Xiaomi wjeżdża do Gran Turismo 7. Oto Xiaomi Vision Gran Turismo.

Xiaomi wjeżdża do Gran Turismo 7. Oto Xiaomi Vision Gran Turismo.

Xiaomi udowadnia, że granice między światem technologii, wirtualnej rozrywki i motoryzacji zacierają się dziś szybciej niż kiedykolwiek.

Chiński producent zaprezentował swoją wizję wyścigów przyszłości podczas wydarzenia Vision Gran Turismo Experience w Monachium, oficjalnie wprowadzając swój koncepcyjny model do kultowej gry Gran Turismo 7. To jasny sygnał, że marka traktuje swoją obecność w branży automotive niezwykle poważnie, nie ograniczając się jedynie do samochodów konsumenckich, ale z odwagą sięgając po świat wirtualnego motorsportu na najwyższym poziomie.

MWC 2026: Vision Gran Turismo w wykonaniu Xiaomi. Technologiczny gigant wchodzi do świata supersamochodów

Maszyna nie z tej ziemi

Z samym Xiaomi Vision Gran Turismo mieliśmy już okazję spotkać się wcześniej – widzieliśmy ten samochód na żywo podczas tegorocznych targów MWC 2026 w Barcelonie, gdzie na stoisku producenta wywołał ogromne poruszenie, momentami przyćmiewając wręcz premiery mobilnych urządzeń.

Trudno się temu dziwić, ponieważ jest to totalnie pionierska konstrukcja, obok której nie da się przejść obojętnie. Futurystyczna bryła, potężne wloty powietrza, zaawansowana aktywna aerodynamika i niezwykle agresywne linie sprawiają, że auto wygląda po prostu jak nie z tej ziemi.

To projekt, który odrzuca estetyczne kompromisy, stawiając na maksymalną wydajność i niesamowite wrażenia wizualne. Niedługo po europejskich targach, fizyczny egzemplarz tego konceptu trafił na wystawę Auto China 2026 w Pekinie, pokazując, że marka stawia w motoryzacji na bardzo odważne, globalne kroki.

Inżynieria spotyka design

Kulisy powstawania tego zjawiskowego modelu zdradził w Monachium Jean-Arthur Madelaine, Head of Design w Xiaomi Europe R&D and Design Center. Przedstawicielom mediów z całej Europy – w tym również z Polski – oraz zaproszonym twórcom i fanom marki wyjaśnił, w jaki sposób firma chce przesuwać dotychczasowe granice w projektowaniu hipersamochodów.

Proces twórczy zakładał ścisłą współpracę inżynierów od aerodynamiki z projektantami, którzy na co dzień kreują język wizualny zaawansowanej elektroniki użytkowej. Efektem jest maszyna, w której surowa inżynieria perfekcyjnie spotyka się z dbałością o detale. A wszystko zaczęło się od zwykłego szkicu na kartce – historia początku prac nad tym pojazdem była naprawdę ciekawa.

Rywalizacja na wirtualnym torze

Teoria szybko przeszła w praktykę. Uczestnicy wydarzenia mogli zasiąść w profesjonalnych symulatorach, chwycić za wirtualne kierownice w Gran Turismo 7 i sprawdzić potężne osiągi Xiaomi Vision GT na własnej skórze. Realizm gry, w połączeniu z zaawansowanym sprzętem oddającym najmniejsze nierówności wirtualnego toru, mocno potęgował immersję.

Xiaomi wjeżdża do Gran Turismo 7. Oto Xiaomi Vision Gran Turismo.

Gwoździem programu był turniej VGT Fastest Lap Challenge. Najlepszym czasem okrążenia (1:23.236) popisał się Moritz Löhner, który w nagrodę otrzymał unikalną możliwość przejazdu prawdziwym samochodem Xiaomi po legendarnym torze Nürburgring. Mi poszło nieco gorzej, mój wynik to 1:44:345 – niemniej frajda z jazdy na symulatorze była nie do podrobienia. A przyspieszenie VGT jest absolutnie zaskakujące.

Historyczny krok dla technologii

Debiut w Gran Turismo 7 to dla firmy historyczny moment. Projekt Vision Gran Turismo od 2013 roku zaprasza czołowych producentów do tworzenia unikalnych aut koncepcyjnych.

Xiaomi jest 36. marką, która dołączyła do tego elitarnego grona, i zarazem pierwszą w historii firmą technologiczną, która dostąpiła tego zaszczytu. To dobitny dowód na to, jak zmienia się cała branża – cyfrowe oprogramowanie i technologie stają się równie istotne, co tradycyjna mechanika.

Od śmiałego, przyprawiającego o zawrót głowy konceptu, po w pełni interaktywne doświadczenie na konsolach – Xiaomi Vision GT z pewnością zapisze się w pamięci fanów wyścigów, otwierając przed producentem zupełnie nowy rozdział.

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!
Dodaj komentarz