Nowości na rynku ciąg dalszy. Nie każdy żyje rozwojem 5G, niektórzy wolą bowiem urządzenia przyszłości. Dla wielu takich osób, składany telefon jest czymś, co zalicza się w widełki czegoś z efektem wow. Jednak ZTE, o którym mowa, planuje wydać składaka, który będzie łudząco podobny do patentu Samsunga. To w zeszłym miesiącu poznaliśmy plany Samsunga na „telefon transformer” i nie musieliśmy czekać za długo na kolejne.

Przyszłość, czy nic nowego?

W zeszłym roku to właśnie ZTE wprowadziło na rynek ZTE Axon M, którego uznać można za pierwszego w miarę popularnego składanego smartfona. Według najnowszych doniesień, chińska firma planuje umieścić w nim zarówno przedni jak i tylny aparat, co może być ewolucją poprzednika. Całość mniej lub więcej ma przypominać kształtem i działaniem książkę.

Dodając do tego skaner linii papilarnych z tyłu telefonu jak i ogólny wygląd, nie ciężko zauważyć podobizny w stopniu maksymalnym do Samsunga. Nie ukryje tego brak gniazda audio 3.5 mm, bowiem ZTE już do dłuższego czasu z niego nie korzysta.

ZTE składany

Mimo tego, że nie udostępniono konkretnych wymiarów telefonu, to można oczekiwać tego, że wymiarami będzie raczej standardowy. Po złożeniu ma być mniej więcej połową rozłożonego telefonu. Ma to zapewnić wielozadaniowość oraz pozwolić na zagłębienie się w nim najmocniej jak się da i wykorzystać całą dostępną przestrzeń.

Sporo informacji na raz, czy tylko mi się wydaje? To nie wszystko. Jeśli wierzyć plotką, to ten składak wcale nie jest na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o ZTE. Sporo działo się wokół firmy w ostatnim czasie i najpierw musza oni wyjść na prostą a następnie myśleć o dalszych krokach. Małymi krokami ZTE powinno odzyskać klientów, jednak nadal będzie o to bardzo ciężko. Stąd ciężko sobie wyobrazić, aby wygrała chęć bycia przodownikiem w którymś segmencie telefonów.

Mówiąc o problemach ZTE, zapewne pamiętacie, ile przeszli oni w tym roku i jak ciężkie to były dla nich chwile. Sam fakt tego, że mogą stanąć z powrotem na nogi już powinien nas cieszyć. Oby rozwijali się najlepiej jak mogą i wrócili do łask. Trzymam za to kciuki!

Co myślicie o takich pomysłach, rozwiązaniach i ewentualnych decyzjach ZTE? Dajcie znać!