Samsung szykuje nową opaskę i tajemniczy zegarek! Galaxy Fit 4 będzie jednym z nich

Samsung szykuje nową opaskę i tajemniczy zegarek! Galaxy Fit 4 będzie jednym z nich
Samsung Galaxy Fit 3 (fot. producenta)

Samsung przygotowuje kolejne urządzenia, które mają trafić na nadgarstki użytkowników szukających prostszych i tańszych rozwiązań niż pełnoprawne smartwatche Galaxy Watch. Jednym z nich będzie wyczekiwany Galaxy Fit 4, czyli bezpośredni następca opaski Galaxy Fit3. Z najnowszych informacji wynika jednak, że producent może mieć w zanadrzu również zupełnie nowe urządzenie, które spróbuje zagospodarować lukę pomiędzy opaską fitness a droższym zegarkiem.

Galaxy Fit 4 coraz bliżej. Samsung zachowa znaną konstrukcję

Samsung Galaxy Fit3 zadebiutował w lutym 2024 roku i przez dłuższy czas pozostawał jednym z najtańszych sposobów na wejście w ekosystem urządzeń ubieralnych koreańskiego producenta. Teraz firma przygotowuje następcę tego modelu, czyli Galaxy Fit 4, który pojawił się już w dokumentacji amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności (FCC), co jest jednym z wyraźniejszych sygnałów, że premiera urządzenia może być coraz bliżej. Warto wsppomnieć, że opaska ma nosić oznaczenie modelowe SM-R391.

Dokumenty certyfikacyjne nie wskazują na rewolucję pod względem wyglądu. Samsung ma pozostać przy prostokątnej konstrukcji znanej z poprzednika, a na bocznej krawędzi ponownie znajdzie się fizyczny przycisk. Z tyłu urządzenia zostanie z kolei umieszczony optyczny czujnik PPG odpowiedzialny za pomiar parametrów związanych z pracą serca. Na udostępnionych materiałach widać również dwa metalowe styki, które służą do ładowania. Konstrukcja zachowa także rozwiązanie pozwalające na szybkie odpinanie paska, a złącza pogo-pin pozostaną częścią wyposażenia.

Najbardziej zauważalną zmianą techniczną w ujawnionych materiałach jest łączność bezprzewodowa. Galaxy Fit 4 ma korzystać z Bluetooth 5.4, podczas gdy Galaxy Fit3 obsługiwał Bluetooth 5.3. Nowszy standard będzie współpracował z Bluetooth Low Energy, a także EDR. Nie jest to oczywiście zmiana, która sama w sobie może przesądzić o atrakcyjności nowej opaski, ale pokazuje, że Samsung zdecydował się odświeżyć przynajmniej część podzespołów odpowiedzialnych za komunikację ze smartfonem.

Galaxy Fit 4 nie będzie jednak smartwatchem z krwi i kości

W przypadku Galaxy Fit 4 Samsung nie zamierza najwyraźniej konkurować bezpośrednio z pełnoprawnymi zegarkami Galaxy Watch i opaska ma być przede wszystkim lekkim urządzeniem do monitorowania aktywności oraz podstawowych parametrów organizmu. Można spodziewać się między innymi pomiaru tętna, monitorowania snu oraz obsługi dotykowego ekranu, podobnie jak miało to miejsce w poprzedniej generacji.

Jednocześnie certyfikacja FCC wskazuje na kilka istotnych ograniczeń. Galaxy Fit 4 nie otrzyma Wi-Fi, NFC, wbudowanego GPS, UWB ani modemu LTE. Szczególnie brak własnego modułu GPS może być odczuwalny dla osób, które chciałyby wykorzystywać urządzenie podczas biegania czy jazdy na rowerze bez zabierania ze sobą telefonu. Warto mieć na uwadze, że na rynku pojawiają się konkurencyjne opaski, które zaczynają oferować bardziej zaawansowane funkcje lokalizacyjne.

Z drugiej strony brak części tych modułów nie powinien być dużym zaskoczeniem, gdyż Galaxy Fit 4 ma być urządzeniem z niższego segmentu cenowego, a rezygnacja z dodatkowych komponentów pozwala ograniczyć koszty oraz zużycie energii. Właśnie prostota będzie więc jednym z najważniejszych argumentów tego modelu, a Samsung najwyraźniej nie chce tworzyć konkurencji dla Galaxy Watch, lecz zaoferować tańszą alternatywę dla osób zainteresowanych przede wszystkim aktywnością, snem i podstawowym monitorowaniem organizmu.

