Spis treści
Podglądanie ekranu smartfona przez osoby stojące obok to problem, który trudno całkowicie wyeliminować, a szczególnie łatwo o taką sytuację w autobusie, pociągu, kawiarni czy kolejce. Samsung postanowił rozwiązać ten problem sprzętowo, a wszystko wskazuje na to, że Xiaomi również chce zaoferować podobne zabezpieczenie. Smart Privacy Display może okazać się jedną z ciekawszych funkcji przygotowywanych dla przyszłych flagowców producenta.
Xiaomi pracuje nad Smart Privacy Display. Prywatność ma działać znacznie sprytniej
Pierwsze informacje o rozwiązaniu Xiaomi pojawiły się dzięki analizie nadchodzącego oprogramowania firmy, w której uczestniczył znany polski informator Kacper Skrzypek. W materiałach związanych z HyperOS 4 bazującym na Androidzie 17 odnaleziono ustawienia określane jako Smart Privacy Display. Nie jest to jeszcze oficjalna zapowiedź producenta, więc część szczegółów należy traktować jako przecieki, ale sama obecność odpowiednich funkcji w oprogramowaniu sugeruje, że prace nad rozwiązaniem są już zaawansowane.
Pomysł Xiaomi przypomina rozwiązanie zastosowane przez Samsunga w Galaxy S26 Ultra. Privacy Display w tym smartfonie wykorzystuje specjalną konstrukcję wyświetlacza, w której zastosowano dwa rodzaje pikseli. Po aktywowaniu trybu prywatnego światło jest kierowane przede wszystkim na wprost, przez co osoba korzystająca z telefonu nadal może komfortowo odczytywać zawartość, natomiast ktoś patrzący z boku widzi obraz mocno przyciemniony albo niemal całkowicie czarny. Jest to więc rozwiązanie sprzętowe, a nie zwykły filtr nakładany programowo na ekran.
W przypadku Xiaomi również pojawia się określenie „ochrona prywatności na poziomie sprzętowym”. To ważna wskazówka, ponieważ może oznaczać konieczność zastosowania odpowiedniego panelu OLED. Wcześniejsze doniesienia sugerowały, że chiński producent może oprzeć Smart Privacy Display przede wszystkim na oprogramowaniu, jednak nowsze informacje wskazują raczej na bardziej zaawansowaną konstrukcję ekranu. Jeżeli rzeczywiście tak będzie, to funkcja nie trafi automatycznie do każdego smartfona z HyperOS 4, bo potrzebny będzie odpowiedni wyświetlacz.
Xiaomi chce automatycznie chronić poufne treści
Najciekawszym elementem Smart Privacy Display ma być sposób zarządzania funkcją, a Xiaomi nie zamierza ograniczać jej do prostego przełącznika, który użytkownik musi każdorazowo aktywować przed wykonaniem przelewu czy wpisaniem hasła. Z ujawnionych materiałów wynika, że możliwe będzie wskazanie konkretnych aplikacji, powiadomień oraz wrażliwych widoków, dla których ochrona ma być uruchamiana.
W praktyce użytkownik będzie mógł stworzyć własne grupy aplikacji i zdecydować, które programy mają korzystać z prywatnego ekranu. Można więc wyobrazić sobie sytuację, w której YouTube, galeria zdjęć czy zwykła przeglądarka pozostają dostępne pod pełnym kątem widzenia, natomiast aplikacja bankowa, komunikator lub skrzynka pocztowa automatycznie otrzymują dodatkową ochronę. Ma to sens szczególnie podczas korzystania ze smartfona w miejscach publicznych, gdzie nie zawsze chcemy, aby osoba siedząca obok zobaczyła nasze wiadomości albo dane finansowe.
Jeszcze ciekawiej zapowiada się Page Privacy Display, czyli mechanizm, który ma rozpoznawać określone elementy interfejsu i reagować na pojawienie się treści wymagających większej prywatności. Wśród przykładów wymieniane są pola do wpisywania haseł, płatności, formularze przelewów oraz wiadomości. Dzięki temu prywatny tryb może zostać aktywowany tylko wtedy, gdy rzeczywiście pojawi się potrzeba ochrony danych, zamiast ograniczać kąty widzenia przez cały czas.
