Strona główna Recenzje Recenzja POCO M3 – nowy model, stare bolączki

Recenzja POCO M3 – nowy model, stare bolączki

-

Marka POCO w ubiegłym roku pokazała, że wraca do żywych. Model POCO M3 miał swoją premierę 24 listopada i szybko zyskał wielu sympatyków oraz przeciwników. Wszystko przez bardzo oryginalny wygląd i ciekawą specyfikację. A jaki jest nasz werdykt? Zapraszamy do lektury recenzji!

Specyfikacja POCO M3

• wymiary i waga: 162,3 x 77,3 x 9,6 mm, 198 gramów,
• ekran: LCD TFT, 6,53 cala, FullHD+ (2340 x 1080 pikseli),
• procesor: Qualcomm Snapdragon 662 z grafiką Adreno 610,
• przednia kamera: 8 Mpix, f/2.05,
• tylna kamera: główny 48 Mpix o świetle f/1.79, obiektyw 2 Mpix o świetle f/2.4, obiektyw do zdjęć makro 2 Mpix o świetle f/2.4,
• pamięci: 4 GB RAM, 64 GB ROM,
• bateria: 6000 mAh wraz z obsługą szybkiego ładowania 18 W,
 łączność: Dual SIM, port podczerwieni,
• oprogramowanie: Android 10 z nakładką MIUI,
• kolory: czarny,
• inne: czytnik linii papilarnych umiejscowiony na krawędzi bocznej,
• cena: 749 zł

OPAKOWANIE I ZESTAW

Urządzenie Xiaomi przyszło do mnie w żółtym pudełku z czarnymi akcentami, do takiej kolorystyki przyzwyczaiła nas już ta firma. Kartonik jest podobny do tego od realme 7 5G, którego wcześniej testowałem, ale nieco bledszy i mniejszy. Na szczęście pudełko skrywa wszystko, co potrzebne – telefon, ładowarkę, silikonowe etui, a także papierologię i kluczyk do otwierania tacki na karty SIM. Może nie jest to najbardziej perfekcyjnie w środku ułożone, ale przecież nie o to w takim budżetowcu chodzi. Etui posiada zaślepkę na port USB, co jest raczej rzadko spotykanie, więc plus dla POCO. Co ciekawe, na pudełku znalazła się informacja o tym jakie ogniwo mieści się w POCO M3. To bateria o pojemności 6000 mAH.

WYGLĄD I JAKOŚĆ WYKONANIA

Założę się, że z pewnością dawno nie widzieliście takiego telefonu. POCO M3 praktycznie nie odznacza się z przodu, ale na tyle znajdziemy prawdziwy miks pomysłów, który pozwoli wyróżnić się z tłumu. Konkurs na największą szklaną wyspę z pewnością jest wygrany, podobnej wielkości znajduje się jedynie w limitowanej Cyberpunkowej edycji OnePlusa 8T. Wielu z Was pewnie się ona nie podoba, ale ja uważam to jako coś ciekawego w świecie nudnych smartfonów.

W dodatku tył POCO M3 został pokryty tworzywem o nietypowej fakturze, które ma przypominać skórę. Albo uznacie to za kicz, albo uznacie, że jest to całkiem dobre rozwiązanie. Zdecydowanie jest to odejście od przewijającego się wszędzie szkła i plastiku. POCO M3 dzięki takiemu zabiegowi nie ślizga się w rękach ani nie zmienia szybko swojego wyglądu w jeden wielki odcisk palca. Na prawej krawędzi znalazły się przyciski głośności oraz klawisz ze zintegrowanym czytnikiem linii papilarnych. U góry mamy za to złącze słuchawkowe jack 3,5 mm, a u dołu port USB typu C, obie te krawędzie są ścięte. Konstrukcja wydaje się być solidna i nie złapała żadnych widocznych uszkodzeń w czasie testów.

Wyświetlacz

Nie ma tutaj zaskoczenia, a tym bardziej szczególnie pozytywnego. W tej cenie nie można mieć specjalnych oczekiwań od ekranu i tak też jest w POCO M3. Producent nie skupił się w tym modelu na zastosowaniu możliwie najlepszego ekranu, więc mamy tutaj do czynienia z klasycznym LCD.

Kolory może są takie sobie, ale nie da się tutaj odmówić ostrości. Cieszy mnie fakt, że producent zastosował tutaj ekran FullHD+, ponieważ znaną cechą tańszych budżetowców z dużymi bateriami są ekrany HD+, które najczęściej odstraszają konsumentów.

