Huawei Mate 20 Pro przez wielu uważany jest za najciekawszy telefon tego roku. Nic w tym dziwnego – chiński gigant chciał dopracować wszystko do perfekcji i zaprezentować światu urządzenie, które sprosta wymaganiom każdego użytkownika. Czy wszystko poszło po myśli producenta z Państwa Środka? Nie do końca.

Mate 20 Pro z wadą produkcyjną

Kilka dni temu na forum xda-developers.com pojawił się post rozczarowanego posiadacza flagowca firmy Huawei. Powodem niezadowolenia był ekran, a dokładniej zółtozielone plamy, które pojawiły się na obu krawędziach wyświetlacza. Plamy te były przede wszystkim widoczne w ciemności oraz przy zmniejszonej jasności. Najprawdopodobniej był to klej służący do sklejenia panelu przedniego z wyświetlaczem. Po krótkim czasie coraz to więcej użytkowników dostrzegało ten problem u siebie. Wada ta nie dotyczy jednak wszystkich urządzeń. I chociaż zostało to już nazwane Gluegate to nie możemy mówić o takiej skali jak miało to miejsce w przypadku Samsunga Galaxy Note 7 i jego wybuchowej baterii. Jedno jest pewne – wydając na smartfon ponad 4000 zł chcemy aby był dopracowany do perfekcji i pozbawiony jakichkolwiek problemów.

Huawei chce wyjść z twarzą

Chiński gigant nie tuszuje jednak problemu. Pierwsi posiadacze Mate 20 Pro, którzy głosili się do sklepów z wadą wyświetlacza, otrzymali już naprawione smartfony. Serwis firmy Huawei wymienił ekrany na nowe. Oczywiście część z użytkowników zwróciła swoje urządzenia w miejscu zakupu. Inni po jakimś czasie zauważyli, że problem całkowicie zniknął. Najprawdopodobniej klej wysechł, ale nie zmienia to faktu, że sytuacja tego typu nie powinna mieć miejsca w tak drogim telefonie. Można powiedzieć, że problem został całkowicie zażegnany przez firmę Huawei. Jednak pojawia się jedno „ale” związane z.. LG.

huawei mate 20 pro

Następna wpadka LG?

Huawei Mate 20 Pro posiada ekrany firmy LG lub BOE. Jeden z użytkowników, który już otrzymał naprawiony smartfon ujawnił, że nowy wyświetlacz został wyprodukowany właśnie przez firmę BOE. Co ciekawe wcześniej korzystał on z ekranu LG. I chociaż informacje o tym, że to właśnie LG popełniło błąd nie zostały w jakikolwiek sposób potwierdzone przez samego producenta z Państwa Środka to musimy pamiętać o przeszłości koreańskiego giganta. Posiadacze smartfonów z logo LG niejednokrotnie zgłaszali problemy z wyświetlaczami związane przede wszystkim z powidokami. Czyżby kolejna wpadka? Z odpowiedzią na to pytanie musimy poczekać na informacje od innych osób, do których wróciły już naprawione Mate 20 Pro.

Korzystacie z Huawei Mate 20 Pro? Dostrzegliście u siebie problem Gluegate? Czekamy na komentarze!