Strona główna Wearables Recenzja zegarka Amazfit GTS - Mi Band na sterydach, czy może coś...

Recenzja zegarka Amazfit GTS – Mi Band na sterydach, czy może coś więcej?

-

Dłużący się okres kwarantanny wyczerpał do granic zapasy mojej cierpliwości. W przypływie technologicznego szaleństwa postanowiłem wyposażyć się w intrygujący zegarek od Xiaomi, który pozytywnie zaskakuje nie tylko ceną, lecz także przychylnymi opiniami jego użytkowników. Czy jednak te opinie mają pokrycie w rzeczywistości? Postanowiłem to dla was sprawdzić!

Zawartość zestawu

Amazfit GTS dociera w ładnym, kwadratowym pudełku. Wewnątrz znajdziemy sam zegarek oraz magnetyczną ładowarkę, za pomocą której odbywać się będzie proces ładowania urządzenia. I właściwie to tyle. Mogę dodatkowo wspomnieć, że sama czynność otwierania i wyjmowania zegarka jest o wiele bardziej przyjemna niż choćby w przypadku opaski Mi Band 4. To może okazać się istotne w sytuacji, gdy chcecie kogoś obdarować takim zegarkiem.

Amazfit GTS
Amazfit GTS

Pierwsze uruchomienie

Do uruchomienia zegarka potrzebna jest aplikacja Amazfit, którą można pobrać ze Sklepu Play lub App Store. Po zeskanowaniu wyświetlanego przez urządzenie kodu, zegarek automatycznie nawiąże połączenie z telefonem. Trzeba jednak być nieco cierpliwym – liczba paczek z aktualizacjami oprogramowania może instalować się nawet do 20 minut. Niestety Amazfita GTS nie możemy połączyć z aplikacją Mi Fit. W moim przypadku jest to o tyle uciążliwe, że mam na wyposażeniu także inteligentną wagę od Xiaomi. A zatem muszę mieć zainstalowane jednocześnie dwie aplikacje, a dane pomiędzy nimi się nie synchronizują między sobą. Szkoda.

Wygląd i jakość wykonania

Po wzięciu zegarka w dłoń, przyjemnie zaskakuje jego niewielka grubość (9,4 mm) oraz niska waga (24,8 g). Bardzo to doceniam, gdyż spędziłem sporo czasu poszukując dla siebie odpowiedniego zegarka. Mam bowiem mały nadgarstek i duże smartwatche konkurencji nie są dla mnie. Pozytywne wrażenie potęguje wykonana z aluminium koperta, której na prawej krawędzi towarzyszy przycisk do wybudzania. On również jest wykonany z metalu. Pokrywa koperty to z kolei matowy, lekko chropowaty plastik, na którym znalazły się wycięcia na pulsometr i piny do ładowania.

Amazfit GTS

Efektu premium dodaje zakrzywione w technologii 2,5D szkło pokrywające wyświetlacz. Nie jest ono płaskie – na krawędziach „zlewa” się ono z kopertą zegarka. Nie sposób przy omawianiu wyglądu zegarka nie wspomnieć o dość oczywistym nawiązaniu designu Amazfita GTS do wyglądu Apple Watcha. Rzeczywiście, oba zegarki są podobne (może nawet bardzo), jednak mi to nie przeszkadza. Gumowy pasek jest wykonany z przyjemnej w dotyku gumy i będzie odpowiedni zarówno na mniejszy, jak i nieco większy nadgarstek. Dzięki zastosowaniu 13 szufladek, możliwa jest szeroka możliwość dostosowania regulacji paska do swoich potrzeb. Dodatkowo pasek jest na obu końcach wyposażony w zatrzaski, które umożliwiają wymianę paska w kilka sekund.

Amazfit GTS
Amazfit GTS

Wyświetlacz

Przed zakupem przeczytałem niemal wszystkie opinie i recenzje tego zegarka, jakie były w sieci. Wynikało z nich jedno – ekran zastosowany w Amazficie GTS jest naprawdę niezły. Cóż, nie ma w tych opiniach grama przesady. 1,69-calowy, kwadratowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości 442 x 348 px jest rewelacyjny – szczególnie w tej półce cenowej. Nasycone kolory, nieskończony kontrast i wysoka jasność sprawiają, że nie mogę mieć do niego żadnych zastrzeżeń. Ramki są na tyle wąskie, że na co dzień są one praktycznie niedostrzegalne. Komfort użytkowania ekranu podnosi fakt zastosowania niewielkiej przestrzeni między panelem a szkłem ochronnym. Sprawia to wrażenie, jakby interfejs wyświetlał się bezpośrednio na tafli szkła.

