iQOO Z11 oficjalnie. Nowy smartfon ma ekran 144 Hz, ogromną baterię i… kilka wersji

iQOO Z11 oficjalnie. Nowy smartfon ma ekran 144 Hz, ogromną baterię i… kilka wersji
fot. producenta

iQOO Z11 doczekał się kolejnej odsłony, a producent po raz kolejny udowadnia, że sama nazwa modelu nie musi oznaczać identycznego urządzenia na każdym rynku. Najnowszy wariant został zaprezentowany w Indiach i pod wieloma względami przypomina wcześniejsze wersje, ale jednocześnie otrzymał kilka istotnych zmian. Na papierze smartfon wygląda jak propozycja dobrze dopasowana do potrzeb przeciętnego użytkownika, ale nie obyło się bez kompromisów. 

iQOO Z11 pojawił się już w trzech różnych wersjach

W przypadku iQOO Z11 trudno mówić o jednym, uniwersalnym modelu, ponieważ smartfon wcześniej pojawił się w Chinach oraz Malezji, a teraz dołączyła do nich wersja przeznaczona na rynek indyjski. Co ciekawe, każda z nich różni się od pozostałych. Chiński wariant korzysta z układu MediaTek Dimensity 8500, natomiast malezyjski iQOO Z11 5G otrzymał procesor Qualcomm Snapdragon 7s Gen 4. Indyjska edycja stawia z kolei na MediaTeka Dimensity 7500 Turbo.

iQOO Z11 oficjalnie. Nowy smartfon ma ekran 144 Hz, ogromną baterię i… kilka wersji
fot. producenta

To jednak nie koniec zmian, gdyż indyjski iQOO Z11 ma również inną stylistykę tylnej części obudowy, a jego zestaw fotograficzny został rozszerzony względem chińskiego wariantu. Główny aparat wykorzystuje 50-megapikselową matrycę Sony IMX882 i obiektyw z przysłoną f/1.79 oraz optyczną stabilizacją obrazu. Towarzyszy mu 8-megapikselowy aparat ultraszerokokątny z przysłoną f/2.2. Z przodu znalazła się natomiast 32-megapikselowa kamerka do selfie umieszczona w okrągłym otworze w ekranie. Dla porównania, chińska wersja korzysta z 16-megapikselowego aparatu przedniego.

Sam wygląd urządzenia może przypaść do gustu osobom, które lubią smukłe smartfony z ekranem delikatnie zachodzącym na boczne krawędzie. Producent zastosował tutaj panel AMOLED o przekątnej 6,83 cala i rozdzielczości 2800×1260 pikseli, co przekłada się na zagęszczenie około 449 ppi. Wyświetlacz oferuje odświeżanie 144 Hz, obsługuje HDR10+ i charakteryzuje się bardzo wysokim współczynnikiem screen-to-body wynoszącym 93,82%. W materiałach dotyczących indyjskiego wariantu pojawia się jasność sięgająca 2000 nitów, podczas gdy inne dane dla tego modelu wskazują nawet 3000 nitów. Tak czy inaczej, ekran jest jednym z mocniejszych elementów konstrukcji.

Duża bateria, ale ładowanie mogłoby być szybsze

Za wydajność odpowiada MediaTek Dimensity 7500 Turbo wykonany w litografii 4 nm. To układ, który powinien zapewnić odpowiednią wydajność w codziennym użytkowaniu, a jednocześnie zachować rozsądny poziom zużycia energii. Producent zastosował również komorę parową o powierzchni 3800 mm², która ma pomagać w odprowadzaniu ciepła podczas bardziej wymagających zadań.

