjalny zawias umożliwiający składanie kierownicy, którą następnie zaczepiamy o tylny błotnik. Dzięki temu nie tylko przenoszenie hulajnogi stałe się łatwiejsze, ale także bez większych problemów możemy z nią wsiąść do pociągu czy autobusu. Dla Xiaomi Mijia M365 wyzwaniem nie jest jazda po zmroku. Z przodu umiejscowiono lampę o białym świetle o mocy 1.1 W, która bez problemu radzi sobie z oświetleniem trasy. Dodatkowo z tyłu znajdziemy niewielką czerwoną lampkę, która migając sygnalizuje osobom za nami, że hamujemy. Ja się w niej dosłownie zakochałem!

Bateria i zasięg Xiaomi Mijia M365

Producent deklaruje, że hulajnoga jest w stanie przejechać nawet 30 km. W moim przypadku nie udało mi się nawet zbliżyć do tego wyniku. Nie należę do najlżejszych użytkowników i u mnie, bez jakiegokolwiek oszczędzenia energii, hulajnoga była w stanie przejechać około 20 km. Tryb Eco zwiększał zasięg do około 22 – 23 km. Oczywiście lżejsi użytkownicy będą w stanie przejechać jeszcze więcej o czym może świadczyć fakt, że Kinga na swojej hulajnodze w trybie oszczędzania energii osiąga deklarowane 30 km. Warto pamiętać o tym, że zasięg znacząco się skraca gdy jeździmy po zmiennym terenie z długimi i stromymi podjazdami.

Na plus musimy zaliczyć także czas ładowania hulajnogi. Przy całkowitym rozładowaniu baterii wystarczy podłączyć ją do gniazdka na około 4,5 – 5 godzin by znów móc cieszyć się jazdą. Tym samym sprzęt ten idealnie sprawdzi się dla osób, które chcą wykorzystać Xiaomi Mijia M365 na dojazdy do pracy czy do szkoły. Hulajnogę możemy wtedy bez większego problemu naładować by móc znowu na niej wrócić do domu. Poziom baterii jest symbolizowany za pomocą czterech diod na panelu przy kierownicy.

Aplikacje

Jak przystało na Xiaomi nie mogło zabraknąć dedykowanej aplikacji do zmiany ustawień hulajnogi czy podglądu podstawowych parametrów. W przypadku M365 mamy do wyboru tak naprawdę dwie aplikacje: Mi Home lub Segway Ninebot. Obie pozwalają tak naprawdę na to samo, ale mi do gustu dużo bardziej przypadła ta druga ze względu na łatwość w obsłudze i prostszy interfejs.

Aplikacja zapewnia nam podgląd baterii, prędkości, przejechanych kilometrów czy aktualizację urządzenia. Łączność nawiązywana jest za pomocą Bluetooth. Minusem jest to, że czasami musiałem kilka razy zresetować aplikację by nawiązać połączenie, ale wraz z kolejnymi aktualizacjami oprogramowania problem ten był coraz to mniejszy.

Problemy i wady, o których warto pamiętać

Kupując hulajnogę musimy pamiętać jednak o pewnych problemach, które mogą, ale nie muszą nas dotknąć. Wielu użytkowników skarży się na przecierający się kabel odpowiedzialny za dostarczenie zasilania do tylnej lampy. Ten umieszczony jest pod błotnikiem i bez dodatkowej podkładki (np. drukowanej na drukarce 3D) musimy liczyć się z tym, że prędzej czy później wada ta pojawi się także u nas.

Kolejnym, znacznie większym problemem, jest luz na kierownicy. Część posiadaczy Xiaomi Mijia M365 próbuje niwelować ten problem za pomocą różnych podkładek czy nawet kleju na gorąco. W moim przypadku luzy nie są czymś co przeszkadza w jeździe. Oczywiście warto także wspomnieć o zużywających się dętkach, ale wymiana ich po pewnym czasie jest tak naprawdę nieunikniona.

Hulajnoga elektryczna, a przepisy prawne

Ważnym aspektem dotyczącym hulajnogi elektrycznej jest polskie prawo. Na chwilę obecną pojazd ten nie jest w żaden sposób zdefiniowany (prace nad odpowiednią ustawą dotyczącą „urządzeń transportu osobistego” trwają). Oznacza to więc, iż zgodnie z prawem poruszać się nią można wyłącznie po chodniku (jesteśmy traktowani jako pieszy). Wjazd na ścieżkę rowerową lub jezdnię może stanowić podstawę do wystawienia mandatu za poruszanie się w niedozwolonym miejscu.

W praktyce dużo jednak zależy od policjanta, który zechce przyjrzeć się naszemu pojazdowi. Niektórzy mundurowi nie robią problemu z jazdy po drodze dla rowerów, jeśli tylko odpowiednio ustępujemy rowerzystom drogę. Inni natomiast bez wahania zdecydują się na wlepienie nam mandatu. Warto więc pamiętać o tym, jak to wygląda w rzeczywistości.