Amazfit GTS

Zegarek oferuje automatyczną zmianę jasności, która działa również bez zarzutu. Wyświetlacz jest chroniony przez szkło hartowane, którego podczas moich półtoramiesięcznych testów nie udało się zarysować. Niemniej jednak efektownie zachodzący na krawędzie koperty, zagięty nieco ekran z całą pewnością ma wyższe ryzyko zarysowania. I na to szczególnie zwracałbym uwagę – folia ochronna nie będzie w tym przypadku złym rozwiązaniem.

Amazfit GTS

Dodatkowym atutem wyświetlacza jest możliwość uruchomienia trybu always-on display. W ustawieniach są dwie tarcze do wyboru – cyfrowa oraz analogowa. Subiektywnie zaznaczę, iż obie bardzo przypadły mi do gustu. Żyroskop zamontowany w zegarku działa na tyle sprawnie, że ekran wybudza się błyskawicznie, więc przydatność takiej funkcji jest w tym przypadku rzeczą sporną. Niewątpliwie wadą tego rozwiązania jest ponadto drastycznie większe zużycie energii – ale tę kwestię poruszę w oddzielnym akapicie. Niemniej dobrze jednak, że taka opcja jest dostępna dla użytkownika.

Podsumowując, wyświetlacz zastosowany w Amazficie GTS oceniam bardzo pozytywnie. Czasami spostrzegłem u siebie, że lubię po prostu popatrzeć na włączony ekran, bez potrzeby odczytania z niego jakiejkolwiek informacji. To chyba odpowiednio podkreśla mój stosunek wobec wyświetlacza zastosowanego w tym zegarku.

System, funkcje

Zegarek pracuje na autorskim, zamkniętym systemie. Nie mamy tu zatem systemu WearOS, nie mamy możliwości instalowania dodatkowych aplikacji. Z racji braku modułu NFC nie jest możliwe dokonywanie płatności zbliżeniowych. Producent nie przewidział również możliwości zgrania muzyki do pamięci wewnętrznej urządzenia. Nie można prowadzić rozmów telefonicznych, nie można odpisywać na wiadomości. Z całą pewnością nie jest to zatem smartwatch – dlatego też w tej recenzji celowo nigdzie tego zwrotu w kontekście testowanego zegarka nie użyłem. Amazfit GTS funkcjonalnością przypomina Mi Banda 4 „na sterydach” – z pewnymi różnicami, o których powiem za chwilkę.

Amazfit GTS

Po interfejsie poruszamy się w klasyczny sposób – poprzez przeciągnięcia w górę, w dół i boki. Nauka całego interfejsu i wszystkich funkcji zajmuje mniej niż 5 minut. Po przesunięciu palcem w dół, ukaże się panel ze skrótami do ustawień, sterowaniem jasnością czy trybem „DND” (nie przeszkadzać). Po przeciągnięciu w górę ukaże się lista dostępnych w pamięci aplikacji. Są to:

  • Status
  • PAI
  • Tętno
  • Trening
  • Czynności
  • Pogoda
  • Muzyka
  • Komunikat
  • Alarm
  • Przypomnienie o zdarzeniu
  • Kompas
  • Stoper
  • Odliczanie
  • Znajdź telefon komórkowy

Większość aplikacji nie wymaga omówienia. Z ważniejszych kwestii, muzyką da się operować tylko w ograniczonym zakresie – przewijając utwór w przód lub tył, zmieniając głośność. Alarm można ustawić zarówno z poziomu zegarka, jak i aplikacji na telefon. W ustawieniach znajdziemy dodatkowo możliwość konfiguracji dłuższego przytrzymania przycisku na koronce (może służyć uruchomieniu np. treningu lub minutnika), ustawienie czasu podświetlenia ekranu, włączenie i konfigurację AoD, czy zmianę tarczy zegarka.