Do wyboru przewidziano od 6 GB do 12 GB pamięci RAM oraz 128 GB lub 256 GB pamięci na dane. I tutaj pojawia się pierwszy potencjalny problem – podstawowa konfiguracja 6/128 GB może być wystarczająca do prostych zastosowań, ale przy dłuższym korzystaniu ze smartfona rozsądniejszym wyborem wydaje się wariant z większą ilością RAM-u.

iQOO Z11 oficjalnie. Nowy smartfon ma ekran 144 Hz, ogromną baterię i… kilka wersji
fot. producenta

iQOO Z11 otrzymał akumulator o pojemności 7050 mAh. To zdecydowanie więcej niż standardowe 5000 mAh spotykane w wielu popularnych smartfonach, ale  konkurencja na części azjatyckich rynków zaczyna już oferować ogniwa przekraczające nawet 10000 mAh. Przy stosunkowo smukłej obudowie bateria o pojemności 7050 mAh nadal robi dobre wrażenie, ale zastosowane ładowanie przewodowe 44 W nie należy już do szczególnie imponujących rozwiązań. Przy tak dużym ogniwie szybsze ładowanie byłoby mile widziane.

Na wyposażeniu znalazły się ponadto głośniki stereo, Bluetooth 5.4, Wi-Fi 6 oraz obsługa Dual SIM. Obudowa jest odporna na pył i wodę zgodnie z normami IP68 oraz IP69. Smartfon działa pod kontrolą Androida 16 z nakładką OriginOS 6, a indyjska wersja ma otrzymać trzy duże aktualizacje systemu oraz pięć lat wsparcia zabezpieczeń. Konstrukcja ma wymiary 164,42×75,25×7,99 mm i waży 199 gramów. Urządzenie będzie dostępne w dwóch kolorach: Celestial Blue oraz Aurora Green.

iQOO Z11- ceny w Indiach

Indyjski iQOO Z11 trafił do sprzedaży w czterech konfiguracjach pamięciowych, których ceny prezentują się następująco: 

  • 6 GB RAM i 128 GB pamięci – 34 999 rupii (~1350 złotych), 
  • 8 GB RAM i 128 GB pamięci- 39 999 rupii (~1545 złotych),
  • 8 GB RAM i 256 GB pamięci – 44 999 rupii (~1740 złotych),
  • 12 GB RAM i 256 GB pamięci – 49 999 rupii (~1930 złotych).

To właśnie cena może być jednym z bardziej dyskusyjnych elementów całej konstrukcji. Podstawowa wersja wygląda atrakcyjnie, ale 6 GB RAM-u niekoniecznie jest konfiguracją, po którą warto sięgać w smartfonie mającym służyć przez kilka lat. Z kolei wariant 12/256 GB jest znacznie ciekawszy pod względem długoterminowego użytkowania, ale jego cena robi się już wysoka. W przypadku ewentualnej premiery na innych rynkach trzeba też pamiętać, że indyjska cena nie będzie bezpośrednim przelicznikiem kwoty, jaką zapłaciliby europejscy klienci.

iQOO Z11 oficjalnie. Nowy smartfon ma ekran 144 Hz, ogromną baterię i… kilka wersji
fot. producenta

Na ten moment nie ma powodów, aby zakładać, że indyjski iQOO Z11 oficjalnie pojawi się w Polsce, bo smartfon pozostaje przede wszystkim propozycją przygotowaną z myślą o wybranych rynkach azjatyckich. Teoretycznie obecność marki vivo w Polsce mogłaby ułatwić wprowadzenie urządzenia do Europy, ale producent nie przedstawił informacji wskazujących na taki plan.

Sam iQOO Z11 jest natomiast ciekawym przykładem tego, jak mocno producenci potrafią różnicować smartfony o tej samej nazwie w zależności od rynku. Chiński wariant z Dimensity 8500, malezyjski model ze Snapdragonem 7s Gen 4 i indyjska wersja z Dimensity 7500 Turbo pokazują, że przed zakupem trzeba dokładnie sprawdzić, którą edycję urządzenia otrzymujemy. Indyjski model ma kilka mocnych stron, takich jak ekran AMOLED 144 Hz, dużą baterię, odporność IP68/IP69 i główny aparat z OIS,  ale nie jest konstrukcją pozbawioną wad. Największe pytania dotyczą przede wszystkim sensowności podstawowej wersji z 6 GB RAM-u, stosunkowo wolnego jak na dzisiejsze standardy ładowania 44 W oraz braku teleobiektywu.

Źródło: GSMArena

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!