Muszę jednak ponarzekać na tryb ciemny w smartfonach Xiaomi. Przeszkadzało mi to w Mi 10T i przeszkadza również teraz. Po włączeniu trybu ciemnego część aplikacji ma niewidoczne elementy interfejsu lub odwrócone kolory. Nie tego spodziewałby się typowy użytkownik i mam nadzieję, że te opcje w ustawieniach wyświetlacza zostaną jak najszybciej dopracowane.

Działanie

Jak na budżetowca od Xiaomi przystało, POCO M3 działa naprawdę nieźle. Prędkością można go porównać do modelu Redmi Note 8T, jest tutaj podobny procesor, a jednocześnie POCO kosztuje na premierę sporo mniej. Nie miałem problemów z codziennym użytkowaniem tego smartfona, a miałem okazję korzystać z niego naprawdę długo. Co prawda przesiadka z realme 7 5G była dla mnie bolesna, ponieważ była to znaczna różnica w wydajności oraz ekranie na niekorzyść, ale szybko się przyzwyczaiłem. Oczywiście na POCO M3 mogą się zdarzyć drobne przycinki lub telefon dłużej pomyśli, ale jest to w końcu budżetowa półka. Możecie jednak nie być zadowoleni z tego jak długo telefon trzyma aplikacje w RAM-ie.

Miłym smaczkiem w tej półce cenowej są głośniki stereo. To chyba lekka sugestia, że POCO M3 to smartfon multimedialny pełną gębą – nadaje się do długiego oglądania filmów. Jeśli natomiast chodzi o wbudowany czytnik linii papilarnych, to jest on skuteczny, ale działa nieco ospale, bez dokładnego pomiaru można oszacować, że odblokowanie zajmuje około sekundy.

Benchmarki

Kiedy chciałem podejrzeć wynik benchmarku, który zrobiłem kilka tygodniu temu okazało się, że plik uległ uszkodzeniu. Mam nadzieję, że to incydentalna akcja i obiekty w galerii POCO M3 nie znikają.

Bateria

POCO M3 kusi nas dopiskiem „Power”. Niekoniecznie chodziło tutaj o moc, ale właśnie o baterię. Ta, o pojemności 6000 mAh, zaskoczyła mnie naprawdę pozytywnie, ponieważ telefon musiałem ładować mniej więcej co dwa dni. Wiecie co jest oznaką dobrej baterii? To, że zapominacie kiedy ostatnio ją ładowaliście lub gdzie podziała się ładowarka. Czasy pracy jakie można osiągnąć wahają się w granicach 8-10 godzin.

Takie ogniwo potrzebuje trochę, aby się naładować. Podpinamy ładowarkę do portu USB typu C i patrzymy jak procent naładowania ani drgnie w ogóle nie rosną. Z mocą 18 W naładujemy telefon w nieco ponad 2 i pół godziny.

Aparat

Tak naprawdę nie ma co komentować tutaj wszystkich trzech obiektywów, a jedynie ten główny o rozdzielczości 48 Mpix. Pozostałe potraktowałbym jako niepotrzebną ozdobę, nie dają nam one ani dwukrotnego zoomu, ani zdjęć z szerokiego kąta. Trochę słabo. Tego samego zdania mogę użyć również w kontekście głównego aparatu, ponieważ, gdy zestawiłem POCO M3 z droższym od niego realme 7 5G, różnica była widoczna gołym okiem. POCO robi po prostu słabe zdjęcia, są one dostatecznie dobre jak na tę półkę cenową, ale zdecydowanie nie ma tutaj rewelacji.

Efekty są podobne do Redmi Note 8T, z tym, że model ten zdecydowanie bardziej wygładza szumy, a więc kolory są bledsze i szczegóły mniej widoczne. Przynajmniej tak wyglądało to, kiedy porównywałem zdjęcia robione w pomieszczeniu niespecjalnie nasłonecznionym. Widać więc, że programiści Xiaomi kombinują coś z oprogramowaniem, przetwarzaniem obrazu, ale tym razem nie jest to jeszcze złoty środek. Chyba łatka średnich aparatów zostanie z tą firmą na dłużej. Jeśli chodzi o aplikację aparatu to jest ona standardowa dla Xiaomi. Mamy AI, HDR, tryb Nocny oraz 48 Mpix, który faktycznie daje więcej szczegółów. Przykładowe zdjęcia z POCO M3 możecie zobaczyć poniżej, a efekty oceńcie sami.

Wygląd i jakość wykonania
8
Wydajność
7
Wyświetlacz
7
Aparat
6.5
Bateria
9.5
Oprogramowanie
7.5
Stosunek ceny do jakości
9.5

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej