Historia konsol przenośnych jest dosyć bogata i naprawdę ciekawa, jednak nie na tym chcę się skupić. Ważne jest to, że sam zapragnąłem takową mieć. Kierując się nostalgią wybrałem, coś co niegdyś było niezwykle popularne – Playstation Portable.

Historia w ogromnym skrócie

Po sukcesie przeróżnych konsol przenośnych, Sony postanowiło stworzyć swój produkt tej kategorii. I tak właśnie w 2004 roku przedstawiono nam gadżet kryjący się pod nazwą Playstation Portable. Konsola ta okazała się być przeogromnym sukcesem (z wielu powodów), a nowe gry wychodziły jeszcze do mniej więcej połowy aktualnej dekady. Na rynku pojawiło się kilka różnych wersji (pomijając odsłony specjalne), między innymi Slim (oznaczone jako 20XX i 30XX), które zastąpiły pierwszy model PSP (tzw. Fat), a także PSP Go i PSP Street. Różnice między tymi odsłonami są dosyć znaczące, jednak wydaję mi się, że najbardziej pożądaną jest wersja 30XX Slim, bowiem charakteryzuje się ona nowym wyświetlaczem oraz większą ilością pamięci RAM.

Skrócona specyfikacja PSP prezentuje się w następujący sposób:

  • Procesor typu RISC Sony Media Engine CXD2962GG (architektura MIPS);
  • 64 MB pamięci RAM (w przypadku wersji Slim i Street);
  • Wyświetlacz o przekątnej 4,3 cala i rozdzielczości 480 x 272 pikseli;
  • Ogniwo o pojemności 1200 mAh;
  • Obecność slotu na kartę Memory Stick, portu MiniUSB, Jack 3,5mm, a także karty sieciowej WiFi i napędu na dyski UMD;

Warto pamiętać, że 15 lat temu nie było smartfonów i urządzenia mobilne wyposażone w tak duży (jak na tamte czasy) ekran oraz w ogromne możliwości multimedialne szybko stały się nie tylko sprzętem do gier, ale również centrum rozrywki, bowiem PSP można było wykorzystywać jako odtwarzacz muzyki czy filmów. Ba! Na konsoli udało się również uruchomić Linuksa – więcej dowiecie się z poniższego filmu.

Mokry sen piratów

Głupio nie wspomnieć o tym, że przerobienie konsoli to była kwestia kilku chwil. Dokonanie tej modyfikacji otwierało drzwi do ogromnych pokładów nielegalnych treści. Ba! Już w dniu premiery danej gry mogliśmy ją pobrać, zgrać na kartę pamięci i wygodnie grać. Piraci byli dla tej konsoli i błogosławieństwem, i przekleństwem. Dlaczego?

Słabe zabezpieczenia konsoli i gier sprawiały, że kupowanie płyt UMD było dla wielu niekorzystne, bowiem po co to robić, jak już tego samego dnia można tę grę pobrać za darmo z internetu? To myślenie sprawiło, że autorzy przestali wydawać gry na tę konsolę. Z drugiej strony to właśnie możliwość łatwego i darmowego dostępu do gier sprawiło, że wiele osób decydowało się na zakup tejże konsoli.

Uruchamianie gier z kart pamięci (w postaci obrazów ISO) przynosiło ogromne korzyści. Przede wszystkim gry włączały się znacznie szybciej, a konsola nie musiała uruchamiać napędu UMD, dzięki czemu zużywała mniej energii i nie wydawała dźwięków. No i oczywiście właściciel sprzętu nie musiał nosić przy sobie całej biblioteki gier. Mało tego, nieco później piraci stworzyli własny format obrazów dysków, dzięki któremu gry zajmowały o wiele mniej miejsca niż pliki ISO, a uruchamiały się w bardzo podobnym tempie. Historię konsoli możecie poznać oglądając poniższy materiał wideo.

Moje PSP

Styczność z tą konsolą miałem już kilka lat temu, kiedy to była ona na tzw. TOPie, bowiem mój brat posiadał dwa egzemplarze – jeden FAT i jeden Slim. Bardzo chętnie na nich grałem i miło je wspominam. Na tyle miło, że postanowiłem wyposażyć się we własny sprzęt.

