Jeszcze kilka lat temu OnePlus był jedną z najchętniej polecanych marek smartfonów wśród entuzjastów nowych technologii. Producent zyskał uznanie dzięki wydajnym urządzeniom, dopracowanemu systemowi OxygenOS i atrakcyjnemu stosunkowi ceny do możliwości. Dziś jednak coraz częściej mówi się nie o nowych premierach, lecz o problemach europejskich klientów. W sieci pojawiają się kolejne relacje osób, które twierdzą, że producent nie wywiązuje się z oczekiwań związanych z obsługą gwarancyjną, a sposób rozwiązywania reklamacji budzi coraz większe kontrowersje.
Klienci OnePlus opisują problemy z reklamacjami. Zamiast wymiany otrzymują vouchery
Na platformie Reddit pojawiły się wpisy użytkowników opisujących swoje doświadczenia z obsługą posprzedażową marki OnePlus. Jedna z historii dotyczy właściciela smartfona OnePlus 13, który podczas zakupu otrzymał w promocji bezprzewodowe słuchawki. Po około półtora roku użytkowania akcesorium przestało działać, więc właściciel zgłosił reklamację. Producent uznał zgłoszenie i potwierdził, że klientowi należy się wymiana wadliwego produktu, ale problem pojawił się jednak na kolejnym etapie. Okazało się, że słuchawki zostały już wycofane z oferty i firma nie dysponuje egzemplarzami, które mogłyby zastąpić uszkodzony sprzęt. W zamian klient otrzymał voucher o wartości 199 euro do wykorzystania wyłącznie w oficjalnym sklepie internetowym producenta.
Jak twierdzi autor wpisu, rozwiązanie okazało się praktycznie bezużyteczne. W sklepie internetowym OnePlus pozostało niewiele urządzeń, a dostępne są głównie wybrane smartfony i tablety, których nie planował kupować. Co więcej, bonu nie można wykorzystać na opłacenie naprawy uszkodzonego wyświetlacza w innym smartfonie marki, choć właśnie takie rozwiązanie najbardziej odpowiadałoby użytkownikowi. W jego ocenie rekompensata nie zastępuje obiecanej wymiany produktu i nie rozwiązuje problemu. Podobną historię opisał kolejny użytkownik Reddita, który cztery miesiące wcześniej zgłosił reklamację ładowarki SuperVOOC o mocy 120 W. Również w tym przypadku producent ostatecznie zaproponował voucher (tym razem o wartości 100 euro) zamiast wymiany urządzenia. Klient zwrócił uwagę, że kupon można wykorzystać jedynie w sklepie internetowym marki, którego oferta jest obecnie bardzo ograniczona.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że voucherów nie można łączyć z obowiązującymi promocjami. Jeden z klientów chciał wykorzystać bon podczas zakupu tabletu znajdującego się w obniżonej cenie, jednak system sklepu nie pozwolił na połączenie rabatu z rekompensatą gwarancyjną. W praktyce oznacza to, że aby skorzystać z otrzymanego vouchera trzeba kupić produkt w regularnej cenie lub całkowicie zrezygnować z promocji. Pojawiają się również informacje, że kupony mają ograniczony okres ważności, który wynosi zaledwie miesiąc, co dodatkowo utrudnia ich wykorzystanie.
Rozczarowani użytkownicy nie ukrywają frustracji, a jeden z nich zapowiedział już skierowanie sprawy do Europejskiego Centrum Konsumenckiego (ECC), co argumentuje tym, że producent może naruszać warunki gwarancji oraz stosować praktyki, które z punktu widzenia konsumentów trudno uznać za uczciwe. Inny użytkownik zdecydował się z kolei odmówić przyjęcia zaproponowanego vouchera.
Sklep OnePlus świeci pustkami, a przyszłość marki w Europie budzi coraz więcej pytań
Problemy z realizacją reklamacji zbiegają się z kolejnymi doniesieniami dotyczącymi działalności OnePlus w Europie. Coraz więcej osób zauważa, że oficjalny sklep internetowy producenta oferuje znacznie mniej urządzeń niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu. W wielu krajach europejskich w sprzedaży pozostały głównie modele OnePlus 15R, OnePlus Nord 5, OnePlus Nord CE 5 oraz tablet OnePlus Pad Go 2. Flagowy OnePlus 15 jest jeszcze dostępny u wybranych sprzedawców elektroniki, jednak bezpośrednia oferta producenta jest wyraźnie skromniejsza niż wcześniej.
To właśnie ograniczona dostępność produktów sprawia, że otrzymywane vouchery często okazują się mało użyteczne. Klienci wskazują, że nie mogą kupić akcesoriów, części zamiennych ani wielu urządzeń, które jeszcze niedawno znajdowały się w ofercie. W efekcie rekompensata gwarancyjna dla części użytkowników istnieje jedynie na papierze.
Cała sytuacja wpisuje się również w wcześniejsze doniesienia sugerujące stopniowe ograniczanie obecności OnePlus na europejskim rynku. Od pewnego czasu mówi się, że producent koncentruje większą uwagę na Chinach i Indiach, natomiast w Europie oraz Ameryce Północnej oferta nowych produktów ma być coraz bardziej ograniczana. Pojawiają się także informacje o dalszej integracji oprogramowania z rozwiązaniami rozwijanymi przez OPPO. Według nieoficjalnych doniesień przyszłe urządzenia mogą całkowicie odejść od charakterystycznego dla marki OxygenOS na rzecz ColorOS, co ma również dotyczyć interfejsu Realme UI.
Na razie producent nie potwierdził oficjalnie planów wycofania się z Europy, więc wszystkie informacje dotyczące przyszłości marki należy traktować jako niepotwierdzone doniesienia. Nie zmienia to jednak faktu, że coraz liczniejsze skargi użytkowników oraz ograniczona dostępność produktów sprawiają, iż wokół OnePlus narasta coraz więcej pytań. Dla wielu klientów najważniejszy nie jest dziś bowiem kolejny smartfon z wydajnym procesorem, szybkim ładowaniem czy dopracowanym ekranem, lecz pewność, że w razie awarii producent będzie w stanie skutecznie wywiązać się z obowiązków gwarancyjnych.
Źródło: Reddit (1), Reddit (2)
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!