Samsung Galaxy A9 ma być średniakiem wyróżniającym się przede wszystkim jakością zdjęć. Wszystko za sprawą nie jednego, nie dwóch, nie trzech, a aż czterech aparatów tylnych. Te mają dać użytkownikowi jeszcze większe możliwości. Czy zapowiedzi koreańskiego giganta odnalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości? A może Samsung Galaxy A9 niczym szczególnym się nie wyróżnia? Zapraszamy na recenzję!

Specyfikacja Samsung Galaxy A9

  • Ekran Super AMOLED o przekątnej 6,3 cala, rozdzielczości 2220 x 1080 pikseli i 350 PPI,
  • Ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 660 składający się z czterech rdzeni Kryo 260 o taktowaniu do 2,2 GHz oraz czterech o taktowaniu 1,8 GHz,
  • Grafika Adreno 512,
  • 6 GB RAM,
  • 128 GB pamięci wewnętrznej z możliwością rozbudowy za pomocą kart microSD o pojemności do 512 GB,
  • Poczwórny aparat tylny:
    • 24-megapikselowy aparat główny o świetle f/1,7 z diodą doświetlającą i detekcją fazy,
    • 8-megapikselowy obiektyw szerokokątny o świetle f/2.4,
    • 10-megapikselowy teleobiektyw o świetle f/2.4 zapewniający 2-krotny zoom,
    • 5-megapikselowy aparat odpowiedzialny za detekcję głębi o świetle f/2.2,
  • 24-megapikselowy aparat przedni o świetle f/2.0,
  • Łączność: LTE 4G, Wi-Fi 802.11 a, b, g, n, ac, Bluetooth 5.0, GPS/A-GPS/GLONASS/BDS, NFC, USB typu C, Dual SIM,
  • Czytnik linii papilarnych umiejscowiony na pleckach,
  • Bateria o pojemności 3720 mAh wspierająca szybkie ładowanie,
  • Zawartość zestawu: kabel USB typu C, ładowarka 5 V/2 A, słuchawki dokonałowe Samsunga, igiełka do wyciągania tacki na karty SIM,
  • Wymiary: 162,5 x 77 x 7,8 mm, waga: 183 g.

Wygląd i jakość wykonania

Samsung kontynuuje wygląd tegorocznej serii Galaxy A także w modelu oznaczonym jako A9. Nie można uznać tego za wadę. Niewielkie ramki dookoła wyświetlacza, brak jakiegokolwiek wcięcia (co dla wielu użytkowników może być ogromną zaletą) czy ładny gradientowy kolor plecków. Niestety, ale tył palcuje się w mgnieniu oka, a co za tym idzie momentalnie znika piękno gradientu. Na początku testów nieustannie czyściłem plecki, ale po jakimś czasie przyzwyczaiłem się do licznych odcisków palców.

Całość została wykonana z dwóch tafli szkła połączonych metalową ramką. Do jakości ciężko się przyczepić. Nic nie trzeszczy ani nie wygina się. Dodatkowo plecki są odporne na rysy nawet w momencie gdy nie używamy jakiegokolwiek pokrowca. Na dolnej krawędzi znajdziemy USB typu C oraz złącze słuchawkowe jack 3,5 mm. Niestety, ale cztery oczka tylne minimalnie wystają poza bryłę urządzenia, ale wystarczy zaopatrzyć się w jakikolwiek pokrowiec aby rozwiązać ten problem. Podsumowując – jest naprawdę dobrze, ale najzwyczajniej w świecie nudno.

Świetny AMOLED

Coś co moim zdaniem jest największą zaletą Samsunga Galaxy A9. Tak naprawdę ciężko doszukać się jakiejkolwiek wady ekranu w średniaku koreańskiego giganta. Wyświetlacz Super AMOLED o przekątnej 6,3 cala i rozdzielczości FullHD+ oferuje fenomenalne wręcz odwzorowanie barw czy genialne kąty widzenia. Doskonale dobrana jest jasność i to zarówno ta minimalna do pracy w ciemności jak i maksymalna do korzystania z urządzenia w pełnym słońcu. Biel może nie jest idealna i zdarza się, że wpada delikatnie w niebieski, ale to nie miało żadnego wpływu na moją ocenę wyświetlacza. Oglądanie filmów, granie w gry czy nawet przeglądanie internetu jest najzwyczajniej w świecie przyjemne na wyświetlaczu tej klasy. Korzystając z Samsunga Galaxy A9 na usta, jeśli chodzi o ekran, cisną się jedynie słowa: „brawo Samsung!”.

samsung galaxy a9 (21)

Bateria

Samsung Galaxy A9 został wyposażony w sporą baterię o pojemności 3800 mAh. W teorii powinna ona, nawet biorąc pod uwagę duży wyświetlacz o przekątnej 6,3 cala, zapewnić naprawdę długie czasy pracy na jednym ładowaniu. Niestety, ale w rzeczywistości nie jest tak kolorowo. W trybie mieszanym, korzystając pół na pół z Wi-Fi oraz LTE, udało mi się osiągnąć 4,5-5 godzin czasu włączonego ekranu. To przekładało się na niepełny dzień bardziej intensywnego użytkowania. Słabo. Oczywiście korzystając jedynie z Wi-Fi wydłuży ten czas do jakiś 6-7 godzin, ale w moim przypadku rzadko kiedy nie wychodzę z domu, a co za tym idzie praktycznie zawsze korzystam, dłużej lub krócej, z LTE. Sytuację ratuje szybkie ładowanie. Wystarczy podłączyć telefon na chwilę do gniazdka by znów móc z niego korzystać przez kilka godzin. Proces ładowania od 2-3% do 100% trwa około 90-100 minut.

