Jak wspomniałem, w moim wpisie na temat sprzedaży smartfonów, z powodu spadku zainteresowania zakupem nowych modeli producenci byli zmuszeni do wyciagniecia swoich asów z rękawa. Jednym z nich była nowa koncepcja ulokowania czytnika linii papilarnych po ekranem.

Samsung zastosuje ulepszone czytniki

Według najnowszych, koreańskich raportów głównymi graczami na polu czytników pod ekranem będą… Qualcomm i Goodix (gdzie swoje udziały ma Mediatek). To oni będą współpracować z większością producentów w 2019 roku, którzy będą chcieli mieć taki moduł w swoim telefonie.

huawei mate 20 pro
Mate 20 Pro

Trend ten zapoczątkowała chińska marka Vivo, wdrażając czujnik Synaptics do swojego Vivo X20 Plus UD. Rozwiązanie podchwyciły (lub wygrzebały z archiwum) takie firmy jak OnePlus, Xiaomi i Oppo. Wiemy o tym, że używają one czytników Goodix, ponieważ sama firma chwali się o tym na swoim profilu. Dziwi mnie trochę nagły wysyp wcześniej niewymienianych nigdzie przedsiębiorstw, które przygotowują czytniki zintegrowane z ekranem. Wygląda na to, że wszyscy już od dawna myśleli o takiej technologii.

Jaką rolę odgrywa w tym Qualcomm? Jak wiadomo z recenzji, nowe czytniki nie są jeszcze bardzo dopracowane. Po pierwsze nie działają tak dobrze i szybko jak te tradycyjne. Po drugie trzeba trafić w konkretne miejsce na ekranie, co może wydawać się na początku irytujące. Nowe rozwiązanie opracował Qualcomm – jego czytnik ma mieć mozlimożl pobrania danych z 30% ekranu, dzięki czemu będzie to wygodniejsze. Amerykańska firma wygrała przetarg na dostarczenie ultradźwiękowych czujników nowej generacji dla Samsunga, które trafią do najnowszych modeli z serii Galaxy w 2019 r. Myślę, że z pewnością będą to S10 i Note 10, u których Samsung może zrezygnować ze skanera tęczówki. Czytniki trafią też zapewne do modeli A – Galaxy A7 (2019) i Galaxy A9 (2019). Dostawy mają się rozpocząć pod koniec 2018 r. lub na początku 2019 r.

Ekranowe czytniki to przyszłość?

Patrząc na decyzję Qualcomma można śmiało powiedzieć – tak. Specjalnie połączył on mobilne centrum wdrażania AI na Tajwanie (włączył ich zasoby) z laboratorium pracującym nad ultradźwiękowymi czytnikami w Kalifornii. Dodatkowo nawiązał współpracę z tajwańskimi producentami wyświetlaczy TFT w celu obniżenia kosztów produkcji takich skanerów.

Jeśli najwięksi gracze na rynku podpisali umowę na temat produkcji i stosowania takiego rozwiązania, to z pewnością nie można tego bagatelizować. Być może dzięki temu zmuszą inne firmy, aby również zastosowały wydajniejsze i bardziej ergonomiczne rozwiązania w swoich smartfonach z różnych półek cenowych.

Mieliście już do czynienia ze skanerami linii papilarnych w ekranie? Jak się sprawowały?