Samsung pracuje również nad Galaxy Aero. To może być ciekawsza nowość

Galaxy Fit 4 może jednak nie być jedynym urządzeniem, które Samsung przygotowuje dla osób szukających tańszego sprzętu na nadgarstek. W kodzie aplikacji Galaxy Wearable pojawiły się informacje dotyczące urządzenia określanego obecnie jako Galaxy Aero. Nie musi to być ostateczna nazwa handlowa, ponieważ wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z nazwą kodową projektu. Pomysł Samsunga jest interesujący przede wszystkim ze względu na pozycjonowanie tego modelu. Galaxy Aero miałby znaleźć się pomiędzy opaską Galaxy Fit 4 a zegarkiem Galaxy Watch FE. Jest to zatem segment, w którym rzeczywiście można znaleźć sporą lukę cenową. Galaxy Fit3 startował w Polsce z ceną około 280 złotych, natomiast Galaxy Watch FE w momencie debiutu kosztował około 800 złotych. Pomiędzy tymi urządzeniami pozostaje więc miejsce na zegarek wyceniony przykładowo na 500-600 złotych.

Co ważne, Galaxy Aero może znacząco różnić się od klasycznych Galaxy Watch pod względem oprogramowania. W kodzie Galaxy Wearable znaleziono wpis „galaxy_rtos_watch”, który sugeruje wykorzystanie systemu RTOS zamiast Wear OS. Tego typu systemy są często stosowane w prostszych i bardziej energooszczędnych zegarkach. Oferują mniej zaawansowanych funkcji niż Wear OS, ale ich mniejsze wymagania sprzętowe mogą przełożyć się zarówno na niższą cenę urządzenia, jak i zdecydowanie dłuższy czas pracy. Samsung może dzięki temu stworzyć sprzęt będący czymś pomiędzy klasyczną opaską fitness a smartwatchem. Galaxy Aero powinien zaoferować podstawowy zestaw czujników znany z bardziej zaawansowanych urządzeń, w tym akcelerometr, żyroskop oraz czujnik tętna. Nie wiadomo natomiast jeszcze, jaki dokładnie ekran otrzyma zegarek ani jak będzie wyglądała jego obudowa.

Tydzień pracy na baterii zamiast ładowania co kilka dni?

Największym argumentem Galaxy Aero może okazać się właśnie czas pracy, ponieważ zastosowanie systemu RTOS daje Samsungowi możliwość stworzenia urządzenia, które będzie znacznie mniej wymagające energetycznie od zegarków korzystających z Wear OS. W efekcie można oczekiwać czasu działania wynoszącego co najmniej około tygodnia na jednym ładowaniu, ale na tym etapie nie należy traktować tego jako potwierdzonej specyfikacji. Byłaby to istotna różnica w stosunku do współczesnych modeli Galaxy Watch, które zazwyczaj wymagają znacznie częstszego uzupełniania energii, a dla części użytkowników może być to nawet ważniejsze niż dostęp do rozbudowanego systemu aplikacji. Trzeba jednak pamiętać, że RTOS oznacza również pewne kompromisy, bowiem brak Wear OS prawdopodobnie ograniczy możliwości instalowania aplikacji i korzystania z funkcji typowych dla bardziej zaawansowanych smartwatchy.

Na razie Samsung nie ujawnił oficjalnie ani Galaxy Fit 4, ani Galaxy Aero, ale w przypadku pierwszego urządzenia certyfikacja FCC jest jednak konkretnym sygnałem, że prace nad produktem są już zaawansowane. Galaxy Aero pozostaje natomiast znacznie większą niewiadomą, ponieważ informacje o nim pochodzą z analizy kodu aplikacji Galaxy Wearable. Oznacza to, że zarówno jego nazwa, wygląd, jak i ostateczna specyfikacja mogą jeszcze ulec zmianie. Jeżeli Samsung rzeczywiście zdecyduje się wprowadzić oba urządzenia, to jego oferta urządzeń noszonych stanie się wyraźnie bardziej zróżnicowana. Galaxy Fit 4 będzie kierowany do osób oczekujących przede wszystkim prostego monitora aktywności, natomiast Galaxy Aero może zainteresować tych użytkowników, dla których opaska to za mało, ale jednocześnie nie chcą wydawać pieniędzy na pełnoprawnego Galaxy Watch. To właśnie ten drugi model może więc okazać się największą niespodzianką wśród nadchodzących urządzeń Samsunga.

Źródło: Notebookcheck

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!