Amazfit GTS

Jedyne do czego mogę mieć zarzut to płynność działania systemu. Ciężko mi zrozumieć, dlaczego kosztujący 1/5 ceny testowanego zegarka Mi Band 4 może mieć płynne i ładnie wyglądające animacje, a na Amazficie GTS są one lekko „szarpane”, czasami nieco irytujące. Nie wpływa to w żaden sposób na prędkość działania zegarka, ale jest to niewątpliwie cecha, którą muszę zapisać po stronie wad Amazfita GTS.

Amazfit GTS

Funkcje sportowe, mierzenie aktywności

Zdecydowanie najciekawszą dla amatorów sportu opcją jest aplikacja „Trening”, gdzie możemy wybrać rodzaj aktywności sportowej, jaki chcemy śledzić. A jest ich naprawdę sporo. Lista obejmuje dyscypliny, takie jak:

  • Bieganie na zewnątrz
  • Spacerowanie
  • Jazda na rowerze na zewnątrz
  • Bieżnia
  • Jazda na rowerze wewnątrz (stacjonarny)
  • Pływanie na wodach otwartych
  • Pływanie w basenie
  • Eliptyczny trener
  • Wspinaczka
  • Bieganie trailowe
  • Narciarstwo
  • Styl dowolny
Amazfit GTS

Po wybraniu interesującej nas aktywności, rozpoczyna się poszukiwanie sygnału GPS. W recenzjach sprzed kilku miesięcy wyraźnie było widać, że wówczas ta czynność zajmowała zegarkowi o wiele zbyt dużo czasu. Teraz już tego problemu nie ma – średnio czekałem około 15-20 sekund na ustalenie pozycji satelity. Z pewnością interesuje Was odchylenie wyników osiąganych przez Amazfita GTS w stosunku do konkurencyjnego sprzętu. Z racji, że zazwyczaj biegam ze smartfonem (bądź też bez), wyniki porównałem właśnie z aplikacją Endomondo zainstalowaną na moim telefonie. Wyniki są następujące:

  • Amazfit GTS: 13,13 km, Endomondo: 13,66 km
  • Amazfit GTS: 7,85 km, Endomondo: 8,00 km
  • Amazfit GTS: 6,95 km, Endomondo: 7,12 km
  • Amazfit GTS: 4,96 km, Endomondo: 5,04 km
  • Amazfit GTS: 4,96 km, Endomondo: 5,06 km
  • Amazfit GTS: 7,84 km, Endomondo: 7,99 km

Jak więc wyraźnie możecie zauważyć, wyniki są do siebie bardzo zbliżone. Z powyższych wyników, największe odchylenie wynosi niecałe 4% dystansu względem aplikacji Endomondo. Możecie zatem polegać na wynikach zbieranych przez Amazfita GTS. Urządzenie mierzy też tętno, jednak nie byłem w stanie porównać jego odczytów z profesjonalnym pulsometrem.

Jeśli chodzi zaś o synchronizację wyników sportowych z portalami, takimi jak Endomondo czy Strava – tutaj zaczyna robić się ciekawie. Może od razu to zaznaczę – jest to możliwe. O ile synchronizację ze Stravą możecie uruchomić z poziomu aplikacji Amazfit, to opcji wybrania Endomondo już brakuje. Tutaj trzeba wykazać się nieco inicjatywą, którą w moim przypadku było połączenie aplikacji Amazfit z aplikacją Google Fit, a następnie połączenie aplikacji Google Fit z Endomondo. Istnieje też opcja skorzystania z darmowego portalu tapiriik.com. Jest to pewnego rodzaju nieudogodnienie, jednak tak naprawdę tę czynność wykonujemy tylko raz, a następnie już wszystko odbywa się automatycznie za nas.