Dróg zakupu PSP jest wiele – to oczywiste, jednak która według mnie jest najlepsza? Albo kupić ją od kogoś znajomego, albo dołączyć do facebookowych grup związanych właśnie z Playstation Portable. Możemy tam znaleźć bardzo atrakcyjne oferty, gdzie sprzedający oferuje konsolę w bardzo dobrym stanie, z sporą biblioteką gier w niskiej cenie. Ja natomiast nabyłem swój egzemplarz od znajomego mojego znajomego. Do zakupu doszło na drodze wymiany, jednak mogę powiedzieć, że mój zestaw jest warty około 250 złotych.

Playstation Portable w 2019 roku

Po wzięciu konsoli do ręki czuć, że produkt ten został wykonany naprawdę dobrze. Pomimo plastiku, sprzęt sprawia wrażenie solidnego. Przyciski również są świetne – klik jest taki, jaki być powinien. Niestety, uruchomienie konsoli zaburza pozytywne pierwsze wrażenie. Powodem tego jest ekran, którego rozdzielczość jest zdecydowanie za mała jak na dzisiejsze standardy. Dodatkowo wyświetlacz smuży, co możemy zauważyć między innymi na pierwszym ekranie po uruchomieniu wybranej przez nas gry (nadal monitor pokazuje nam kontury niektórych elementów z menu). Na plus kolory, które akurat wypadają całkiem OK.

Poza tym, konsola wypada naprawdę pozytywnie. Kable miniUSB nadal można znaleźć w sklepach, natomiast na portalach aukcyjnych (zwłaszcza tych zagranicznych) znajdziemy wiele ciekawych dodatków. Ja zdecydowałem się kupić dwa przydatne gadżety.

Pierwszym z nich jest przewód, który po jednej stronie jest zakończony USB-A, a po drugiej ma wyjście miniUSB i wyjście AC. Dzięki temu jednym kablem mogę ładować konsolę (nawet z powerbanka) oraz zgrywać dane na kartę pamięci. Drugim dodatkiem jest adapter microSD. Jest to po prostu kawałek plastiku o rozmiarach Memory Stick, do którego możemy włożyć kartę pamięci microSD. Ja włożyłem dosyć szybką kartę UHS-I U3, która nieco przyspieszyła działanie konsoli (zwłaszcza ładowanie się gier). PSP transportuje w dedykowanym pokrowcu.

Trochę brakuje mi Bluetooth (dostępne jest w wersji Street oraz Go), bowiem mam wiele par słuchawek bezprzewodowych. Na szczęście Sony wyposażyło konsolkę w port Jack 3,5 mm, dzięki czemu moje Snaby EP-101M zyskały drugą młodość. PSP okazuje się być nadal ciekawą konsolą przenośną. Pomimo tego, że grafika w grach jest dosyć słaba, to nadal wiele tytułów potrafi nieźle wciągnąć. Ja bardzo chętnie zagrywam się w Tekkena Dark Ressurection oraz FieldRunners.

Biorąc pod uwagę niską cenę konsoli, a także wszechobecność dodatków i ogromną bibliotekę gier, zyskujemy naprawdę ciekawe urządzenie, które, pomimo swojego wieku, może zaoferować nam wiele godzin ciekawej rozgrywki.

Co z grami?

Wspomniałem wcześniej o grach. Gry możemy zdobyć na dwa sposoby – legalny i nielegalny. Zacznijmy od tego drugiego. Większość dzisiaj sprzedawanych konsol jest przerobiona, to znaczy pozwala uruchamiać gry z plików ISO z karty pamięci. Natomiast w sieci znajdziemy wiele stron, z których wybrane przez nas tytuły są oferowane do pobrania za darmo.

Legalna ścieżka to oczywiście zakup tych gier. W sieci wiele osób sprzedaje gry w formie dysków UMD, których ceny zaczynają się nawet od pięciu złotych. Sam mam kilka gier na UMD, między innymi Tekkena, Gran Turismo, a nawet Fife.

Macie PSP? Dajcie znać w komentarzu!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here