Raspberry Pi stawia na większy format! Nowy ekran ma funkcję, której brakowało poprzednikom

Raspberry Pi stawia na większy format! Nowy ekran ma funkcję, której brakowało poprzednikom
fot. producenta

Ekosystem Raspberry Pi od lat rozwija się nie tylko poprzez kolejne generacje popularnych minikomputerów, gdyż fundacja systematycznie poszerza ofertę o akcesoria, które pozwalają tworzyć bardziej rozbudowane projekty bez konieczności sięgania po rozwiązania firm trzecich. Teraz do sprzedaży trafia kolejny element tej układanki. Tym razem producent postawił na urządzenie, na które czekało wielu entuzjastów elektroniki i projektów DIY, ale warto zaznaczyć, że nie wszyscy będą mogli z niego skorzystać.

Raspberry Pi rozwija nie tylko minikomputery 

Dla wielu osób nazwa Raspberry Pi kojarzy się przede wszystkim z niewielkimi komputerami jednopłytkowymi, które znajdują zastosowanie zarówno w edukacji, jak i profesjonalnych projektach. W praktyce oferta fundacji jest jednak znacznie szersza. W oficjalnym sklepie można znaleźć między innymi kompletne komputery wbudowane w klawiaturę, moduły rozszerzeń, kamery, zasilacze czy oficjalne wyświetlacze przeznaczone do współpracy z platformą. 

Seria Raspberry Pi Touch Display 2 zadebiutowała w 2024 roku wraz z 7-calowym modelem drugiej generacji. Kilkanaście miesięcy później producent zaprezentował mniejszy, 5-calowy wariant, natomiast teraz rodzina została uzupełniona o największy dotychczas ekran o przekątnej 10 cali. To odpowiedź na potrzeby użytkowników budujących większe panele sterujące, kioski multimedialne, systemy automatyki domowej czy własne terminale wykorzystujące Raspberry Pi.

Większy ekran to nie jedyna zmiana 

Raspberry Pi Touch Display 2 nie ogranicza się wyłącznie do zwiększenia przekątnej, gdyż  producent wykorzystał premierę do wyraźnego podniesienia parametrów technicznych. Zastosowano matrycę IPS o szerokich kątach widzenia sięgających 85° oraz rozdzielczości WUXGA, czyli 1920×1200 pikseli w proporcjach 16:10. To zauważalny krok naprzód względem mniejszych modeli oferujących rozdzielczość 720×1280 pikseli. Wyświetlacz pracuje z częstotliwością odświeżania 60 Hz i obsługuje jednocześnie aż 10 punktów dotyku. W poprzednich wersjach użytkownicy mogli korzystać jedynie z pięciu punktów, więc nowy model sprawdzi się znacznie lepiej w bardziej zaawansowanych aplikacjach wykorzystujących gesty wielodotykowe. 

Raspberry Pi stawia na większy format! Nowy ekran ma funkcję, której brakowało poprzednikom
fot. producenta

Jednym z największych atutów pozostaje pełna integracja z ekosystemem Raspberry Pi, a producent zadbał o to, aby uruchomienie wyświetlacza było maksymalnie proste. Panel może być zasilany bezpośrednio przez minikomputer, a w zestawie znajdują się wszystkie niezbędne przewody, elementy montażowe oraz moduły potrzebne do rozpoczęcia pracy. Co równie ważne, Raspberry Pi OS zapewnia natywne wsparcie dla nowego ekranu, dzięki czemu użytkownik nie musi ręcznie instalować sterowników, przeprowadzać konfiguracji ani kalibracji panelu dotykowego. 

Jest jeden istotny minus. Nie każdy Raspberry Pi obsłuży nowy ekran 

Lepsza specyfikacja wiąże się jednak z pewnym ograniczeniem. Większy panel wymaga wykorzystania czterech linii interfejsu DSI zamiast dwóch, co oznacza, że kompatybilność została ograniczona wyłącznie do Raspberry Pi 5 oraz modułów Compute Module. Starsze modele, w tym popularne serie Raspberry Pi Zero czy Pico nie są w stanie obsłużyć nowego wyświetlacza. To oznacza, że właściciele wcześniejszych konstrukcji nadal będą musieli korzystać z 5- i 7-calowych ekranów Touch Display 2. Dla części użytkowników może być to rozczarowujące, a szczególnie że wiele starszych projektów nadal pozostaje aktywnie rozwijanych i nie zawsze opłaca się wymieniać całą platformę tylko po to, aby zyskać większy ekran.

Nowość trafiła już do sprzedaży u oficjalnych dystrybutorów Raspberry Pi w Polsce, gdzie sugerowana cena wynosi 375 złotych. Dla porównania, 5-calowy model kosztuje około 185 złotych, natomiast wersję 7-calową można kupić za około 269 złotych. Wyższa cena nowego wariantu wynika jednak nie tylko z większej przekątnej, ale również z wyraźnie lepszych parametrów obrazu oraz rozszerzonych możliwości obsługi dotyku. 

Pomimo, że nowy ekran nie będzie rozwiązaniem dla wszystkich użytkowników platformy, to trudno odmówić mu sensu. Osoby korzystające z Raspberry Pi 5 otrzymują znacznie bardziej funkcjonalny wyświetlacz, który może znaleźć zastosowanie zarówno w projektach hobbystycznych, jak i półprofesjonalnych instalacjach wymagających większej przestrzeni roboczej.

Źródło: Raspberry Pi

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!