Amazfit GTS

Powiadomienia

Kupując ten zegarek, miałem nadzieję na rozbudowane powiadomienia. W końcu kwadratowy wyświetlacz jest idealny do tego typu zastosowań. I cóż – zegarek pod tym względem w pełni spełnił moje oczekiwania. Nawet dłuższe wiadomości są wyświetlane w całości, a pełną ich treść możemy poznać klikając w ikonkę wiadomości wyświetlającą się pod przychodzącym powiadomieniem. W zagranicznych recenzjach czytałem, że zegarek ma problemy z pokazywaniem powiadomień, ponieważ nie wszystkie przychodzą. To nieprawda – gdy otrzymujecie kilka wiadomości na raz, one przychodzą, ale nie są wyświetlane – pierwszeństwo ma wiadomość pierwsza. Jest to logiczne, gdyż w przeciwnym przypadku nie byłbym w stanie odczytać żadnego powiadomienia. Aby odczytać pozostałe, trzeba – podobnie jak wcześniej – kliknąć ikonkę wiadomości pod powiadomieniem.

Amazfit GTS

W aplikacji Amazfit możemy skonfigurować, jakie konkretnie aplikacje mają przysyłać nam powiadomienia. I są one naprawdę szybkie – od czasu pojawienia się wiadomości na telefonie mija niecała sekunda, gdy to samo powiadomienie pojawia się na zegarku. Tak więc pod tym względem nie mam się absolutnie do czego przyczepić.

Aplikacja Amazfit

Z aplikacji jestem zadowolony, jednak rzadko do niej zaglądam. Znaleźć w niej można historię i długość snu, liczbę kroków, wykres tętna itp. Po wejściu w daną aktywność fizyczną ukaże się mapa wraz ze szczegółowymi danymi i wykresami. To w aplikacji możemy ustawić zachowanie zegarka, takie jak alarmy, powiadomienia, ustawienie dziennego celu, włączenie powiadomień dla połączeń przychodzących i SMSów. W niej możecie też wyłączyć niezwykle denerwujący alert o bezczynności. Działa on w oparciu o czyste dane bieżące, więc nawet po przebiegnięciu kilkunastu kilometrów, odpoczywając, otrzymacie powiadomienie „Za długo siedzisz”. Dzięki za przypomnienie, Amazficie. Co bym bez ciebie zrobił?

W aplikacji można także ustawić częstotliwość wykrywania tętna, włączyć i wyłączyć wibracje, zaktualizować oprogramowanie zegarka, ustawić przypomnienie o wydarzeniu. Ogólnie nic ciekawego. Zamiast więc rozpisywać się o jej funkcjach, zobaczcie zamieszczone zrzuty ekranu właśnie z omawianej aplikacji.

Bateria, czas pracy

Na koniec zostawiłem wisienkę na torcie. Producent gwarantuje dwa tygodnie pracy na jednym ładowaniu. I bez problemu je osiągałem. Przy mierzeniu pulsu co pięć minut, sporadycznych wiadomościach oraz wyłączonym always-on-display jest dokładnie tak, jak obiecuje Amazfit. Z włączonym AoD wartość ta spada do 4-5 dni. W przypadku aktywności ćwiczeń stwierdziłem ciekawą zależność – niemal za każdym razem podczas wykonywania aktywności z włączonym GPS-em, na każdy kilometr przypadał niemal dokładnie jeden procent zużycia baterii. Nie martwiłem się zatem wychodząc na ośmiokilometrowy bieg z zapasem 20% ogniwa. Długi czas pracy – wraz ze znakomitym wyświetlaczem – stanowią o sile Amazfita GTS.

Aplikacja Amazfit
Amazfit GTS

PODSUMOWANIE

Amazfit GTS to bardzo dobry zegarek. Nie jest on tak bardzo zaawansowany, jak smartwatche oparte na systemie Wear OS, ale nadrabia to płynnym działaniem oraz bardzo długim czasem pracy na pojedynczym ładowaniu. Osobiście jednak nie zatrzymam go na dłużej - głównie korzystam z zegarka do biegania, lecz i tak zawsze biorę ze sobą smartfona aby cieszyć się muzyką z Endomondo. Pozostałe funkcje powiadomień, mierzenia snu oraz tętna bez problemu obsłuży o wiele tańszy Mi Band 4. Czy Amazfit GTS jest więc wart 500 zł? To już zależy wyłącznie od Waszych preferencji i zastosowań. Ja mogę go polecić każdemu, komu nie będą przeszkadzały wymienione wcześniej braki.
Jakość wykonania
8
Wygląd
6
Wyświetlacz
9
Czas pracy na baterii
9
Stosunek ceny do jakości
7
Wygoda użytkowania
9
Funkcje
5
Działanie GPS
8

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej