Strona główna Aktualności Prędkość ładowania bezprzewodowego w Pixelu 4 odstaje od konkurencji

Prędkość ładowania bezprzewodowego w Pixelu 4 odstaje od konkurencji

-

Google Pixel 4 oraz Pixel 4 XL to najnowsze smartfony amerykańskiego giganta. I jak co roku, również teraz nie obyło się przy nich bez kontrowersji. Delikatnym zgrzytam wydaje się być bowiem prędkość ładowania indukcyjnego tych modeli, która to niestety – do najszybszych nie należy.

Konkurencja nie śpi

Ładowanie bezprzewodowe staje się coraz bardziej popularnym dodatkiem do smartfonów. W ciągu kilku ostatnich lat ta technologia rozwinęła się już do tego stopnia, że ładowania indukcyjnego nie traktuje się już wyłącznie jako wolniejszej alternatywy ładowania przy użyciu kabla. To widać także po producentach, którzy dosłownie prześcigają się z oferowaną mocą ładowania.

galaxy note 10 aparat

Samsung w tegorocznym modelu Galaxy Note10 zaimplementował 15-watowe ładowanie bezprzewodowe. Z kolei kosztujące ułamek ceny flagowego samsunga Xiaomi Mi9 wyposażone jest w aż 20-watowe ładowanie indukcyjne. W tyle za konkurencją pozostaje na razie jedynie Apple, które w swoich iPhone’ach oferuje jedynie 7,5-watowe ładowanie. Na razie trend jest więc nieco niepokojący – wygląda bowiem na to, że im więcej płacisz, tym mniej dostajesz!

Google z kolei śpi w najlepsze

Gdy Pixel 3 został zaprezentowany w ubiegłym roku, wówczas jego 10-watowe ładowanie bezprzewodowe było uznawane za coś całkowicie normalnego, powszechnego. W tym roku Google postanowiło jednak nie chwalić się mocą ładowania indukcyjnego – i miało ku temu wyraźne powody. W porównaniu z ubiegłym rokiem moc ładowania – jakby nie patrzeć – zwiększyła się, ale raczej nie tak, jakbyśmy tego oczekiwali.

Moc ładowania indukcyjnego w Pixelach 4 wynosi bowiem… 11 watów. Tak. Hurra. Cóż, przynajmniej tyle dobrze, że moc nie spadła, o ile może to być dla kogoś jakimkolwiek pocieszeniem. Dobrą wieścią jest z kolei to, że tegoroczne Pixele mają bezproblemowo współpracować ze wszystkimi ładowarkami bezprzewodowymi na rynku. W ubiegłym roku miała bowiem dość nieprzyjemna sytuacja, gdy Pixele 3 mogły uzyskać maksymalną moc 10 watów jedynie podczas korzystania z dedykowanej podstawki ładującej Pixel Stand, której cena do najniższych nie należała.

Co sądzicie o nowych Pixelach? Czy mimo swoich wad są to urządzenia warte rozważenia? Dajcie znać w komentarzach!

ŹródłoGSMArena

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej