Często słyszałem w ust osób często starszych ode mnie, że dzisiejsze telefony są nudne i kiedyś rynek wyglądał ciekawiej. Cóż, po fali bezramkowych smartfonów, które były mocno zbliżone stylistycznie do iPhone X można było odnieść takie wrażenie, ale zawsze zdarzają się ciekawe perełki. ZTE z ramienia swojej submarki Nubia udowadnia, że łamanie schematów nie jest takie trudne, wystarczy chcieć. Nubia X to telefon, który można nazwać „podwójnym”. Dlaczego?

Snapdragon 845 w ciekawym wydaniu

Producent postawił na jak największe pokrycie frontu ekranem, więc pozbył się z niego nawet przedniej kamerki. I nie, nie poszedł na łatwiznę robiąc z Nubii X slidera. Inżynierowie i projektanci podeszli do tematu kreatywniej i dołożyli ekran również z tyłu. Wyświetlacz z przodu przypomina mi trochę te montowane we flagowcach Samsunga, chyba za sprawą tych znacznie zaokrąglonych rogów i pokrycia go zakrzywionym szkłem 2.5D. Jest to IPS o przekątnej 6,26 cala i rozdzielczości 2280 na 1080 pikseli, którego screen-to-body ratio wnosi 93.6%. Ekran z tyłu to OLED o przekątnej 5,1 cala o proporcjach 19:9. Ma on umożliwić robienie selfie, ale nie tylko, służy on również jako Always on Display.

nubia x

Nubia X została wyposażona w podwójny aparat 16 Mpix f/1.8 + 24 Mpix f/1.7. Jego oprogramowanie oferuje HDR tryby wykorzystujące AI oraz nagrywanie wideo w 240 klatkach na sekundę. Obok aparatu znalazły się dwie diody LED, jedna z ostrzejszym a druga z miękkim światłem, do delikatnego oświetlania twarzy przy robieniu selfie.

nubia x

Nubia X jest napędzana przez Snapdragona 845 i dostępna w trzech wersjach jeśli chodzi o pamięć. Są to warianty 6+64 GB, 8+128 GB i 8+256 GB. ZTE zadbało o prawidłowe funkcjonowanie układu bez nadmiernego nagrzewania się, ciepło z SoC jest odprowadzane przez wielowarstwowy, grafenowy system. Bateria w tym smartfonie ma pojemność 3800 mAh i można ją naładować w dość szybkim tempie za sprawą ładowarki Quick Charge 3.0. Oprogramowanie ma pomóc w jeszcze dłuższej pracy urządzenia, przy 5% naładowania ogniwa aktywowany jest tryb bardzo niskiego zużycia energii. Nubia X będąc w nim może być używana jeszcze przez 3 godziny.

nubia x

System Nubia UI 6.0 X, pod którego kontrolą pracuje ten smartfon, ma orientować się z którego ekranu korzystamy i na podstawie tego wyświetlać treści na tym właściwym w odpowiednim momencie. Drugi ekran może również stanowić dodatkowy kontroler podczas grania we wspierane przez to gry. Należy również wspomnieć, że Nubia X posiada dwa czytniki linii papilarnych na bocznych krawędziach, po jednym na stronę. Oprócz wygody dla ludzi prawo- i leworęcznych, przyda się to przy korzystaniu z tylnego wyświetlacza. Nubia X ma na swoim pokładzie moduły VoLTE, Wi-Fi 802.11ac, Bluetooth 5.0, GPS/GLONASS. Brakuje niestety NFC, co jest zrozumiałe w urządzeniu na rynek chiński. Zabrakło również Jacka, muzyka na słuchawkach może być odtwarzana przez USB typu C. Telefon jest dostępny w trzech kolorach: Deep Grey, Black Gold oraz Sea Blue. Ceny są dosyć przystępne, wynoszą odpowiednio od 3299 do 3399 Juanów (~1800-1850 zł) za telefon z 6GB RAM, 3699-3799 Juanów (~2030-2080 zł) za wersję 8+128GB i 4199-4299 Juanów (~2300-2350 zł) za największy wariant pamięciowy. Ceny podałem w zakresach, ponieważ gradientowy Sea Blue jest droższy od pozostałych.

Dwa ekrany w telefonie – Nubia X nie jest pierwsza, to już było…

Z dwoma ekranami w jednym smartfonie spotkaliśmy się już ponad rok temu, Meizu wydało wtedy swój flagowy model Pro 7, którego miałem okazję testować. Producent obiecywał rozwinięcie tego konceptu, ale mimo aktualizacji nie było to usprawniane. Szkoda, mam nadzieję, że ZTE nie potraktuje tego po macoszemu tak jak zrobiło to Meizu. Sam telefon bardzo mi się podoba, piękna jest moim zdaniem symetria na przodzie, to że ramki są równe. Obstawiam też, że został on bardzo dobrze spasowany i wykonany z materiałów super jakości. Szkoda, że szansa na to, że zobaczymy go na naszym rynku jest praktycznie zerowa…

Co myślicie o nowym modelu Nubia?