W przeciekach pojawiły się także informacje o możliwości zabezpieczania powiadomień. To istotny szczegół, ponieważ nawet jeśli użytkownik nie otworzy wrażliwej aplikacji, to treść wiadomości może pojawić się na ekranie blokady, a Smart Privacy Display ma pozwolić ograniczyć widoczność takich informacji. Część bardziej rozbudowanych ustawień jest obecnie widoczna w chińskiej wersji systemu, w tym opcje związane z dodatkowymi grupami aplikacji oraz asystentem XiaoAI. Podstawowe ustawienia funkcji odnaleziono jednak również w globalnym wydaniu HyperOS, co daje nadzieję na szerszą dostępność.
Smart Privacy Display ma ograniczenia. Xiaomi nie wygrywa tu ze wszystkimi
Nowa funkcja zapowiada się interesująco, ale nie oznacza to, że Xiaomi od razu wyeliminuje wszystkie problemy związane z prywatnością ekranu. Z ujawnionych komunikatów wynika, że obecna implementacja nie będzie działać w orientacji poziomej, co jest istotnym ograniczeniem, tym bardziej że rozwiązanie Samsunga obsługuje również układ poziomy. W tym aspekcie Xiaomi może więc mieć jeszcze trochę do nadrobienia.
Prywatny ekran może mieć również wpływ na czas pracy urządzenia, bowiem mechanizm odpowiedzialny za zmianę sposobu wyświetlania obrazu może nieznacznie zwiększać zużycie energii. Xiaomi ma więc automatycznie wyłączać funkcję po aktywowaniu trybu oszczędzania baterii, a dodatkowo przy materiałach HDR system może wstrzymywać kompensację jasności. Nie są to wady dyskwalifikujące tę technologię, ale pokazują, że sprzętowa ochrona prywatności wiąże się z pewnymi kompromisami.
Na tym etapie nadal nie wiadomo też, które dokładnie modele Xiaomi otrzymają odpowiedni wyświetlacz. Jeżeli Smart Privacy Display faktycznie będzie wymagał specjalnego panelu OLED, to nie wystarczy samo udostępnienie HyperOS 4. Producent będzie musiał przygotować kompatybilne urządzenia, co oznacza, że funkcja może pozostać domeną wybranych, najdroższych smartfonów zamiast trafić do całego portfolio.
Smart Privacy Display może zadebiutować wraz z serią Xiaomi 18
Wszystko wskazuje na to, że na oficjalne informacje nie powinniśmy czekać szczególnie długo. Przecieki wskazują na debiut Smart Privacy Display wraz z HyperOS 4 jeszcze w tym roku. Funkcja może pojawić się przy okazji premiery serii Xiaomi 18, a dokładniej w modelu Xiaomi 18 Pro oraz Xiaomi 18 Pro Max. Wcześniejsze doniesienia sugerowały premierę tych urządzeń we wrześniu, ale w innych przeciekach pojawiał się również październik. Istotne jest również to, że podstawowe elementy Smart Privacy Display zostały zauważone w globalnej kompilacji HyperOS, co może oznaczać, że Xiaomi nie planuje zamykać funkcji wyłącznie na chińskim rynku. Nie jest to jednak jeszcze gwarancja globalnej premiery, ponieważ producent może różnicować możliwości oprogramowania zależnie od regionu.
Xiaomi ma więc wyraźny powód, aby zainteresować się prywatnością ekranu. Samsung pokazał, że specjalny wyświetlacz może ograniczyć ryzyko podejrzenia poufnych informacji przez osoby znajdujące się obok użytkownika. Chiński producent próbuje natomiast połączyć rozwiązanie sprzętowe z bardziej inteligentnym zarządzaniem funkcją. Jeśli Smart Privacy Display rzeczywiście będzie potrafił aktywować ochronę tylko dla konkretnych aplikacji, powiadomień czy wrażliwych formularzy, to może być wygodniejszy w codziennym użytkowaniu. Ostatecznie jednak dopiero premiera pokaże, jak skutecznie działa technologia i ile urządzeń Xiaomi faktycznie będzie ją obsługiwać.
Źródło: Gizmochina, Kacper Skrzypek
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!