Po co komu cztery aparaty tylne?

Cztery aparaty miały być czymś co wyróżni Samsunga na tle konkurencyjnych rozwiązań. Czy tak jest w rzeczywistości? Niestety, nie. Jakość zdjęć, patrząc przez pryzmat ceny, jest wręcz fatalna. Oczywiście w dzień wykonany niezłe zdjęcie, ale to nocne fotografie tak naprawdę pokazują potencjał smartfona. I w gorszym oświetleniu jest wręcz fatalnie. Niezależnie od tego czy chcemy wykorzystać szeroki kąt, dwukrotny zoom, główną matrycę czy przednie oczko to otrzymamy ciemny obraz z ogromną ilością artefaktów. Kolory są wyblakłe i przeciętne. Bez wątpienia nie tego oczekiwałem po telefonie wycenionym na niespełna 2500 zł.

Smartfon ma ogromne problemy z fokusem i to zarówno w dobrym jak i w gorszym oświetleniu. Dodatkowo wykonywanie zdjęcia przednim aparatem potrafi trwać całą wieczność, a co za tym idzie ciężko aby było ono idealnie ostre. Na pochwałę zasługuje natomiast sama aplikacja aparatu. Koreański producent przygotował dla użytkowników sporo trybów takich jak optymalizacja scenerii, Live Fokus, AR, hyperlapse, zwolnione tempo, panorama oraz Pro (możliwość zmiany balansu bielu, ISO i ekspozycji). Zdjęcia w pełnej rozdzielczości znajdziecie na Dysku Google.

Jakość dźwięku

Samsung Galaxy A9 otrzymał, niestety, jeden głośnik zamiast stereo. Ten został umiejscowiony na dolnej krawędzi, gdzie dość łatwo zasłonić go ręką podczas grania czy oglądania filmów. Jakość dźwięku wydobywająca się z głośnika jest na akceptowalnym poziomie. Niskich tonów nie ma prawie w ogóle, ale w filmach czy serialach sprawdzi się on całkiem nieźle. Na słuchawkach jest lepiej, ale nadal zdecydowanie gorzej niż w przypadku innych smartfonów z tej półki cenowej. Scena jest niewielka, separacja instrumentów pozostawia wiele do życzenia, a dźwięk często jest zniekształcony i bez jakiegokolwiek wyrazu.

Codzienność z Samsungiem Galaxy A9

Średniak koreańskiego giganta został wyposażony w Qualcomm Snapdragona 660, który wspierany jest przez 6 GB RAM-u. I po raz kolejny stwierdzam, że jednostka ta w zupełności wystarczy większości przeciętnych użytkowników. Sam niejednokrotnie korzystałem z flagowych procesorów, ale SD 660 czy 710 są na tyle wydajne, że ciężko dostrzec zauważalną różnicę pomiędzy nimi a Snapdragonami z serii 800. Samsung Galaxy A9 bez problemu radzi sobie z nawet najbardziej wymagającymi grami. Cała rozgrywka jest całkowicie płynna i nie zdarzają się jakiekolwiek spadki klatek.

Co z cyferkami? W teście AnTuTu Samsung Galaxy A9 osiągnął 138173 punktów, a w Geekbench 4.0 w teście jednego rdzenia 1602 punkty i w teście wielu rdzeni 5596 punktów. Przełączanie się pomiędzy aplikacjami, ogrom pamięci wewnętrznej, sporo RAM-u czy świetnie zoptymalizowana nakładka to tylko niektóre zalety testowanego urządzenia. W kwestii łączności także ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Zarówno my jak i nasi rozmówcy słyszymy wszystko doskonale. GPS łapie połączenie z satelitami w ułamku sekundy. Na pokładzie znajdziemy także NFC, a co za tym idzie płatności zbliżeniowe telefonem nie stanowią jakiegokolwiek problemu. Czytnik linii papilarnych działa nieźle. Nie jest to poziom flagowców, ale jest wystarczająco szybki. Dodatkowo możemy wykorzystać także funkcję rozpoznawania twarzy, ale ta bazuje na przednim aparacie, a nie skanerze podczerwieni, a co za tym idzie nie zawsze działa tak jak powinna. Wszystko wydaje się wręcz idealne, ale pojawia się jedno „ale” – cena.

Niespełna 2500 zł? Brzmi jak nieśmieszny żart

Tak, Samsung wycenił Galaxy A9 na niespełna 2500 zł. W cenie tej możemy nabyć sporo tegorocznych flagowców takich jak Honor 10, Xiaomi Mi MIX 2 czy Xiaomi Mi8. Jeśli rozważamy tylko i wyłącznie urządzenia Samsunga to bez problemu znajdziemy Galaxy S8, S8+, a przy odrobinie szczęścia i S9 czy S9+. Urządzenia te będą tak naprawdę w każdym aspekcie lepsze, i to zdecydowanie lepsze, od testowanego urządzenia. Nie rozumiem dla kogo przeznaczony ma być Samsung Galaxy A9. Gdyby urządzenie to zostało wycenione na 1200-1500 zł to można by pomyśleć nad jego zakupem. W cenie niespełna 2500 zł jest co całkowicie bezsensu.

Zamów Samsung Galaxy A9 w sklepie x-kom

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here