5 Beta Androida Q jest przedostatnią już wersją testową, zanim zobaczymy oficjalną wersję systemu (a jednocześnie poznamy nazwę). Okazuje się, że jest problematyczna.

Co nowego?

Najpierw przyjrzyjmy się zmianom. Tych jest niewiele, na tym etapie bowiem, priorytetem są poprawki i szlify istniejących już nowości, a nie dodawanie kolejnych. Co się jednak zmieniło? Gesty. Razy dwa.

Po pierwsze, koniec problemu z gestem „przesunięcia od boku”, który kolidował w wielu aplikacjach z wysuwanym menu. Zamiast otwierać menu, gest nadpisywał interpretację co w efekcie cofało użytkownika do poprzedniego ekranu. Beta 5 to naprawia, stosując opóźnienie wysuwania menu. Szybki ruch pozostaje dla gestu cofania, zaś żeby otworzyć szufladę z opcjami, musimy przytrzymać palec na brzegu ekranu. Po chwili powinien wyskoczyć mały fragment menu, wtedy też, możemy pociągnąć do końca, by je w pełni otworzyć.

Drugą nowością związaną z gestami jest nowy sposób otwierania Asystenta Google. Od teraz będzie go można wywołać pociągnięciem z rogu, do środka ekranu. Ponadto w rogach pokazują się białe znaczniki sugerujące nową metodę. Jak to działa, możecie obejrzeć na poniższym filmie.

Jeśli tak jak mnie, ciekawi was, co w sytuacji gdy taki gest jest używany już do czegoś innego (np. w OneUI od Samsunga, ten gest służy do wywoływania trybu „obsługi jedną dłonią”), to ostatnia już nowość, powinna to rozjaśnić.

Google adresuje pewne zmiany dotyczące niestandardowych launcherów. Począwszy od Bety 6, na każdym innym launcherze niż ten domyślny w Pixelach, gesty zarówno nawigacyjne, jak i asystenta, będą standardowo wyłączone. Twórca launchera/nakładki będzie mógł zdecydować czy używać ich, czy klasycznych przycisków nawigacyjnych, bądź jeszcze innej, własnej metody.

Łatwo przyszło, łatwo poszło

Niestety, póki co, nie nacieszymy się tymi nowościami. Beta 5 zniknęła równie szybko, co się pojawiła. Powód? Krytyczny problem. Próba instalacji na wielu urządzeniach kończyła się zawieszeniem urządzenia i jego „ucegleniem” (tzw. softbrick). Jest to o tyle niepokojące, że to już druga taka sytuacja. Z Betą 4 było dokładnie to samo. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiadomo. Najpewniej jakieś błędy w kodzie i/lub adresacji partycji, co uniemożliwia prawidłową instalację, pozostawiając partycję systemową pustą/źle nadpisaną. Przy czym są to tylko moje domysły, także na waszym miejscu brałbym je z przymrużeniem oka. Niemniej jednak problem jest i do czasu jego rozwiązania, aktualizacja została wycofana dla wszystkich Pixeli.

android q

Google wydało już oficjalne stanowisko w tej sprawie:

Jesteśmy świadomi problemu z systemem Android Q beta 5 związanego z instalacją aktualizacji. Tymczasowo wstrzymaliśmy aktualizację OTA do wszystkich urządzeń Pixel. Ruszy ona znowu, gdy zbadamy i rozwiążemy ten problem. Przepraszamy za wszelkie niedogodności i poinformujemy Was kiedy, problem zostanie rozwiązany.

Oby problem udało się szybko rozwiązać. Bądź co bądź, od tego zależy kiedy ujrzymy Betę 6, co ma bezpośredni wpływ na wydanie wersji finalnej. Oczywiście, nie ma co mieć do Google pretensji. To wersja testowa, ma prawo mieć błędy. Dlatego osobiście nie polecam takich wersji instalować na swoim „daily driverze”, raczej nikt nie chciałby zostać bez swojego głównego urządzenia.

Używacie testowej wersji Androida? Dotknął was opisany problem?