Premiera serii iPhone 20 zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Apple, ponieważ rok 2027 będzie dla firmy z Cupertino wyjątkowy, ponieważ minie dokładnie 20 lat od debiutu pierwszego iPhone’a, który całkowicie odmienił rynek smartfonów. Coraz więcej przecieków sugeruje, że producent nie zamierza ograniczyć się jedynie do odświeżenia specyfikacji. Zamiast tego Apple ma przygotowywać urządzenia, które pod względem konstrukcji i wzornictwa będą wyraźnie różnić się od obecnych modeli.
iPhone 20 Pro Max może otrzymać największy ekran w historii Apple
Pierwszy iPhone został zaprezentowany przez Steve’a Jobsa w czerwcu 2007 roku, a dziesięć lat później Apple uczciło kolejną ważną rocznicę premierą iPhone’a X, który przyniósł całkowicie nowy projekt z ekranem zajmującym niemal cały przedni panel. Wszystko wskazuje na to, że podobną strategię firma może zastosować również podczas 20-tej rocznicy swojej najbardziej rozpoznawalnej serii smartfonów.

Według najnowszych informacji pochodzących od branżowego informatora Digital Chat Station, Apple testuje ekran o przekątnej 6,96 cala, który miałby trafić do modelu iPhone 20 Pro Max. Różnica względem obecnych 6,9 cala wydaje się niewielka, jednak producent może prezentować taki panel jako pełne 7 cali. Byłby to pierwszy iPhone w historii, który przekroczyłby tę symboliczną granicę. Co ciekawe, większy wyświetlacz nie musi oznaczać znacznego wzrostu wymiarów urządzenia. Źródła wskazują, że Apple chce zachować obecne proporcje ekranu, a dodatkową przestrzeń uzyskać przede wszystkim dzięki jeszcze cieńszym ramkom oraz nowej konstrukcji panelu. Dzięki temu ergonomia mogłaby być zbliżona do obecnych modeli Pro Max i to mimo nieco większej powierzchni roboczej.
Nie byłby to zresztą pierwszy raz, gdy Apple stopniowo powiększa swoje flagowe smartfony. iPhone 11 Pro Max oferował ekran o przekątnej 6,5 cala, kolejne generacje od iPhone’a 12 Pro Max do iPhone’a 15 Pro Max otrzymały panele 6,7-calowe, natomiast modele od iPhone’a 16 Pro Max wyposażono już w wyświetlacze 6,9-calowe. Naturalnym krokiem wydaje się więc dalsze zwiększenie powierzchni ekranu, ale większe urządzenie z pewnością nie przypadnie do gustu wszystkim użytkownikom. Dla części klientów będzie to jednak zaleta, szczególnie podczas oglądania filmów, pracy z dokumentami czy edycji zdjęć.
Apple szykuje największe zmiany konstrukcyjne od wielu lat
Większy ekran to prawdopodobnie tylko początek zmian i dotychczasowe przecieki sugerują, że iPhone 20 ma otrzymać całkowicie odświeżony wygląd. Mówi się o ekranie typu edge-to-edge z poczwórnie zakrzywionymi krawędziami, dzięki czemu front urządzenia będzie sprawiał wrażenie niemal pozbawionego ramek. Taki projekt oznaczałby również bardziej obłą bryłę smartfona i wyraźne odejście od obecnego wzornictwa.

Kolejną nowością może być przeniesienie systemu Face ID pod powierzchnię wyświetlacza. Jeżeli Apple zdoła dopracować tę technologię, to Dynamic Island mogłaby zostać znacząco zmniejszona lub pełnić wyłącznie rolę miejsca dla przedniej kamery. Warto jednak zachować ostrożność, ponieważ część analityków, w tym Mark Gurman z Bloomberga uważa, że całkowicie bezotworowy ekran może pojawić się dopiero około 2030 roku.
Przecieki wspominają także o zastosowaniu nowych przycisków wykorzystujących technologię haptyczną zamiast klasycznego mechanizmu. Takie rozwiązanie od dawna pojawia się w nieoficjalnych doniesieniach i mogłoby poprawić trwałość konstrukcji, szczególnie przy wykorzystaniu zakrzywionych boków urządzenia. Mówi się również o kolejnej generacji ochrony Ceramic Shield, która miałaby zabezpieczać nie tylko przedni panel, ale również boczne krawędzie smartfona.
Mocniejsza specyfikacja i nowe możliwości
Pod względem wydajności iPhone 20 ma również zaoferować zauważalny postęp, a najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest zastosowanie procesora Apple A21, który według obecnych informacji ma być produkowany w nowoczesnym, 2-nanometrowym procesie technologicznym. Powinno to przełożyć się zarówno na wyższą wydajność, jak i lepszą efektywność energetyczną.
Nieoficjalne informacje wspominają również o znacznie większych akumulatorach, których pojemność w modelach Pro mogłaby zbliżyć się nawet do 6000 mAh. Apple ma także rozwijać funkcję bezprzewodowego ładowania zwrotnego, która pozwoli zasilać z poziomu smartfona akcesoria, takie jak AirPods czy Apple Watch. Na obecnym etapie trudno jednak przesądzić, które z tych rozwiązań faktycznie trafią do finalnego produktu, ponieważ do premiery pozostało jeszcze sporo czasu, a firma testuje różne warianty konstrukcji.
Jeśli Apple rzeczywiście wykorzysta jubileusz 20-lecia do wprowadzenia nowego wzornictwa, rekordowego wyświetlacza oraz szeregu zmian technologicznych, to iPhone 20 może okazać się najważniejszą premierą producenta od czasu debiutu iPhone’a X. Warto jednak pamiętać, że wszystkie opisane informacje pochodzą z nieoficjalnych źródeł, więc ostateczna specyfikacja urządzeń może jeszcze ulec zmianie.
Źródło: Weibo
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!